sobota, 26 września 2015

Michael Bond „Siła innych”

Tytuł: Siła innych
Autor: Michael Bond
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN







„Nigdy (…) nie można odgadnąć, jak postąpi pojedyncza osoba, natomiast dokładnie da się przewidzieć, co zrobi pewna określona grupa ludzi” – pisał Arthur Conan Doyle. Czy rzeczywiście człowiek, jako jednostka, jest nieprzewidywalny, czy też da się z pewnym prawdopodobieństwem określić algorytm jego postępowania? Czy można przewidzieć zachowanie grupowe, czy też wszystko zależy od jej składu, dynamiki grupy? Czy rzeczywiście inni ludzie w grupie mają na nas tak wielki wpływ, że tracimy swoją indywidualność, że poddajemy się presji tłumu?
Na te wszystkie pytania odpowiedzi poszukuje w swojej książce „Siła innych” Michael Bond, recenzent i autor wielu książek i artykułów obejmujących swoim zakresem zagadnienia dotyczące psychologii i zachowania człowieka. Publikacja Domu Wydawniczego PWN, jest niezwykle frapującym tekstem, zmuszającym nas do analizy własnego zachowania, w tym funkcjonowania w określonej roli grupowej, ale i wyjaśniającym pewne schematy zachowań, z którymi mamy do czynienia niemal na każdym kroku. Każda interakcja pomiędzy ludźmi jest związana z pewien sposób z wpływem, choć jego siła zależy od różnych czynników. Podobnie zresztą jak samo zachowanie człowieka w określonych sytuacjach, uzależnione jest nie tylko od samej sytuacji, ale też wielu innych zmiennych, na które wpływ mieć możemy bądź które są od nas niezależne.
Książka „Siła innych” jest skierowana nie tylko do psychologów, socjologów czy specjalistów od zarządzania kryzysowego bądź też reklamy, ale do każdego, kto pragnie zrozumieć siebie oraz innych, kto interesuje się naturą człowieka i motywami jego działania. Przytaczając badania, jakie na przestrzeni kolejnych stuleci były prowadzone przez różne ośrodki badawcze, Bond pokazuje w jaki sposób zmieniało się postrzeganie pewnych zachowań, jak ewaluowały pewne teorie bądź też, w jaki sposób kolejne eksperymenty potwierdzały przyjęte założenia. „(…) Nie jesteśmy wyłącznymi wodzirejami naszego życia, jak nam się wydaje, lecz stworzeniami gromadnymi w każdym calu” – pisze autor, przytaczając przykład dowodzące naszego upodobania do grupowania, przynależności do pewnej zbiorowości.
Z lektury dowiadujemy się, co wspólnego ma odmowa wypłaty pieniędzy jednemu człowiekowi z upadkiem banku, dlaczego imitacja jest kołem napędowym społecznej interakcji, w jaki sposób świadomie oddziaływać na ludzi przez celowe okazanie wybranej emocji. Autor wyjaśnia również zjawisko zarażenia emocjonalnego, szuka prawidłowości w zachowaniu tłumu, zajmuje się ponadto podłożem zachowania terrorystów, w tym terrorystów-samobójców. Przywołuje tu m.in. postać Scotta Atrana, naukowca Uniwersytetu Michigan, zajmującego się analizą antropologii religijnej, który spotyka się z zabójcami, kluczowymi postaciami dżihadu i przyszłymi męczennikami w Gazie, Indonezji, Maroku. Bond pisze również o zjawisku lojalności grupowej, widocznym szczególnie podczas wojny, poszukując odpowiedzi na pytanie, dlaczego w czasie zagrożenia dzięki spójności grupy wzrasta motywacja. Pokazuje także, w jaki sposób dynamika grupy zmienia życie pojedynczego człowieka, skłaniając do wzniosłych czynów bądź do zła.
„Siła innych” bezsprzecznie dowodzi tego, iż nie można zignorować nieświadomego wpływu ludzi na swoją osobę oraz jego siły. Jak się przed nim chronić? Jedynym sposobem jest podwyższanie swojej świadomości, obserwacja siebie i swoich zachowań, ich analiza, a także gromadzenie informacji na temat danej grupy. W obecnych czasach nie sposób jest bowiem uniknąć innych ludzi, nie będąc uznanym przy tym za ignoranta, dziwaka, jednostkę aspołeczną, choć - jak twierdzi autor – „samotność może się okazać bardzo pożądanym stanem, a tym, którzy potrafią się do niej dostosować, może służyć nawet lepiej niż czyjeś towarzystwo”. Pamiętajmy jednak, ż samotność nie jest dla każdego, bowiem również i na nią trzeba być przygotowanym, również i do niej trzeba dojrzeć …
Wspomniane zagadnienia stanowią zaledwie nikłą część tematów poruszonych przez Bonda w książce, która zmienia nasz sposób spojrzenia zarówno na swoje zachowanie, jak i na funkcjonowanie grup społecznych do których przynależymy. Napisana przystępnym językiem, zachowująca jednak naukowy charakter publikacja, stanowi fascynującą lekturę, pomagającą zrozumieć wiele prawidłowości, wyjaśnić wiele zjawisk społeczno-gospodarczych. Przykłady, którymi posługuje się Bond przemawiają do wyobraźni, zapadając jednocześnie w pamięć, zaś wiedza wyniesiona z lektury jest bezcenna, chociażby dla polepszania komunikacji społecznej czy panowania nad grupą. 

