Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamięć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamięć. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2016

Jak się uczymy?

Współczesne realia rynkowe wymagają od nas nieustannego samodoskonalenia. Jak jednak, w natłoku codziennych spraw, znaleźć czas na naukę? Co zrobić, kiedy wielokrotne powtarzanie informacji nie sprawia, że pozostają one w naszej pamięci? Jak się uczyć, by się nauczyć? Wskazówką do odpowiedzi na te pytania może być poznanie swojego stylu przyswajania informacji.


Sposoby przyswajania informacji

Informacje są przez nas przyswajane za pośrednictwem pięciu zmysłów. Cztery z nich – słuch, część wzroku, dotyk i smak działają poprzez pień mózgu, natomiast węch kieruje dane wprost do ciała migdałowatego oraz do nerwów węchowych systemu limbicznego. Oznacza to, że węch dostarcza nam informacji najszybciej ze wszystkich zmysłów. 

Większość ludzi w naturalny sposób faworyzuje jeden zmysł, zaś trzy najbardziej powszechne drogi otrzymywania informacji to oczy, uszy i ciało. Widzimy oraz słyszymy różne rzeczy bądź angażujemy się w nie bezpośrednio poprzez doświadczenie często obejmujące dotyk.

Krótka charakterystyka stylów

Wzrokowcy lubią porządek wokół siebie, pamiętają dobrze kolory i rysunki oraz położenie przedmiotów. Mają problemy z zapamiętaniem nazwisk, tytułów, nazw itp. Często posługują się zwrotami: „ciemno to widzę”, „popatrz, jak łatwo to zrozumieć”, „spójrz, jak pięknie pachnie”. 

Słuchowcy uczą się, słuchając innych, a także samych siebie podczas dyskusji z innymi. Często mają kłopoty z odczytaniem map i geometrią, natomiast dobrze zapamiętują muzykę, dialogi. Często używają sformułowań: „słuchaj, jakie to ciekawe”, „posłuchaj jakie to dobre”. 

Dotykowcy/czuciowcy są osobami refleksyjnymi, wrażliwymi i spokojnymi. Uczą się poprzez dotyk, doznając wrażeń na powierzchni skóry, używając rąk i palców, wiążąc to, czego się uczą, ze zmysłem dotyku i emocjami. Używa zwrotów „czuję…”, „mam wrażenie…”. 

Kinestetycy uczą się najchętniej w ruchu, angażując się aktywnie w procesie uczenia się poprzez stymulacje, odgrywanie ról, ruch oraz uczestnicząc w czynnościach z życia codziennego. Lubią nieporządek. Charakterystyczne dla nich zwroty to: „to mnie porusza”, „czuję nacisk/napięcie” ... 

A w jaki sposób Ty najlepiej przyjmujesz informacje?

  • Czy podczas zebrań siedzisz prosto i starasz się cały czas patrzeć w oczy osobie mówiącej?
  • Czy wolisz czytać samodzielnie, zamiast słuchać, jak ktoś czyta?
  • Czy chętnie podchodzisz do planszy, żeby zaprezentować problemy w formie wykresu?
  • Czy troszczysz się o swój wygląd?
Jeśli na większość z tych pytań odpowiedziałeś „tak”, prawdopodobnie polegasz na oczach. Najlepiej zatem, jeśli wiedzę pozyskiwać będziesz z obserwacji świata, czytania wykresów, książek.

Wzrokowcy mogą skorzystać z bogatej oferty książek edukacyjnych

  • Czy powtarzasz słowa używane przez prelegenta?
  • Czy zdarza ci się patrzeć w przestrzeń i „słuchać” własnych myśli?
  • Czy lubisz słuchać muzyki, radia?
  • Czy należysz do ludzi, którzy zapamiętują imiona i nazwiska?
  • Czy lubisz rozmawiać przez telefon?
Jeśli odpowiedziałeś „tak” na większość powyższych pytań, prawdopodobnie polegasz na uszach. Słuchaj zatem treści przekazywanych na wykładach, zainwestuj w audiobooki, których możesz słuchać podczas jady samochodem.

Słuchowiec może skorzystać z bogatej oferty audiobooków

  • Czy czasem podczas zebrań osuwasz się w fotelu, zdenerwowany tym, ze nie możesz wstać i wyjść?
  • Czy lubisz zajęcia na świeżym powietrzu?
  • Czy lepiej zapamiętujesz wydarzenia niż twarze albo nazwiska?
  • Czy mowa twojego ciała jest ekspresyjna?
Jeśli na większość pytań odpowiedziałeś „tak”, prawdopodobnie najbardziej polegasz na ciele. 

