Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korporacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 czerwca 2016

Rafał Żak "153 sceny filmowe z życia korporacji. Seks, kłamstwa i inne obowiązki służbowe”

Tytuł: „153 sceny filmowe z życia korporacji. Seks, kłamstwa i inne obowiązki służbowe”
Autor: Rafał Żak
Wydawnictwo: MT Biznes









„W korporacjach, jak gdzie indziej, trzeba się pozbyć heretyków nie dlatego, że mogą się mylić, ale dlatego, że mogą mieć rację.” – pisał w swojej książce Antony Jay, ale tak naprawdę to podejście jest tylko jednym z wielu prezentowanych w społeczeństwie. O korporacjach i ich pracownikach można usłyszeć różne opowieści, choć najczęściej mają one negatywny wydźwięk. Piętnuje się odejście od indywidualizmu, sprowadzenie zatrudnionych ludzi do roli bezdusznych maszyn, które należy wyeksploatować, a następnie wypluć. Wynagradzani znacznie powyżej przeciętnej krajowej, motywowani nie tylko czynnikami finansowymi, ale również obietnicami awansu, pracownicy zaprzedają duszę, wspinając się po szczeblach kariery i spędzając w pracy długie godziny. Z racji tego, iż w „korpo” człowiek jest tak dobry, jak jego ostatni projekt, często zdarzają się tragiczne w swoich skutkach pomyłki, zaś po zwolnieniu z pracy ludzie nie potrafią odnaleźć się w szarej rzeczywistości. Zostają na bruku ze swoimi ambicjami i poczuciem porażki, milionowymi kredytami na życie, jakie chcieliby wieść, jakiego złudzenie dała im korporacja. I choć nie zawsze korporacyjna rzeczywistość dokładnie tak wygląda, choć są ludzie, którzy w „korpo” doskonale się odnajdują i nie zamieniliby zatrudnienia w takich strukturach na inne, to jednak warunki oferowane przez korporacje często są przedmiotem żartów opowiadanych na kabaretowej scenie czy też elementem filmowej fabuły.

niedziela, 7 czerwca 2015

Alison Wolf „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”

Tytuł: Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo
Autor: Alison Wolf
Wydawnictwo: MUZA SA