niedziela, 20 września 2015

Artur Tołłoczko „Winnetou, czyli krótki przewodnik po coachingu”

Tytuł: Winnetou, czyli krótki przewodnik po coachingu
Autor: Artur Tołłoczko
Wydawnictwo: Psychoskok







Moda na coaching trwa niezmiennie od kilku lat, choć często jest on błędnie przez firmy rozumiany i traktowany jako narzędzie karania, a nie rozwoju. Czym zatem coaching naprawdę jest? To interaktywny proces, dzięki któremu możemy polepszyć efekty działania, odkryć „pragnienie serca”.  Coachowie pracują z klientem nad zagadnieniami związanymi nie tylko z biznesem, ale i zdrowiem, relacjami interpersonalnymi, finansami – każdym obszarem, w którym czujemy, iż nie realizujemy się w pełni. Coaching pomaga w ustalaniu celów zgodnie z zasadą SMART, w optymalizacji działań, podejmowaniu trafnych decyzji oraz w wykorzystaniu naturalnych umiejętności. Odpowiedzialność za wybór drogi, a także za podjęte działania leży jednak po stronie klienta.
O tym, czym coaching jest (a także czym nie jest), jakimi rządzi się zasadami i prawami, a także jak przebiega jako proces, pisze Artur Tołłoczko, menedżer, certyfikowany coach oraz trener. Swoją wiedzę oraz bogate doświadczenia prezentuje w książce „Winnetou, czyli krótki przewodnik po coachingu”, opublikowanej nakładem wydawnictwa Psychoskok. Jako trener oraz wykładowca miałam przyjemność zapoznać się już z wieloma publikacjami z zakresu coachingu, których na rynku z roku na rok jest coraz więcej, ale praca Tołłoczko zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. To prostota, z jaką autor objaśnia poszczególne etapy procesu coachingowego zwraca uwagę, sprawia bowiem, że nawet czytelnik, który do tej pory nie miał z coachingiem do czynienia bądź też utożsamiał go z karaniem, a nawet z … nieczystymi praktykami (rzecz się ma podobnie z NLP), poznaje jego prawdziwą naturę.
Naszym przewodnikiem po świecie coachingu jest sam coach – autor, który dzięki odtworzeniu sesji coachingowych prowadzonych z niejaką Beatą, umożliwia nam obserwację całego procesu. Wspomniana Beata jest postacią fikcyjną, ale tak naprawdę na tyle neutralną, że każdy z nas może się z nią utożsamiać. Rozdział po rozdziale (sesja po sesji) jesteśmy świadkami dojrzewania Beaty do realizacji swojego marzenia, ale przede wszystkim … odkrycia, co tak naprawdę tym marzeniem jest. Bohaterka zdecydowała się bowiem na coaching pragnąc odkryć „potrzebę serca”, która była ściśle związana z marzeniem z dzieciństwa i fascynacją tytułowym Winnetou. Autor pomaga w udzieleniu odpowiedzi dlaczego pomoc tak naprawdę jest Beacie potrzebna, pokazuje, jak ważne jest w coachingu pierwsze wrażenie, pisze o zasadach współpracy, odkrywaniu celów, wartościach, a także o przejściu drogi od rozpoznania marzeń do poznania potrzeby serca. Wraz z coachem Beata identyfikuje również zasoby mogące ułatwić realizację celów oraz … przekłada swoje zamiary na konkretne kroki oraz plan działania.
„Winnetou, czyli krotki przewodnik po coachingu” to przede wszystkim książka dla początkujących, czyli tych czytelników, którzy mieli dotąd o coachingu fałszywe wyobrażenie bądź dokładnie nie wiedzieli, jak go traktować. Być może jej lektura zainspiruje, zachęci do wkroczenia na ścieżkę coachingu – rozumianego również jako zawód. Poszczególne sesje Beaty skłaniają ponadto do refleksji, a może nawet do „przepracowania” pewnych rzeczy samodzielnie, a nawet skorzystania z profesjonalnej pomocy. To jedna z tych książek, które wzbogacają czytelnika o wiedzę na temat niego samego, prowokują do zmian, do odpowiedzi na niewypowiedzialne dotąd pytania, a w konsekwencji – do rozwoju!