Większość z nas preferuje jeden spośród wyżej wymienionych sposobów przyswajania informacji, jednak osoby, które pracowały nad stylami uczenia się, może czuć się komfortowo z dwoma lub trzema stylami. 


środa, 25 lipca 2012

Dominic O'Brien "Pamięć genialna! Poznaj triki i wskazówki mistrza"


Studia upłynęły pod znakiem zasady „3xz”, czyli „zakuć, zdać, zapomnieć”? Wizyta w sklepie kończy się karczemną awanturą rodzinną, bowiem w koszyku nie znalazła się większość z zaplanowanych zakupów? Numery telefonów „pamiętasz” wyłącznie dzięki zapisaniu ich na karcie pamięci, a o urodzinach żony przypomina sekretarka? Kluczyki od samochodu znajdujesz w lodówce, wyniki wczorajszego meczu nikną we mgle niepamięci, zaś tekst  przemowy, którą masz wygłosić na spotkaniu firmowym, przypomina naukę chińskiego? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedziałeś/odpowiedziałaś „tak”, to znaczy, że twojemu mózgowi potrzebna jest… gimnastyka.
A któż mógłby ją poprowadzić lepiej niż Dominic O`Brien, ośmiokrotny zdobywca tytułu „Międzynarodowego Mistrza Pamięci”, super mózg, zapamiętujący aż pięćdziesiąt cztery talie kart (a przecież wszystko jeszcze przed nim) i dyrektor generalny World Memory Sports Council. Jego książka „Pamięć genialna! Poznaj triki i wskazówki mistrza” to drogowskaz, zdolny poprowadzić czytelnika prostą (choć wymagającą nie lada wysiłku umysłowego) drogą ku zapamiętaniu (wzorem mistrza) w ciągu 30 minut 2385 losowo wygenerowanych cyfr kodu dwójkowego.
Zanim to jednak nastąpi czeka nas wytężona praca, nie można się bowiem łudzić, że spektakularna zmiana nastąpi z dnia na dzień. Autor zabiera nas ze sobą „w podróż prowadzącą po wytyczonym (…) szlaku, oznaczając trasę i pokazując rzadko uczęszczane skróty” i zapewniając „narzędzia wystarczające do tego, byś pewnego dnia sam odkrył, jak niesamowitą pamięcią dysponujesz”. Aby jednak było to możliwe, musimy zwalczyć w sobie pokusę selektywnej lektury książki, bowiem każdy kolejny rozdział oparty został na treściach, poruszanych w poprzednim. Dlatego też każda nieuwaga bądź pobieżne zapoznanie się z tekstem, działa na naszą niekorzyść. Tak skonstruowana została pierwsza część książki, która odkryje przed nami tajemnice naszego mózgu, jego budowy, funkcjonowania i współpracy półkul mózgu. Any zmierzyć stopień sprawności naszej pamięci w miarę opanowywania kolejnych technik przedstawionych w książce, autor proponuje nam dwa podstawowe testy, pozwalające ocenić bieżące możliwości pamięciowe.
Drugą połowę publikacji stanowią scharakteryzowane poszczególne metody praktycznego zastosowania wprowadzonych przez autora technik pamięciowych, a także wskazówki dotyczące higieny umysłu i ciała. Piętnaście wydzielonych z treści rozdziałów ćwiczeń do samodzielnego wykonania pozwoli na trening poszczególnych aspektów pamięci, dzięki czemu będziemy mogli przekonać się, jak z dnia na dzień poprawia się nasza zdolność koncentracji, zapamiętywania oraz kreatywności.
„Pamięć genialna” jest rzeczywiście genialną książką, która znacząco poprawia jakość pamięci (a co za tym idzie - życia). Od dziś nauka języka, zakupy czy studiowanie stanie się prawdziwą przyjemnością. Pod warunkiem oczywiście, że publikację wykorzystamy czynnie, a nie biernie, ograniczając się wyłącznie do lektury. Podstawą jest ćwiczenie (dobrze jest poświęcać na trening choć kilka minut dziennie), a także dobra zabawa przy wizualizacji określonych symboli, wymyślaniu historii czy rysowaniu map myśli. Wszak praktyka czyni mistrza, a patrząc na osiągnięcia autora przekonujemy się o tym najlepiej. Kto wie, może już wkrótce i my mu dorównanym, zaś zapamiętanie 2385 cyfr w trzydzieści minut, stanie się realnym osiągnięciem.


Recenzja została także umieszczona na stronach wortalu literackiego Granice.pl
Dominic O`Brien "Pamięć absolutna", Sensus, 2012 r.