Emancypacja kobiet, ich prawo do głosu, do decydowania o swoim losie to proces, który trwał przez długie lata. Sytuacja kobiet zmieniała się stopniowo, zarówno w wyniku przemian politycznych, rozwoju cywilizacji, jak i pod wpływem samych kobiet, które nie godziły się na przedmiotowe traktowanie, które głośno domagały się praw. Rewolucja francuska z 1789 r. czy walki o niepodległość w Ameryce Północnej były kamieniami milowymi w walce o równouprawnienie, zaś rozwijający się ruch kobiecy wysuwał żądania przyjmowania kobiet w poczet studentów, równej pracy i płacy, zrównania praw małżonków czy innych uprawnień, które dziś wydaja się nam oczywistością. W wielu krajach kobiety mogą wykonywać już większość zawodów zarezerwowanych dotąd dla mężczyzn, stają się kreatorkami własnych biznesów czy wspinają się po szczeblach korporacyjnej kariery. Czy jednak to wyzwolenie ich spod jarzma rzeczywiście się dokonało, czy przed nami jeszcze daleka droga? Jakie skutki dla mikro- i makrootoczenia spowodowała emancypacja kobiet? Jakie nowe dylematy i ograniczenia niesie dla kobiet równouprawnienie?
Na wszystkie te pytania odpowiedzi poszukuje Alison Wolf, ekonomistka, specjalistka w dziedzinie zarządzania sektorem publicznym, autorka raportu rządowego na temat edukacji zawodowej. Jej książka „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”, opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA, to obszerne studium nad historią kobiecej emancypacji, a także próba analizy obecnej sytuacji kobiet i ich miejsca we współczesnym świecie.  Posługując się danymi statystycznymi, bazując na posiadanej wiedzy ekonomicznej i psychologicznej, opierając się na historycznych faktach, stworzyła ona portret kobiety XXI wieku, nie zapominając jednocześnie o wydarzeniach, które doprowadziły do stworzenia tego obrazu. Wolf unikając naukowego języka, pisze prosto o rzeczach skomplikowanych, zmieniając książkę analityczną w porywające kompendium wiedzy na temat kobiety. Dlatego też ta publikacja powinna się znaleźć w biblioteczce każdej kobiety, niezależnie od obranej drogi życiowej powinna był również lekturą obowiązkową dla socjologów, psychologów czy historyków.
Książka podzielona jest na dwie części, z których pierwsza dotyczy szeroko pojętego tematu funkcjonowania kobiety na rynku pracy, zaś druga – nowego podziału domowych obowiązków i kwestii stereotypów, czyniących z kobiety strażniczki domowego ogniska i … kury domowe. Autorka posługując się przykładami znanych, współczesnych kobiet dowodzi, że dla wielu kobiet kwestia płci nie jest najważniejszą kwestią w ich życiu. Fakt, iż są one kobietami nie determinuje ich losów takim stopniu, jak to miało niestety miejsce jeszcze przed stuleciem. Coraz więcej kobiet