wtorek, 8 września 2015

Michał Heller „Własna kawiarnia, marzenie czy udręka”

Tytuł: Własna kawiarnia, marzenie czy udręka
Autor: Michał Heller
Wydawnictwo: Rozpisani.pl







„Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość” – mówił francuski polityk i dyplomata Charles-Maurice de Talleyrand i choć każdy z nas tak naprawdę ma swoje preferencje smakowe, to jednak wielu podziela zdanie Talleyranda. Powyższe słowa dowodzą również tego, że o kawie się również mówi, a nie tylko ją pije. Kawa stała się elementem naszego stylu życia, zaś jej gatunek i sposób picia, stanowi tak naprawdę odzwierciedlenie naszego charakteru a nawet dobowego rytmu dnia. Często też, sącząc gorące espresso i leniwie przeglądając gazetę w kawiarni bądź pędząc z kubkiem kawy w ręce do pracy grożącej wypaleniem zawodowym myślimy, jak wielkim szczęściem musi być posiadanie własnej kawiarni. Co więcej – często taka refleksyjna myśl w połączeniu z określonym bodźcem (pozytywnym lub negatywnym) staje się przyczynkiem do otwarcia własnej kawiarni.
Tyle tylko, że „osiem na dziesięć kawiarni pada w ciągu pierwszego roku”. Tak właśnie twierdzi Michał Heller, twórca sieci Take Away Coffe, pasjonat kawy i własnego biznesu, który postanowił podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem w książce „Własna kawiarnia, marzenie czy udręka”. Pozycja adresowana jest szczególnie do osób, które planują założyć własny biznes związany z kawą, ale również do wszystkich miłośników kawy, zawiera bowiem wiele interesujących informacji na temat historii tego napoju i ciekawostek związanych z jego przygotowaniem. Dla tych, którzy snują marzenia o intratnym interesie, książka będzie również chwilą prawdy i okazją do zastanowienia się, czy naprawdę jest to biznes dla nich, czy są gotowi na związane z nim wyrzeczenia. Jeśli tak, czeka ich z pewnością wytężona praca, ale i wielka przyjemność płynąca z robienia tego, co kochają.
Autor wprowadza nas w świat kawy i własnego biznesu stopniowo, rozpoczynając od legendy związanej z odkryciem kawy, informacji na temat pochodzenia ekspresu do kawy czy identyfikacji ziaren kawy (robusta i znana wszystkim arabika). Przypomina również, że jednym z pierwszych orędowników kawy był Jan III Sobieski, zaś pierwszym Polskim miastem z kawiarniami (tzw. kafehauzami) - Gdańsk.
Heller tworzy również listę pytań, jakie mogą zadać klienci właścicielowi i pracownikom kawiarni oraz udziela na te pytania odpowiedzi. Obala ponadto kawowe mity, przytacza kilka faktów o espresso i zmusza do odpowiedzi, czy naprawdę i po co chcemy mieć własną kawiarnię. Opisując znaną sobie rzeczywistość i swoje doświadczenia w biznesie uświadamia, jak wielkim jest on wyzwaniem i jakie czynniki musimy uwzględnić decydując się na wybór tej branży. Udziela również wielu cennych rad i daje wskazówki dotyczące wyboru lokalizacji, zakupu odpowiedniego sprzętu czy szkolenia baristów. Dzieli się również wiedzą na temat kalkulacji cen, podaje kilka świetnych pomysłów związanych z promocją lokalu. Pomaga również poruszać się w gąszczu przepisów i wymagań, jakie prawo narzuca w związku z otwarciem i prowadzeniem lokalu, w tym omawia dokładnie wymagania sanitarno-epidemiologiczne, które muszą być spełnione w przypadku podmiotów ubiegających się o otwarcie działalności gastronomicznej. Szczególnie przydatna dla osób planujących otwarcie kawiarni, jest dokumentacja HACCP, stanowiąca integralną część e-booka.
„Własna kawiarnia, marzenie czy udręka” to interesująca lektura dla wszystkich miłośników kawy, w tym dla tych, którzy planują związać się z kawą na dłużej i w oparciu o nią prowadzić własna firmę. Istotny jest fakt, iż nie jest to kolejna publikacja koncentrująca się na teorii, nie znajdziemy tu ani definicji biznesplanu, ani marketingu, ale mnóstwo istotnych i praktycznych informacji, swego rodzaju know how prowadzenia własnej kawiarni. To bezcenna wiedza, która pomoże uchronić się przed bezlitosna statystyką i upadkiem biznesu w ciągu wspomnianego pierwszego roku, a nawet pozwoli wyprowadzić kawiarnię na szerokie wody biznesu i sprawić, by klienci nie tylko wracali, ale przyprowadzali ze sobą przyjaciół i znajomych. To również publikacja godna polecenia osobom już prowadzącym własny biznes, być może wskazówki podane przez Hellera pozwolą im rozwinąć skrzydła, być może zainspirują do zmian…

