Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą firma. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 marca 2017

Gill Hasson "Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi"

Tytuł: Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi
Autor: Gill Hasson
Wydawnictwo: PWN










„Najważniejszym pojedynczym składnikiem sukcesu jest wiedza, jak dogadać się z ludźmi” – te słowa Roosevelta potwierdzi każdy człowiek sukcesu. Umiejętność porozumienia się z innymi osobami, czytelny przekaz, empatyczne słuchanie, stosowanie narzędzi usprawniających komunikację, leżą nie tylko u podstaw spektakularnych karier, ale i satysfakcjonującego życia. Jeśli dodamy do tego pewność siebie, asertywność (rozumianą jako wyrażanie swojego zdania i emocji, ale w taki sposób, by nie ranić innych) oraz elastyczność w kontaktach z otoczeniem, to możemy być pewni, że nasze życie będzie szczęśliwe, a my sami nie będziemy musieli zmagać się z tzw. trudnymi ludźmi i narażać na to, że negatywnie wpłyną oni na nasz nastrój. Dlaczego? Otóż kluczem do radzenia sobie z ludźmi konfliktowymi, agresywnymi, roszczeniowymi lub – przeciwnie – biernymi lub przejawiającymi zachowania manipulacyjne, jest zrozumienie, że … nie jesteśmy w stanie bezpośrednio zmienić zachowań innych. Jedyne na co mamy wpływ, to nasze zachowania i nasz sposób reagowania na zachowania innych.

środa, 15 marca 2017

Peter Leach "Firmy rodzinne. Wszystko, co istotne"

Tytuł: Firmy rodzinne. Wszystko, co istotne
Autor: Peter Leach
Wydawnictwo: Studio Emka










Popularne przysłowie mówi, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, jednak doświadczenia rodzinnych firm wskazują na coś zupełnie innego. Wal-Mart, Ikea, Auchan czy Ford – to tylko kilka ze światowych gigantów pokazujących, że firmy rodzinne mają się dobrze i nie muszą wcale działać wyłącznie na lokalnych rynkach. Dlaczego zatem te sukcesy tak trudno powtórzyć, a rodzinne firmy zmagają się z wieloma problemami począwszy od doboru kadry po kwestie sukcesji czy dziedziczenia? Jak w pełni wykorzystać zgromadzony w rodzinnych firmach kapitał – zarówno finansowy, jak i intelektualny? Jak utrzymać równowagę pomiędzy realizacją celów biznesowych a rodzinnych?

Na te pytania pomoże odpowiedzieć najnowsza publikacja wydawnictwa Studio Emka, która w kompleksowy sposób traktuje zagadnienie zakładania, funkcjonowania i rozwoju rodzinnych biznesów. Książka „Firmy rodzinne. Wszystko, co istotne”, autorstwa Petera Leach, to coś więcej niż poradnik przedsiębiorcy. To liczne wskazówki i cenne uwagi, na solidnej podbudowie merytorycznej. Dzięki temu książka stanowi nieocenione źródło wiedzy, tak dla kierujących firmami rodzinnym, jak dla zatrudnionych w nich bliskich krewnych. Dzięki przywołanym przykładom, czytelnicy lepiej mogą poznać specyficzne mechanizmy funkcjonowania rodzin w wielopokoleniowych firmach, a co najważniejsze – dowiedzą się, jak pewne zasady i techniki stosować w praktyce. To również podręcznik dla nauczycieli akademickich i studentów biznesu, którzy być może zmagają się z decyzją założenia rodzinnej firmy lub wejścia w jej struktury. 

Książka podzielona jest na dziesięć części, obejmujących wszystkie aspekty funkcjonowania przedsiębiorstwa. W części pierwszej dowiadujemy się, dlaczego przedsiębiorstwa rodzinne są wyjątkowe i czym różnią się od innych przedsiębiorstw. Autor dzieli na trzy kategorie wyzwania biznesowe, przed którymi stoją firmy rodzinne: unowocześnienie przestarzałych umiejętności, radzenie sobie z przekształceniami oraz gromadzenie kapitału. Zastanawia się również czy firmy rodzinne mają przewagę nad konkurencją. Część druga poświęcona jest mechanizmom rządzącym firmami rodzinnymi i specyficznym zasadom działania, dotyczącym osób zaangażowanych w biznes, wpływającym na strukturę i funkcjonowanie firmy oraz obejmującym kwestie przekazywania władzy kolejnym pokoleniom. 