kończy studia, zajmują one kierownicze stanowiska w firmach, podróżują same po świecie, zarabiając sumy, o których wcześniej nie mogły nawet marzyć. I choć nieustannie słyszymy, że w pewnym momencie napotykają na „szklany sufit” to, jak wskazuje autorka „wykształceni, dobrze zarabiający mężczyźni również stanowią około 15 procent wszystkich mężczyzn w krajach rozwiniętych (…)”. Wolf podkreśla również, że miejsce pracy zaczyna pełnić centralną rolę w życiu kobiety, zauważa, że obecnie wiele wykształconych kobiet pozostaje bezdzietnych z wyboru oraz dostrzega powiększającą się przepaść pomiędzy matkami z wyższym wykształceniem, a pozostałymi kobietami, zadając jednocześnie pytanie, czy jest to zjawisko przejściowe czy trwałe. Wolf pisze również o rodzicielstwie pracujących kobiet, o opiece nad dziećmi i dylematach kobiet, które chcą realizować się w pracy, a przy okazji mieć rodzinę i zajmować się domem.
W części drugiej książki czytamy o wpływie pigułki antykoncepcyjnej na karierę i przyjemność płynącą z seksu, a także o kurtyzanach i burdelmamach, czyli o wszechobecnej rozpuście minionych wieków. Autorka pokazuje zmiany, jakie zaszły w poglądach kobiet na to, co sprawia, że seks jest „dobry”, pisze o prostytucji i seks biznesie, a także o … kryteriach doboru życiowych partnerów. Niestety, kobiety mające w pamięci firm o współczesnym Kopciuszku, czyli „Pretty Woman” muszę rozczarować – autorka dowodzi, że „bogaci ciągle żenią się z bogatymi” oraz, że „dzisiejsi przywódcy partyjni i wschodzące gwiazdy polityki żyją w ambitnych związkach, w których partnerki też pracują: jako prawniczki, projektantki, dziennikarki, urzędniczki wysokiego szczebla i dyrektorki firm”.
Alison Wolf, posługując się licznymi przykładami oraz danymi statystycznymi stara się pokazać, że każda pojedyncza zmiana w sytuacji kobiet, w myśleniu i zachowaniu oraz postrzeganiu ich przez społeczeństwo, nie pozostała bez wpływu na inne sfery. Prawo do głosu, równouprawnienie, otwarcie rynku pracy dla kobiet, możliwości edukacji pociągnęły za sobą zmianę roli kobiety, która najczęściej nie chce być już postrzegana wyłącznie przez pryzmat męża, dzieci czy ciast upieczonych na doroczny jarmark. To proces, którego nie da się zatrzymać – z roku na rok przybywa wykształconych kobiet, należących do kadry zarządzającej bądź prowadzących własne biznesy.
Książka „Faktor XX” nie jest głosem feministki, ale badaczki, która dokonuje rzeczowej analizy tematu. Tematu, nad którym warto się pochylić, bowiem wszystko na to wskazuje, że odsetek kobiet, dla których sukces oznacza coś innego niż nakarmiony mąż i gromadka dzieci, będzie wzrastał!

czwartek, 31 maja 2012

Atul Gawande "Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu"