środa, 22 lipca 2015

Wayne W. Dyer "Tak miało być"

Tytuł: Tak miało być
Autor: Wayne W. Dyer
Wydawnictwo: Samsara







„Kiedy do działania pobudza cię jakiś wielki cel, jakiś niezwykły projekt, twoje myśli zrywają pęta, twój umysł uwalnia się od ograniczeń, twoja świadomość rozszerza się we wszystkie strony, a ty znajdujesz się w nowym, ogromnym i cudownym świecie” – mówił Patańdźali już 2300 lat temu. Te proste słowa stanowią do dziś podstawę wszystkich motywacyjnych praktyk oraz pracy z celami. Czemu jednak, mimo oczywistej prawdy w nich zawartej, wciąż tak mało ludzi realizuje swoje plany, żyje w szczęściu i spokoju? Czemu ignorujemy ten drogowskaz, prowadzący nas drogą spełnienia i samorealizacji?
Być może odpowiedź na to pytanie znajdziemy w niezwykłej książce, a właściwie autobiografii jednego z najbardziej popularnych mówców oraz autorów książek poświęconych motywacji. Wayne Dyer, który na swoim koncie ma ponad trzydzieści książek, tym razem zdecydował się podzielić z czytelnikami swoimi najbardziej osobistymi doświadczeniami, swoimi sukcesami i porażkami. Wpuszczając nas do swojego prywatnego życia daje on świadectwo wielkiego zaufania do czytelników, ale podczas lektury „Tak miało być” szybko zrozumiemy, że to zaufanie jest od lat podstawą jego działania.
Opublikowana nakładem wydawnictwa Samsara książka, to nie tylko pasjonująca lektura napisana przez wielkiego człowieka, ale także prawdziwa lekcja życia, z której możemy czerpać pełnymi garściami, ucząc się na jego porażkach i korzystając z jego przepisów na sukces. Inspirację w tych pamiętnikach znajdą wszyscy ci, którzy poszukują bodźca do działania, którym brak pomysłu na siebie, którzy wciąż doświadczają niepowodzeń. Autor nie tylko pomaga przekuć słowa w czyny, ale dodaje nam wiary w to, że jesteśmy w stanie sięgać gwiazd i zdobyć wszystko, o czym marzymy. Kluczem jest jednak nieprzerwana wiara w powodzenie i niestrudzone dążenie ku realizacji planów, wbrew przeciwnościom losu czy opiniom innych.
Autor przytacza słowa, jakie niegdyś wypowiedział Nietzsche: „Ty masz swój sposób. Ja mam swoje sposoby. Nie istnieje coś takiego jak dobry, poprawny i jedyny sposób – nie istnieje pewny sposób robienia czegokolwiek”. Życie Wayne`a W.Dyera jest tego najlepszym przykładem. Wychowywany przez samotną matkę, często przebywający w rodzinach zastępczych, żyjący w ubóstwie autor, stał się jednym z najlepiej zarabiających pisarzy i trenerów osobistych.  Zamiast narzekać na tragiczne dzieciństwo, na biedę i brak perspektyw, autor wziął sprawy w swoje ręce. Co więcej – potraktował tę sytuację jak lekcję oraz proroctwo na przyszłość. Już jako dziecko bowiem zrozumiał, że dzięki jego pomocy ludzie często czują się lepiej, a ta świadomość stała się kamieniem milowym w jego rozwoju i późniejszej karierze jako psychiatry, terapeuty, pisarza i mówcy.
Zanim jednak autor osiągnął status, którym może cieszyć się obecnie, wstąpił do armii, gdzie szkolił się na radiooperatora i kryptografa, a następnie pracował jako specjalista ds. telekomunikacji na pokładzie największego okrętu na świecie, USS „Ranger”. Jeszcze będąc w wojsku wygrał konkurs na artykuł poświęcony dyskryminacji grup mniejszościowych. Choć miał z tego powodu wiele kłopotów, ostatecznie ów artykuł stał się kolejną lekcją od życia, a przy tym utwierdził go w przekonaniu, że zawsze należy podążać własną ścieżką i nie wolno uginać się pod presją. Tej zasadzie kultywował podczas studiów, prowadzenia prywatnej praktyki, czy pisania książek. W swoich publikacjach oraz podczas prowadzonych wykładów nieustannie namawia on do zmiany swojego nastawienia, do wzięcia odpowiedzialności za to, co dzieje się w naszym życiu oraz do naprawienia błędów w naszym sposobie myślenia. Wówczas możemy spodziewać się kolosalnych zmian we wszystkich sferach życia, spowodowanych między innymi doskonaleniem umiejętności dostrzegania znaków i właściwych ludzi na naszej drodze.
„(…) Jestem przekonany, że każda istota ludzka przybywa do tego wymiaru z własną, niepowtarzalną osobowością. Zostajemy tu przysłani z niewidzialnego pola nieograniczonych możliwości (…)” – pisze autor, z każdym rozdziałem przekonując nas do głoszonych przez siebie koncepcji i wizji efektywnego działania. Autor, który stanowi najlepszy przykład realizacji „american dream”, wszystko w życiu zawdzięcza sobie oraz pielęgnowaniu wiary w to, że na jego drodze pojawią się właściwi ludzie, że właściwie odczyta znaki. Książka „Tak miało być” jest pięknym i wzruszającym przykładem tego, że sami kreujemy swoje życie. Musimy tylko uwierzyć w swoją moc i używać swojej wyobraźni do tworzenia scenariuszy, a następnie zachowywać się w taki sposób, jakbyśmy zrealizowali swój cel – to tylko jeden z sekretów sukcesu Dyera, które zdradza w swoim pamiętniku. Autor, który w chwili pisania książki zmagał się już z białaczką, całą swoją postawą wyrażał przekonanie, że wygra z chorobą. Jestem przekonana, że właśnie tak będzie …