W kolejnych częściach dowiemy się, w jaki sposób stworzyć strategiczną wizję, obejmującą wartości indywidualne i rodzinne oraz cele, a także w jaki sposób rozwijać umiejętność pracy zespołowej. Autor omawia również kwestie przywództwa (część czwarta) oraz dylematy związane z wejściem młodych ludzi w struktury firmy rodzinnej. Ponadto autor omawia drażliwą kwestię pozyskiwania pracowników do firm rodzinnych, dotykając również problemu nepotyzmu. Część piąta traktuje o optymalnym wykorzystywaniu zewnętrznych zasobów, czyli o jednym z największych problemów firm rodzinnych, w których zarządzający zbyt często polegają na własnych osądach i doświadczeniu. Z tematem tym wiążą się kwestie tworzenia zrównoważonej rady dyrektorów oraz ładu rodzinnego, omówione w dwóch kolejnych częściach. O radzeniu sobie z sukcesją przeczytamy w części ósmej, w której autor podnosi istotny problem związany z gotowością właścicieli przedsiębiorstw rodzinnych do tworzenia planów sukcesji. Ostatnia, dziewiąta część stanowi omówienie kwestii finansowych oraz kontroli. Leach dotyka często pomijanego tematu budowania bezpieczeństwa finansowego, bowiem wiele osób kierujących odnoszącymi sukces firmami jest przekonanych, że podstawą ich prywatnych oszczędności jest firma - autor namawia, by nie uznawać tego za pewnik i przedstawia sposoby na zapewnienie sobie bezpieczeństwa finansowego podczas emerytury, a także sposoby ewentualnego zbycia firmy.

Wszystkie poruszane w książce „Firmy rodzinne” kwestie są niezwykle istotne z uwagi na funkcjonowanie, ale i rozwój rodzinnych biznesów. W podsumowaniu książki, Leach zawarł kluczowe wnioski do każdego z rozdziałów, co ułatwia korzystanie z publikacji oraz częste do niej wracanie. Mimo tego warto zagłębić się w lekturę wszystkich części, a ze wspomnianego podsumowania korzystać w celach utrwalenia wiadomości czy upewnienia się o słuszności podjętych kroków. Konstrukcja książki, przywołane w niej przykłady i olbrzymi zasób wiedzy podanej w przystępny sposób sprawiają, że publikacja jest nieocenioną pomocą dla każdego przedsiębiorcy, szczególnie prowadzącego rodzinny biznes. Nie tylko pozwoli uniknąć popełnienia wielu błędów dotyczących zarządzania czy zabezpieczania się na przyszłość, ale również może stanowić trampolinę do rozwoju dla tych rodzinnych przedsięwzięć. 


wtorek, 27 grudnia 2016

Porównywarka StrefaWalut, czyli jak kupować tanio i sprzedawać drogo

Globalizacja, międzynarodowe rynki zbytu, coraz większe zainteresowanie współpracą zagraniczną, a także podróże czy zmiana miejsca zamieszkania i przeprowadzka poza granice kraju – to wszystko wymaga od nas nie tylko wysiłku pod względem logistycznym, ale również chłodnej kalkulacji finansowej. 
Wahania kursów walut, ograniczenia w dostępie do kantorów i banków sprawiły, że warto zwrócić się ku rozwiązaniom, które eliminują szereg problemów i ułatwiają wybór najkorzystniejszej oferty wśród dostępnych na rynku.

Temu celowi służą serwisy internetowe poświęcone rynkowi walutowemu. Jednym z nich jest StrefaWalut, stanowiąca cenne źródło informacji dotyczących instytucji walutowych w Polsce, zarówno kantorów stacjonarnych, jak i kantorów internetowych, a także przelewów zagranicznych. Przez cały okres funkcjonowania, strona ewoluuje, dążąc do zapewnienia wysokiej jakości zawartych treści oraz jak najszerszej możliwości pomocy osobom korzystającym z zebranych danych i podejmujących na tej podstawie najlepsze decyzje. Dlatego też funkcjonalność polegająca na porównywaniu kantorów internetowych została rozszerzona o analizę innych produktów walutowych.

sobota, 24 grudnia 2016

Autor: Grzegorz Błażewicz "Rewolucja z marketing automation"