Dlaczego nie zawsze udaje nam się zrobić to, czego chcemy? Na to pytanie odpowiedzi szukali już w latach siedemdziesiątych XX wieku Samuel Gorovitz i Alasdair MacIntyre, a efektem ich analizy problemu był esej na temat natury omylności człowieka. Badacze tematu zauważyli, że jedną z możliwych przyczyn, jest tzw. „omylność konieczna”. Oznacza ona, że niektóre działania zwyczajnie wykraczają poza naszą zdolność do wywierania wpływu na rzeczywistość, nawet wówczas kiedy dysponujemy wsparciem technologicznym.
„Znaczna część świata i wszechświata nie tylko jest, lecz także pozostanie dla nas niezrozumiała, a więc wyjęta spod naszej kontroli”- pisze Atul Gawande, jeden ze stu najbardziej wpływowych ludzi świata według „Time’a”, autor książki „Potęga checklisty”. Podtytuł poradnika „Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu” powinien skusić każdego, kto do tej pory nie znał idei list kontrolnych bądź też nie był przekonany o ich skuteczności. Na przykładzie swoich doświadczeń Gawande pokazuje przebieg prac nad powstawaniem checklisty, trudności z ich testowaniem i wdrażaniem, a wreszcie…. spektakularny sukces, i to nie tylko w dziedzinie medycyny, ale i w budownictwie, przemyśle, lotnictwie oraz innych branżach.
Autor, bazując na artykule Gorovitza i MacIntyre`a, snuje rozważania na temat działań wybitnych jednostek, które mimo nadzwyczajnych umiejętności i kompetencji wykonawców zakończone były niepowodzeniem. Gawande dochodzi do wniosku, że w XXI wieku, w sytuacji, kiedy zgromadziliśmy wiedzę specjalistyczną te zasoby jednocześnie pomagają nam i stają się dla nas obciążeniem. Dlatego też konieczne jest wdrożenie nowej strategii przezwyciężania niepowodzeń, która byłaby oparta na doświadczeniu ludzi i wykorzystywała wiedzę w taki sposób, by zrekompensować wszelkie ich słabości. Mimo niezwykłej prostoty tego rozwiązania, znalazło ono uznanie nawet wśród wysokiej klasy specjalistów, którzy poruszają się w obszarze nowych technologii, czy też zmuszeni są do ciągłego doskonalenia. Wiecie już o jakiej strategii mowa? Oczywiście o listach kontrolnych.
Autor przybliża nam kulisy przetargu rządowego na samoloty - nową generację bombowców dalekiego zasięgu. Wśród prezentowanych modeli był m.in. prototyp bombowca firmy Boeing, który ostatecznie uznano za zbyt skomplikowany, by mógł być pilotowany przez jednego człowieka. Mimo negatywnej oceny armia zamówiła kilka maszyn firmy Boeing, a grupa pilotów oblatywaczy wpadła na wprost genialne rozwiązanie - stworzyli oni listę kontrolną dla pilotów. Lista ta złożona była z punktów obejmujących kolejne czynności, jakie należało wykonać podczas kołowania, startu, lotu i lądowanie, czyli wszystko to, czego do tej pory nie można było powierzyć pamięci jednej osoby. Dzięki tej liście boeingi znalazły swoje zastosowanie, co dało armii amerykańskiej decydującą przewagę w powietrzu podczas drugiej wojny światowej.
Mimo upływu lat zasady sporządzania list kontrolnych właściwie się nie zmieniły - charakteryzuje je precyzja, są krótkie, zwięzłe i łatwo je zastosować nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Istotne jest by pamiętać, że ich zadaniem nie jest zastępowanie instrukcji obsługi, mają jedynie przypominać o wykonaniu najistotniejszych kroków, które (niekiedy z powodu rutyny) mogą zaniedbać nawet profesjonaliści.
Checklisty stanowią pewnego rodzaju zabezpieczenie przed zawodnością ludzkiej pamięci i podatnością na rozproszenie uwagi, a także przed uśpieniem czujności, co – jak udowadnia Gawande na przykładach swoich pacjentów - może mieć katastrofalne skutki. Listy kontrolne mają zatem za zadanie przypominać o drobnych, ale istotnych krokach, umożliwiają także weryfikację procedur oraz wprowadzają do działania dyscyplinę. Checklisty dyktują priorytety, przyczyniają się do efektywniejszej pracy, a co za tym idzie… lepszych wyników.
Mimo, iż „Potęga checklisty” Atula Gawande nie jest zwykłym poradnikiem (a może właśnie dlatego), to warto sięgnąć po tę pozycję nawet wtedy, kiedy do tej pory sceptycznie byliśmy nastawienie do wszelkich procedur czy list. Nowe rozwiązania często budzą nasze obawy, ale szerokie spectrum zastosowania checklisty, i możliwości jakie pokazuje nam autor, przekonują do wdrożenia tego rozwiązania zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wówczas opanowanie chaosu i zyskanie swobody w działaniu jest gwarantowane!