środa, 17 czerwca 2015

Tom Kelley, David Kelley: „Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał”

Tytuł: Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał
Autor: Tom Kelley i David Kelley
Wydawnictwo: MT Biznes







Innowacyjność, nieszablonowość, kreatywność – te słowa coraz częściej pojawiają się w ofertach pracy, jako pożądane cechy potencjalnego kandydata. Poszukując nowych sposobów wykonywania dotychczasowych zadań, nowych sposobów prezentacji oferty czy sprzedaży, nowego podejścia do produktu, firmy pragną zaistnieć na konkurencyjnym rynku, wyprzedzić konkurencje, otworzyć sobie nowe drogi rozwoju. Ale przymioty te nie dotyczą tylko przedsiębiorstw i nas samych – postrzeganych przez pryzmat pracowników. Dzięki kreatywności i otwartości na nowe rozwiązania możemy nieustanie się rozwijać również na płaszczyźnie osobistej, poszukując nowych dróg i możliwości, możemy również odnaleźć swoje przeznaczenie.
O tym, w jaki sposób możemy czerpać w pełni z naszych możliwości, jakim sposobem dodać sobie odwagi w procesie realizacji swoich planów i zamierzeń, do stawiania pytań, na które można usłyszeć zaskakujące odpowiedzi, możemy przeczytać w niezwykłym poradniku „Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał”, opublikowanym nakładem wydawnictwa MT Biznes. Autorzy, Tom Kelley i David Kelley, posługując się własnym przykładem, pokazują w jaki sposób kreatywność może odmienić życie danej osoby, a nawet losy produktów i firm. David Kelley jest założycielem IDEO, jednej w wiodących firm zajmujących się innowacją oraz projektowaniem, a także twórcą d.school, swego rodzaju szkoły kreatywności na uniwersytecie Stanforda. Tom Kelley jest partnerem biznesowym brata oraz autorem tak frapujących pozycji, jak „Sztuka innowacji” oraz „Dziesięć twarzy innowacji”.  Własne doświadczenia zawodowe autorów, a także historie ich studentów czy pracowników, pozwalają im stać się ekspertami w dziedzinie innowacji i z pełnym przekonaniem promować ideę kreatywnego podejścia do życia.
W swojej książce autorzy wyjaśniają istotę innowacji przekonując, że zdolność do twórczego działania nie jest stałą cechą wrodzoną, że „we wszystkich nas drzemie ogromny twórczy potencjał i czeka, aby go uwolnić”. Przekonujemy się również, że twórcze przedsięwzięcia są obecnie podstawą rozwoju i służą miedzy innymi rozpoznawaniu potrzeb klientów i jak najlepszemu dopasowaniu oferty produktowej, a także realizacji własnych pasji i spełnianiu marzeń. Według autorów, twórcza odwaga jest sposobem poznawania świata i możliwości płynących z otoczenia, jest bodźcem do poszukiwania nowych dróg oraz nowych rozwiązań. Mimo iż przyznają oni, że nie ma uniwersalnej metodologii wprowadzania w życie nowych pomysłów, to identyfikują oni następujące etapy występujące w procesie: inspiracja, synteza, pomysły i eksperymenty oraz implementację, szczegółowo omawiając każdy z nich. Pokazują również, w jaki sposób pielęgnować twórcze myślenie i pokonać wewnętrzne lęki. Szczególnie cenny jest rozdział siódmy, w którym autorzy oddają w nasze ręce zestaw ćwiczeń, z których każde odpowiada jakiemuś zagadnieniu bądź problemowi z zakresu innowacji. Każde z nich możemy wykonać samodzielnie, każde z nich otworzy przed nami nowe możliwości pokazując, jak wiele możliwych rozwiązań jest dostępnych dla każdego problemu. Możemy korzystać ze wszystkich propozycji autorów bądź tez wybranych metod, najbardziej odpowiadających naszym potrzebom czy preferencjom – osobiście niezmiennie sobie cenię mapę myśli, natomiast zaintrygowało mnie ćwiczenie z kreatywności numer 3 – błyskawiczna sesja generowania pomysłów. Jestem przekonana, że zarówno moi współpracownicy, jak i studenci, z chęcią posłużą się tą metodą, pozwalającą rozpalić kreatywność.
„Twórcza odwaga” to poradnik nieszablonowy, pokazujący na licznych przykładach, w jaki sposób kreatywności i innowacyjne podejście do zadań może wpływać na przyszłość. To jedna z tych pozycji, po którą powinni sięgnąć nie tylko właściciele firm, niezależnie od branży, w jakiej działają, ale także każda z osób, pragnących się rozwijać, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i zawodowej. Tom i David Kelley dostarczają nam do tego narzędzi, zaś przytoczone przez nich dowody pozytywnego wpływu kreatywności na życie, same w sobie inspirują do działania!