Tytuł: Rewolucja z marketing automation. Jak wykorzystać potencjał Big Data
Autor: Grzegorz Błażewicz
Wydawnictwo: PWN









Jeśli spytać handlowców, jaki dział jest najmniej potrzebny w firmie, bez wątpienia powiedzą, że dział marketingu. Jeśli spytać pracowników tego działu, którzy pracownicy są najbardziej niedoceniani – bez wahania wskażą oni na siebie. Powodem tego jest brak bezpośredniego przełożenia ich pracy na wynik finansowych. Tymczasem każdy, kto w toku swojej kariery zawodowej pracował w marketingu doskonale wie, jak wszechstronnych umiejętności ta praca wymaga – począwszy od kreatywności, po doskonałą znajomość Excela. Jak ułatwić sobie pracę, a przy tym zintensyfikować działania? Jak odnaleźć się na współczesnym rynku przypominającym prawdziwą dżunglę? Jak poradzić sobie z coraz bardziej agresywną konkurencją? Jak nie zginąć w gąszczu zalewających nas informacji?

czwartek, 17 listopada 2016

Mark Price Perry "PMO w biznesie. Wskazówki. Techniki. Historie sukcesów"

Tytuł: PMO w biznesie. Wskazówki. Techniki. Historie sukcesów
Autor: Mark Price Perry
Wydawnictwo: PWN









O PMO słyszał już chyba każdy, kto zajmuje jakąkolwiek funkcję kierowniczą w organizacji. Zarządzanie projektami zostało już w pełni zaakceptowane i docenione, jako dziedzina wiedzy, która znacząco przyczynia się do usprawnienia funkcjonowania przedsiębiorstwa. Nastała wręcz moda na wdrażanie i rozwój PMO (Project Management Office), co powoduje, iż wiele jednostek organizacyjnych zaczyna nazwę tę wykorzystywać na swoje potrzeby. Warto jednak podkreślić, że Biuro Zarządzania Projektami (PMO) powinno mieć w swoich kompetencjach nie tylko zarządzanie projektami, lecz także utworzenie jednolitych zasad monitorowania i koordynacji projektów. Tymczasem błędne zrozumienie tego, jak powinien wyglądać rozwój działalności projektowej powoduje, że często próba wdrożenia zarządzania projektami, w tym powołania PMO do życia, okazuje się być fiaskiem. Dlaczego tak się dzieje?

piątek, 29 lipca 2016

Przedsiębiorcza kobieta: Agata Ziemniewicz

Dziś moim gościem jest Agata Ziemniewicz, przedsiębiorcza kobieta, certyfikowany nauczyciel Techniki Alexandra i założycielka Studia AZAT

Agata Ziemniewicz o sobie...

Źródło: Agata Ziemniewicz
Absolwentka trzyletniej szkoły The Centre for the Alexander Technique mieszczącej się w Londynie, gdzie pod kierownictwem najbardziej doświadczonych trenerów szkolących nauczycieli uzyskała certyfikat i została nauczycielem Techniki Alexandra. 
Posiada kilkuletnie doświadczenie w pracy z młodzieżą, studentami, muzykami, kobietami w ciąży, pracoholikami oraz osobami z problemami kręgosłupa i na tle emocjonalnym. 
Przeprowadziła dziesiątki godzin konsultacji indywidualnych oraz zajęć grupowych. Cały czas dba o swój rozwój osobisty i zawodowy korzystając z licznych warsztatów, szkoleń i superwizji na całym świecie. Praca z ludźmi jest dla niej powrotem do lat dzieciństwa, kiedy to wszyscy używaliśmy świadomie swoich ciał. Lubi słuchać ludzi i towarzyszyć im w ich emocjonalnej podróży.
Czuje się niezmiernie spełniona i usatysfakcjonowana, kiedy widzi efekty, dzięki którym studenci rozkwitają i zaczynają cieszyć się życiem.

piątek, 22 lipca 2016

Przedsiębiorcza kobieta: Janina Płaczek-Pospieszny

Dziś moim gościem jest Janina Płaczek-Pospieszny, przedsiębiorcza kobieta, właścicielka Arte Akademii Relaksu i Ekspresji.