Atul Gawande "Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu", Wydawnictwo ZNAK, 2012 r.

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

czwartek, 10 maja 2012

Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II

Zarówno Tora, jak i doświadczenia żydowskie przekonują, że osiągnięcie długoterminowego sukcesu w biznesie wymaga nauki moralnego, etycznego i uprzejmego zachowania. Powodzenie niemal w każdej sferze naszego życia, jest uzależnione od usatysfakcjonowania przynajmniej jednej osoby. Konieczne jest też uprzejme zachowanie względem otoczenia nawet wówczas, kiedy nie lubimy pewnych osób. To bowiem stanowi podstawę zarówno międzynarodowej dyplomacji, jak i handlu. Musimy również pamiętać, że entuzjastyczne mówienie o pracy wpływa znacząco na zwiększenie naszego poczucia dumy oraz zamiłowania do wykonywanych czynności. Kluczem do osiągnięcia sukcesu na każdym polu działalności jest również zrozumienie, że nie ma nic złego ani niemoralnego w chęci osiągnięcia zysku. Przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę, że chciwy i zachłanny biznesmen zostanie szybko zdemaskowany i wykluczony z rynku, gdyż nikt nie będzie chciał z nim pracować. Dlatego też pogląd, że zarabianie pieniędzy jest związane z egoizmem, zaprzepaszcza szansę na odniesienie sukcesu.
Z błędnymi przekonaniami dotyczącymi bogactwa, przedsiębiorczości i sukcesu rozprawia się Rabbi Daniel Lapin, a jego książka „Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" to jedna z najlepszych pozycji dotyczących finansów i gromadzenia majątku. Jej celem jest pokazanie, że niezależnie od grupy religijnej, płci czy statusu społecznego pewne strategie, którymi posługują się od wieków Żydzi, są wciąż aktualne. Co więcej, może zastosować je każdy, kto jest zainteresowany osiągnięciem dobrobytu.
Autor, ortodoksyjny rabin, poświęcił wiele czasu na badania nad zestawem cech, które pomagają Żydom osiągnąć tak znakomite wyniki w interesach. Książka ujawnia je, dzięki czemu wszyscy czytelnicy zainteresowani odmianą swojego losu, mogą wykorzystać przekazaną wiedzę już teraz. Musimy jednak być świadomi, że zarabianie pieniędzy praktycznie niczym nie różni się od innych zainteresowań, również wymaga zdobycia umiejętności oraz zanurzenia się w świat nowych możliwości. Rozwój naszych talentów do gromadzenia majątku i jego mnożenia dotyczy tak naprawdę każdego aspektu naszego istnienia. Autor umożliwia nam poznanie i przyswojenie żydowskiego podejścia w kwestii dobrobytu i odsłania również kilka tajemnic kryjących się za sukcesem żydowskich biznesmenów. Zaznacza jednocześnie, że zanim zaczniemy wdrażać wybrane koncepcje dotyczące bogactwa w życie musimy obalić fałszywe teorie wysuwane na temat sukcesu, jaki Żydzi odnoszą w interesach. Musimy również zdać sobie sprawę, że jeśli chcemy zgromadzić majątek, nie wystarczy, że nabędziemy nowych umiejętności - musimy jeszcze popracować nad sobą.
Częścią tradycji żydowskiej jest również poczucie dumy z wykonywanej pracy i to właśnie daje niezwykłą przewagę nad innymi. Rozwijanie w sobie przekonania o moralności i godności pracy w biznesie sprzyja nowym przedsięwzięciom. Rabbi wspomina również, iż judaizm przekazuje dobrobyt z pokolenia na pokolenia swoim wyznawcom. Czyni to rozbudzając entuzjazm dla świata biznesu, a tę zakorzenioną wiarę w moralność biznesu widać już podczas lektury pierwszych wersów Tory, w której metal, który można spieniężyć, określany jest jako dobry przez samego Boga.
„Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" Rabbiego Daniela Lapina znacząco różni się od innych poradników istniejących na rynku przede wszystkim tym, że nie obiecuje łatwej i błyskawicznej drogi do bogactwa. Wręcz przeciwnie - autor zaznacza, że sukces wymaga pracy i wysiłku podkreślając znaczenie praktyki, jako drogi do przyswojenia pożądanych zachowań, a w konsekwencji .. stania się innym człowiekiem. Co więcej, autor neguje powszechny dziś wyścig szczurów i (nie zawsze uczciwe) rozgrywki biznesowe przekonując czytelników, że aby osiągnąć prawdziwy sukces trzeba przyjąć za pewnik to, że działalność gospodarcza jest szlachetna i moralna. „Przyjmij tę prawdę do serca, a pokonasz nawet największe przeszkody stojące na drodze do sukcesu finansowego"- pisze autor, namawiając nas do znalezienia własnej drogi i do spostrzeżenia piękna oraz szlachetności tego, czym się zajmujemy.
Najważniejszy jest jednak fakt, iż stosując zasady i reguły, jakimi kieruje się od wieków naród odnoszący tak ogromne sukcesy w biznesie możemy nie tylko znacząco poprawić swoją sytuację materialną, ale i przyczynić się do pomocy innym. Wszak, "Dzięki mistycznej alchemii pieniądza działalność charytatywna przyczynia się do powiększania dobrobytu".


Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II,  Onepress
Recenzja znajduje się takze na stronach wortalu literackiego Granice.pl

wtorek, 28 czerwca 2011

Harosław Jaszek „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu”

Tym razem nietypowo- niby beletrystyka,a w rzeczywistości znakomita książka o zarządzaniu i o tym, jak optymalizując,można zrujnować...


Skrót TQM pochodzi od angielskich słów Total Quality Management, co tłumaczone jest na język polski jako „kompleksowe zarządzanie jakością". W koncepcji TQM każdy czynnik w przedsiębiorstwie lub w jego otoczeniu ma wpływ na jakość, toteż każdy aspekt działalności należy realizować uwzględniając podejście projakościowe. Istotą TQM jest zintegrowanie celów przedsiębiorstwa z celami jego klientów. Realizacja celów przebiega przy pełnym zaangażowaniu  pracowników organizacji i przy wiodącej roli kadry kierowniczej. Struktura organizacji kierującej się zasadami TQM podporządkowuje się kulturze pracy zespołowej. Zarządzanie procesowe  to natomiast zarządzanie procesami przekrojowymi i zawartymi w nich działaniami.
Wszyscy studenci zarządzania czy controllingu doskonale wiedza o czym mowa, a na „własnej skórze” wdrażanie tych koncepcji, ich optymalizację czy efekty, odczuwają pracownicy korporacji i ich klienci. O tym, jak doskonałe w swym założeniu idee mogą stać się absurdalnymi pomysłami na zarządzanie firmą i jak szybko można doprowadzić funkcjonujące przedsiębiorstwo do upadku, pisze znany cynik XXI wieku, czyli Harosław Jaszek.
Autor, znany z książki „Jak niczego nie rozpętałem” nie stracił nic ze swojego zmysłu obserwacji i racjonalizmu, przeciwstawiającego się wpajanemu  przez wielkie organizacje linearnemu myśleniu i ubezwłasnowolnieniu pracownika  pod hasłem standaryzacji i ujednolicania struktur.Tym razem Jaszek opisuje cienie i blaski (choć tych  cieni jest zdecydowanie więcej) pracy dla korporacji, a „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu”  uświadamia nam, że biurowe życie może być bardziej niebezpieczne niż pole bitwy.
Wraz z bohaterem, pełni entuzjazmu i zapału do pracy, wkraczamy do budynku Nethol NV, światowego potentata na rynku otwieraczy, którego nazwa budziła powszechny szacunek otoczenia. Dziesiątki młodych ludzi nieświadomych tego, że zakłady takie jak ten (powstały na bazie polskiej firmy POLOT), przeżuwają ludzi na śniadanie, a następnie wypluwają zużytych, wycieńczonych  i pozbawionych zarówno umiejętności samodzielnego myślenia jak i podejmowania decyzji. Holenderski koncern, inwestujący setki tysięcy euro w stworzenie miejsc pracy, wydawał się być spełnieniem marzeń każdego pragnącego rozwoju i mającego na uwadze swoją ścieżkę kariery człowieka. Rzeczywistość jest jednak brutalna …
Nasz bohater, osadzony na stanowisko o imponująco brzmiącej i nobilitującej nazwie Key Account Manager (Kierownik ds. Kluczowych Klientów) trafia do Działu Sprzedaży do Obcych, jednej z pomniejszych komórek sprzedażowych w dziale handlowym. I tu następuje zderzenie oczekiwań pracodawcy i pracownika, przy czym wynik starcia jest z góry przesądzony. Oczywiście na taka sytuację, podobnie jak na wszystkie inne (zarówno te typowe jak i te wyjątkowe) przewidziana jest odpowiednia procedura, która na bazie zidentyfikowanych procesów płynnie powinna przeprowadzić delikwenta przez każdy rodzaj jego aktywności.
Dochodzi do absurdalnej sytuacji, w której do trzech procedur jest jeszcze stosowana czwarta – dotycząca koncepcji zmiany procedur, a ilość wytycznych w tym zakresie praktycznie uniemożliwia wykonywanie jakiejkolwiek pracy (no, chyba, że jest to optymalizacja procesów). Do tego mamy jeszcze wielogodzinne motywacyjne narady, nic nie wnoszące do firmy oprócz frustracji pracowników i pochłaniające mnóstwo energii i pieniędzy źle prowadzone projekty, takie jak PSAMI (czyli badanie zadowolenia i motywacji personelu) oraz PAPKA (doroczna ocena pracowników w kluczowych obszarach). W przypadku jakiegokolwiek sprzeciwu zawsze można pracownikowi zarzucić brak identyfikacji z misją i wizją firmy, bądź jego stanowisko zidentyfikować jako mudę i … dokonać korekty odchylenia w procesie optymalizując go.
Harosław Jaszek z niebywałą precyzją „wyłuskał” wszystkie absurdy do jakich prowadzi brak umiejętności zarządzania procesowego, nieefektywne przywództwo oraz błędy we wdrażaniu nowych strategii rozwoju, nadając temu wielce przystępną formę. Tym samym książka „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu” powinna znaleźć się wśród obowiązkowych lektur na studiach związanych z biznesem, jako swego rodzaju case study. Wiedza o tym jak czegoś nie robić jest bowiem bezcenna… za wszystko inne możesz zapłacić kartą kredytową AmEX, wręczaną w ramach systemu motywacyjnego. 

Recenzja została umieszczona także na stronie wortalu literackiego Granice.pl

Harosław Jaszek "Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu", Wyd.IMG Partner, 2011r.

niedziela, 8 maja 2011

Chris Lowney "Heroiczne przywództwo. Tajemnice sukcesu firmy istniejącej ponad 450 lat"