niedziela, 7 czerwca 2015

Alison Wolf „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”

Tytuł: Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo
Autor: Alison Wolf
Wydawnictwo: MUZA SA







Emancypacja kobiet, ich prawo do głosu, do decydowania o swoim losie to proces, który trwał przez długie lata. Sytuacja kobiet zmieniała się stopniowo, zarówno w wyniku przemian politycznych, rozwoju cywilizacji, jak i pod wpływem samych kobiet, które nie godziły się na przedmiotowe traktowanie, które głośno domagały się praw. Rewolucja francuska z 1789 r. czy walki o niepodległość w Ameryce Północnej były kamieniami milowymi w walce o równouprawnienie, zaś rozwijający się ruch kobiecy wysuwał żądania przyjmowania kobiet w poczet studentów, równej pracy i płacy, zrównania praw małżonków czy innych uprawnień, które dziś wydaja się nam oczywistością. W wielu krajach kobiety mogą wykonywać już większość zawodów zarezerwowanych dotąd dla mężczyzn, stają się kreatorkami własnych biznesów czy wspinają się po szczeblach korporacyjnej kariery. Czy jednak to wyzwolenie ich spod jarzma rzeczywiście się dokonało, czy przed nami jeszcze daleka droga? Jakie skutki dla mikro- i makrootoczenia spowodowała emancypacja kobiet? Jakie nowe dylematy i ograniczenia niesie dla kobiet równouprawnienie?
Na wszystkie te pytania odpowiedzi poszukuje Alison Wolf, ekonomistka, specjalistka w dziedzinie zarządzania sektorem publicznym, autorka raportu rządowego na temat edukacji zawodowej. Jej książka „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”, opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA, to obszerne studium nad historią kobiecej emancypacji, a także próba analizy obecnej sytuacji kobiet i ich miejsca we współczesnym świecie.  Posługując się danymi statystycznymi, bazując na posiadanej wiedzy ekonomicznej i psychologicznej, opierając się na historycznych faktach, stworzyła ona portret kobiety XXI wieku, nie zapominając jednocześnie o wydarzeniach, które doprowadziły do stworzenia tego obrazu. Wolf unikając naukowego języka, pisze prosto o rzeczach skomplikowanych, zmieniając książkę analityczną w porywające kompendium wiedzy na temat kobiety. Dlatego też ta publikacja powinna się znaleźć w biblioteczce każdej kobiety, niezależnie od obranej drogi życiowej powinna był również lekturą obowiązkową dla socjologów, psychologów czy historyków.
Książka podzielona jest na dwie części, z których pierwsza dotyczy szeroko pojętego tematu funkcjonowania kobiety na rynku pracy, zaś druga – nowego podziału domowych obowiązków i kwestii stereotypów, czyniących z kobiety strażniczki domowego ogniska i … kury domowe. Autorka posługując się przykładami znanych, współczesnych kobiet dowodzi, że dla wielu kobiet kwestia płci nie jest najważniejszą kwestią w ich życiu. Fakt, iż są one kobietami nie determinuje ich losów takim stopniu, jak to miało