Janina Płaczek-Pospieszny o sobie:

Jestem na swojej ścieżce rozwoju osobistego. Idę swoją drogą i zbieram bogactwo doświadczeń. Uważam, że warsztaty są jedną z dobrych, działających form pomocy dla siebie i innych w bezpieczny sposób. Jestem osobą dzielącą się własnym doświadczeniem, wiedzą, umiejętnościami. Moja intuicja pozwala mi na swobodne posługiwanie się własnymi zasobami dla dobra drugiego człowieka. Ukończyłam Akademię Terapii Ekspresyjnych i Technik Relaksacyjnych, Roczny Staż Rozwoju Osobistego w ITG w Krakowie oraz IV stopień Kursu Muzykoterapii Dogłębnej Komórkowej Kamertonami, w trakcie Arteterapia UŚ Cieszyn.

wtorek, 12 lipca 2016

Jarosław Królewski, Paweł Sala "E-marketing"

Tytuł: E-marketing
Autorzy: Jarosław Królewski, Paweł Sala (redakcja merytoryczna)
Wydawnictwo: PWN










Gwałtowny rozwój technologii i nowe formy komunikacji wymusiły na firmach wiele zmian, związanych nie tylko z profilem działalności, asortymentem, ale też i sposobami pozyskiwania oraz utrzymania klientów. Naturalną konsekwencją tego, jest również konieczność modyfikacji szeroko pojętych działań marketingowych. Najszybciej wśród wszystkich mediów upowszechnił się Internet i to właśnie o jego wykorzystaniu trzeba myśleć decydując się na prowadzenie i rozwój firmy, co jednak nie oznacza rezygnacji z działań poza siecią.

niedziela, 5 czerwca 2016

Marta Zucker „Kobiety globalne w świecie start-upów. Rozmowy w Dolinie Krzemowej”

Tytuł: „Kobiety globalne w świecie start-upów. Rozmowy w Dolinie Krzemowej”
Autor: Marta Zucker
Wydawnictwo: PWN










Dolina Krzemowa w północnej części amerykańskiego stanu Kalifornia stanowi już od lat mekkę specjalistów z branży IT. W latach 50. XX w. rozpoczęto tu tworzenie centrum amerykańskiego przemysłu, przede wszystkim przemysłu komputerowego, które co roku przyciąga rzesze specjalistów, nie tylko pracujących na rzecz innych film, ale również próbujących sił jako niezależni specjaliści lub też przekuwających własne idee w start-upy. Czy w tym świecie jest również miejsce dla kobiet? Czy łatwo jest odnaleźć się w Dolinie Krzemowej? Jak wygląda finansowanie start-upów?

poniedziałek, 30 maja 2016

Przedsiębiorcza kobieta: Anna Michalak

Dziś moim gościem jest Anna Michalak, przedsiębiorcza kobieta, właścicielka firmy Szyciarnia.

Anna Michalak o sobie:

Żona, matka i właścicielka dwóch kotów. Zawodowo wychowanka korporacji, która postanowiła być szefem, zaopatrzeniowcem, producentem, sprzedawcą i sprzątaczką równocześnie. Oczywiście w planach mam rozdanie tych czynności innym, ale na moich zasadach. Kiedyś szycie było moim hobby, a teraz szyte pomysły mogę realizować w pracy.
Zapraszam do mojego świata tkanin: http://www.szyciarnia.pl/pl/c/Tkaniny/13

środa, 25 maja 2016

Jan Fazlagić "Kreatywni w biznesie"

Tytuł: Kreatywni w biznesie
Autor: Jan Fazlagić
Wydawnictwo: Poltext










Coraz więcej firm poszukuje kreatywnych pracowników, mówi się o wartości dodanej płynącej z zatrudnienia takiej osoby. Epatujemy kreatywnością, mówimy o niej i deklarujemy bycie osobą kreatywną, starając się podporządkować rynkowym trendom. Co jednak oznacza kreatywność i dlaczego jest tak ceniona zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym? Czy kreatywność jest cecha wrodzoną i czy jest tożsama z talentem? I – co najważniejsze – czy kreatywności można się nauczyć?

niedziela, 3 kwietnia 2016

Po co przedsiębiorcy biznesplan?