Temat przywództwa jest niezwykle wdzięcznym materiałem dla autorów książek, opracowań czy warsztatów. Większość z nich potwierdza to, co już intuicyjnie wyczuwamy – zarówno kraje, korporacje, jaki i rodziny potrzebują bardziej śmiałych i bardziej skutecznych przywódców nie ograniczających się do zachowawczego działania, ale bazujących na innowacyjności i otwartości na zmiany. Niewiele jednak z istniejących zapisków czy teorii na temat przywództwa upatruje źródła przywódczej mądrości w pewnej idei, która narodziła się około 470 lat temu. Wówczas to grupa przyjaciół, bez kapitału, bez produktu, bez nazwy firmy i doświadczenia w biznesie założyła nową korporację, która już w następnym pokoleniu stała się najlepiej prosperującą korporacją swoich czasów. O jakiej firmie mowa? Otóż o Towarzystwie Jezusowym, którego fenomen opisuje w znakomitej książce Chris Lowney.
„Heroiczne przywództwo. Tajemnice sukcesu firmy istniejącej ponad 450 lat” wydane przez Wydawnictwo WAM to opracowanie odsłaniające tajniki spektakularnych osiągnięć jezuitów. To niemal podręcznik, z którego wiedzę (popartą oczywiście praktyką) powinni czerpać wszyscy, chcący osiągać wyznaczone cele i czerpać zarówno z pracy jak i z życia satysfakcję.
Autor, krok po kroku wyjaśnia w jaki sposób i za pomocą jakich metod czy opierając się na jakich wartościach, udało się założonemu w 1540 roku Towarzystwu Jezusowemu bez kapitału i biznesplanu stać się najbardziej wpływową korporacją w swojej kategorii. Podróżnicy, budowniczy szkół, wykładowcy, astronomowie i matematycy, reformatorzy kalendarza i doradcy cesarza – to wszystko można powiedzieć o jezuitach. Co było jednak powodem, że jezuici osiągnęli i nadal odnoszą taki sukces? Co ich motywuje, rozbudza kreatywność i innowacyjność? Co wyróżnia Towarzystwo Jezusowe spośród innych korporacji, których sława już dawno przebrzmiała? Otóż jezuici swój sukces oparli na wyrabianiu w sobie czterech wyjątkowych cech, stanowiących, w ich mniemaniu, istotę przywództwa, a mianowicie: samoświadomości, pomysłowości, miłości i heroizmie. Tym samym swoich nowicjuszy jezuici przygotowywali do bycia przywódcami, którzy: rozumieli swoje słabe i mocne strony, wyznawane wartości i światopogląd; odważnie wprowadzali innowacje oraz doskonale poruszali się po obszarze zmian; ujmowali otoczenie pełnym miłości nastawieniem i motywowali siebie oraz innych poprzez rozbudzanie w sobie heroicznych ambicji. Warty podkreślenia jest fakt, że jezuici kształcili każdego ucznia na przywódcę bowiem byli przekonani, że każde przywództwo zaczyna się od autoprzywództwa. Wskazana formuła oparta na czterech filarach do dziś jest podstawa kształcenia jezuickich przywódców i – jak wskazuje Lowney – powinna służyć kształceniu wszystkich w rozmaitych dziedzinach życia i pracy.
Opracowanie zajmuje się działalnością Towarzystwa Jezusowego w różnych aspektach i kolejnych latach, ale celem autora jest nie tylko dotarcie do źródeł ich sukcesu. Lowneyowi udało się osiągnąć znacznie więcej, a mianowicie odpowiedzieć na pytanie czym tak naprawdę jest przywództwo i jak przywódcy byli kształtowani na przestrzeni wieków, aż po czasy współczesne.
Zmieniające się warunki polityczne, społeczne i gospodarcze tworzą wyzwania, z którymi wiele korporacji przegrywa. Firmy stoją (zwłaszcza teraz, kiedy zmiany odbywają się w ekspresowym tempie) przed niełatwym zadaniem utrzymania spójnych, niekiedy międzynarodowych zespołów, motywowania do działania czy trwania w pełnej gotowości do zmian i nie wszystkie korporacje z tych zmagań wyjdą zwycięsko. Natomiast historia Ignacego Loyoli oraz Towarzystwa Jezusowego pokazuje, że podejście jezuitów do kształtowania pomysłowych, gotowych na podjęcie ryzyka, elastycznych, ambitnych i myślących globalnie ludzi jest kluczem do sukcesu i daje niesamowite rezultaty.
Książka „Heroiczne przywództwo” stanowi nieocenione wsparcie w procesie zarządzania opartym na przywództwie, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Co więcej, większość z elementów jezuickiego sposobu myślenia, od związku pomiędzy samoświadomością a przywództwem poczynając, znajduje potwierdzenie we współczesnej nauce. Niestety jeszcze nie wszystkie, a szkoda, bowiem przekonanie, że ludzie najlepiej funkcjonują w środowisku pełnym wzajemnego wsparcia i motywacji, a nie bojaźni, kar i strachu przed zwolnieniem, powinny wziąć sobie do serca wszystkie korporacje. Książka Lowney`a, będąca prawdziwą lekcją przywództwa jest adresowana szczególnie do ich zarządów, ale wszyscy mogą z niej skorzystać i … odnieść sukces w iście jezuickim stylu.

Chris Lowney "Heroiczne przywództwo. Tajemnice sukcesu firmy istniejącej ponad 450 lat", Wydawnictwo WAM, 2001r.

Powyższa recenzja znajduje się również w wortalu literackim Granice.pl