niestety miejsce jeszcze przed stuleciem. Coraz więcej kobiet kończy studia, zajmują one kierownicze stanowiska w firmach, podróżują same po świecie, zarabiając sumy, o których wcześniej nie mogły nawet marzyć. I choć nieustannie słyszymy, że w pewnym momencie napotykają na „szklany sufit” to, jak wskazuje autorka „wykształceni, dobrze zarabiający mężczyźni również stanowią około 15 procent wszystkich mężczyzn w krajach rozwiniętych (…)”. Wolf podkreśla również, że miejsce pracy zaczyna pełnić centralną rolę w życiu kobiety, zauważa, że obecnie wiele wykształconych kobiet pozostaje bezdzietnych z wyboru oraz dostrzega powiększającą się przepaść pomiędzy matkami z wyższym wykształceniem, a pozostałymi kobietami, zadając jednocześnie pytanie, czy jest to zjawisko przejściowe czy trwałe. Wolf pisze również o rodzicielstwie pracujących kobiet, o opiece nad dziećmi i dylematach kobiet, które chcą realizować się w pracy, a przy okazji mieć rodzinę i zajmować się domem.
W części drugiej książki czytamy o wpływie pigułki antykoncepcyjnej na karierę i przyjemność płynącą z seksu, a także o kurtyzanach i burdelmamach, czyli o wszechobecnej rozpuście minionych wieków. Autorka pokazuje zmiany, jakie zaszły w poglądach kobiet na to, co sprawia, że seks jest „dobry”, pisze o prostytucji i seks biznesie, a także o … kryteriach doboru życiowych partnerów. Niestety, kobiety mające w pamięci firm o współczesnym Kopciuszku, czyli „Pretty Woman” muszę rozczarować – autorka dowodzi, że „bogaci ciągle żenią się z bogatymi” oraz, że „dzisiejsi przywódcy partyjni i wschodzące gwiazdy polityki żyją w ambitnych związkach, w których partnerki też pracują: jako prawniczki, projektantki, dziennikarki, urzędniczki wysokiego szczebla i dyrektorki firm”.
Alison Wolf, posługując się licznymi przykładami oraz danymi statystycznymi stara się pokazać, że każda pojedyncza zmiana w sytuacji kobiet, w myśleniu i zachowaniu oraz postrzeganiu ich przez społeczeństwo, nie pozostała bez wpływu na inne sfery. Prawo do głosu, równouprawnienie, otwarcie rynku pracy dla kobiet, możliwości edukacji pociągnęły za sobą zmianę roli kobiety, która najczęściej nie chce być już postrzegana wyłącznie przez pryzmat męża, dzieci czy ciast upieczonych na doroczny jarmark. To proces, którego nie da się zatrzymać – z roku na rok przybywa wykształconych kobiet, należących do kadry zarządzającej bądź prowadzących własne biznesy.
Książka „Faktor XX” nie jest głosem feministki, ale badaczki, która dokonuje rzeczowej analizy tematu. Tematu, nad którym warto się pochylić, bowiem wszystko na to wskazuje, że odsetek kobiet, dla których sukces oznacza coś innego niż nakarmiony mąż i gromadka dzieci, będzie wzrastał!

sobota, 6 czerwca 2015

Steven D.Levitt, Stephen J.Dubner "Myśl jak freak"

Tytuł: "Myśl jak freak"
Autorzy: Steven D.Levitt, Stephen J.Dubner
Wydawnictwo: MT Biznes








Każdego dnia jesteśmy bombardowani setkami informacji, podawanych przez ekspertów w dziedzinie psychologii, ekonomii, medycyny, przez polityków, dziennikarzy, firmy czy agencje badawcze. Zazwyczaj przyjmujemy je jako pewnik, nawet nie zastanawiając się, skąd to przekonanie się w nas bierze, nie polemizując z nim. Niestety, w konsekwencji często jesteśmy jak owca idąca bezmyślnie na rzeź, stajemy się sterowalni, łatwo jest przewidzieć nasze reakcje i nasze sądy. Co więcej, bardzo często podejmowane przez nas decyzje nie są tak naprawdę nasze, a już na pewno nie są oparte na właściwych przesłankach. Podejmowanie decyzji jest rzeczą trudną – zaprotestujesz. Rzeczywiście, ale to nie znaczy, że jesteś zwolniony z wszelkiego działania, a przede wszystkim … myślenia.
Prawda jest bowiem taka, że aby poznać prawdziwe zasady rządzące tym światem, aby obalić stereotypy, fałszywe przekonania i poznać prawdę o naturze rzeczy, musisz zacząć myśleć jak freak. Teraz jest to bardzo proste, dzięki książce „Myśl jak Freak”, opublikowanej nakładem wydawnictwa MT Biznes. Autorzy kontrowersyjnych i budzących rzesze ludzi z letargu książek: „Freakonomia. Świat od podszewki” oraz „Superfreakonomia” znów wracają do gry, by pokazać czytelnikom, w jaki sposób przeprogramować swój mózg!
Dzięki lekturze nie tylko zaczną nasuwać się odpowiedzi na pytania, które gnębiły cię od lat, pozbędziesz się dylematów, identyfikacja rzeczywistości i analiza otoczenia stanie się dziecinnie prosta, a co więcej – dostarczy rzetelnych danych będących podstawą twoich dalszych działań. Przekonasz się również, że wbrew temu, co słyszysz dookoła, nie istnieje jedna właściwa ścieżka, nie istnieje jeden punkt widzenia czy jedno rozwiązanie. Takie myślenie, choć wygodne, tak naprawdę tylko ogranicza, nie pozwala na rozwój czy ostateczną eliminację problemu. Zmieniająca się rzeczywistość wymaga od ciebie elastyczności i kreatywności, wymaga tego, byś nieustannie podejmował decyzje w warunkach niepewności, więc najwyższy czas zacząć myśleć jak freak. Dzięki temu dotrzesz do sedna, odkryjesz drugie dno, będziesz posługiwał się wędką i nie zadowolisz się daną w drodze łaski rybą.
Jeśli miałeś wcześniej okazje sięgnąć po książki autorów wiesz, czego możesz się spodziewać – ich spojrzenie zachwieje w posadach twoim bezpiecznym światem, wytraci cię z równowagi, zmusi do opuszczenia strefy komfortu. Paradoksalnie jednak, dzięki takiemu działaniu będziesz lepiej przygotowany do życia, będziesz myśleć nieszablonowo, takie też stanie się twoje życie. Tym razem autorzy nie ograniczają się do danych naukowych i analizy, ale podają nam gotowe pomysły i recepty. Dostajesz zatem opowieść, która przybliża konkretne kwestie, a następnie dostarcza narzędzi, które tylko czekają, byś mógł ich użyć. Musisz się tylko pozbyć uprzedzeń i … zacząć myśleć jak freak.
Autorzy zabiorą cię na boisko, gdzie wytłumaczą, w jaki sposób możesz doprowadzić reprezentację swojego kraju do mistrzostw świata (gdzie posłać piłkę podczas rzutu karnego), rozwiązują problem służby zdrowia, przekonują, że powodem większość problemów tego świata jest brak umiejętności przyznania się do niewiedzy i dokładnie wyjaśniają, dlaczego tak wiele osób ma odwagę wyrokować co do przyszłości. Levitt i Dubner zauważają, że większość ludzi nie analizuje swoich problemów (z braku czasu czy też z braku takiego nawyku), a już z pewnością nie próbuje patrzeć na problem z odmiennej perspektywy. Autorzy pokazują również, jak efektywny jest sposób myślenia dziecka i jak bardzo pomocne byłoby pozbycie się całego bagażu uprzedzeń, wstępnych założeń, które często uniemożliwiają nam dostrzeżenie stanu faktycznego. Wbrew powszechnej tendencji do tego, by nigdy się nie poddawać, przekonują ponadto, że rezygnacja – choć trudna – niekiedy okazuje się właściwym wyborem.
„Myśl jak freak” nie jest typowym poradnikiem. Być można wcale nie jest poradnikiem. Jest raczej przysłowiowym kijem w mrowisku, który zmusza do zmiany, do porzucenia swoich poglądów, ograniczonej perspektywy i przekonań, które fałszują rzeczywistość. Levitt i Dubner dają jednak wybór, ostrzegają nawet, że myślenie jak freak może stać się szokiem dla twojego otoczenia. Piszą: „Będziesz musiał przyzwyczaić się do tego, że ludzie będą nazywać cię wariatem, oburzać się na twoje słowa, a nawet po prostu wstawać i wychodzić”. Tak się może stać, ponieważ wychodzisz poza schemat, przestajesz być tłumem, stajesz się myślącą jednostką. Stajesz się freakiem, który nareszcie dostrzegł obecność białego królika!