źródło:www.pixabay.com
Istota biznesplanu

Rozpoczynając działalność gospodarczą w celu zmniejszenia ryzyka i pozyskania kapitału powinniśmy zaplanować swoje przedsięwzięcie sporządzając biznesplan, czyli dokument zawierający informacje o firmie, pokazując jej mocne i słabe strony, cele, które realizuje oraz metody ich osiągania z uwzględnieniem szans i zagrożeń ze strony otoczenia.


Biznesplan to zestaw dokumentów – analiz i programów, w których na podstawie oceny sytuacji w firmie i analizy otoczenia, zawarte są cele firmy i sposoby ich osiągania, przy uwzględnianiu uwarunkowań finansowych, rynkowych, organizacyjnych, kadrowych i technologicznych.

Biznesplan to streszczenie strategii realizowanego przedsięwzięcia. To sposób w jaki twój pomysł na biznes chcemy zrealizować z uwzględnieniem wszystkich ekonomicznych i finansowych aspektów przedsięwzięcia. Praca nad biznesplanem pozwala przemyśleć strategię działania bez podejmowania ryzyka (lepiej wcześniej zaniechać wdrożenia nierealnego pomysłu, niż zrobić to po kilku latach działalności prowadzonej bez planu).

piątek, 1 kwietnia 2016

Sharon Lechter „Myśl i bogać się dla kobiet”

Tytuł: „Myśl i bogać się dla kobiet”
Autor: Sharon Lechter
Wydawnictwo: Studio EMKA










Wiele lat już minęło od chwili, kiedy Napoleon Hill pisał swoją kultową książkę „Myśl i bogać się”, która do dziś stanowi nieocenione źródło inspiracji dla rzeszy ludzi zajmujących się biznesem (i nie tylko). Uniwersalność i ponadczasowość tej książki jest bezdyskusyjna, można sobie zatem zadać pytanie, czy skoro trzynaście kroków do bogactwa wciąż się sprawdza, czy istnieje potrzeba tworzenia analogicznej publikacji, zawężając grono czytelników do przedstawicielek płci pięknej? 

Niezależnie od tego, jak brzmi w tej chwili Wasza odpowiedź na tak zadane pytanie, być może zweryfikujecie swoją opinię po lekturze książki „Myśl i bogać się dla kobiet”, autorstwa Sharon Lechter. Opublikowany nakładem wydawnictwa Studio Emka poradnik skupia się na kobiecym punkcie widzenia wspomnianych kroków do bogactwa, zaś doświadczenie zawodowe autorki pozwoliło jej wzbogacić treść o wiele cennych komentarzy, zarówno własnego autorstwa, jak i innych liderek biznesu. To sprawia, że książka staje się kobiecą bronią przeciwko męskiej logice prezentowanej w biznesie i męskiemu do tego biznesu podejściu. Sięgnąć po nią powinny szczególnie te osoby, które bezskutecznie próbują odnaleźć się w świecie zdominowanym przez garnitury, liderki kobiecych organizacji, ale również gospodynie domowe, zawiadujące tak sprawnie działającą komórką, jaką jest gospodarstwo domowe. Jestem przekonana, że również niejeden mężczyzna wstydliwie zgarnie do swojego koszyka tę pozycję, próbując odkryć sekret kobiet, coraz szybciej wspinających się po szczeblach kariery i … przeskakujących kolejne pozycje w górę na liście Forbesa.

W kolejnych rozdziałach książki znajdziemy wiele cennych wskazówek na temat funkcjonowania w codziennym życiu, zakładania swojego biznesu, inwestowania czy planowania, a wszystko to stanowi spójną całość i składa się na wewnętrzną przemianę, która winna w nas wystąpić nie tyle po samej lekturze, ile po wdrożeniu w życie porad zawartych w książce oraz wykonaniu zalecanych w niej ćwiczeń. Dowiemy się, jak ważna jest żądza, która zaczyna się od pomysłu lub uświadomienia sobie czegoś, a następnie przeradza się w siłę będącą motorem naszego dalszego działania. Poznamy przemożne działanie wiary, będącej źródłem mocy, a także autosugestii, pozwalającej kontrolować podświadomość. Uruchomimy również wyobraźnię, stanowiącą podstawę udanego biznesu, nauczymy się systematycznie planować swoje działania i kontrolować stan realizacji planów. 

Dowiemy się ponadto, jak zapanować nad skłonnością do odkładania pewnych rzeczy na później i nad lękiem przed podejmowaniem decyzji, poznamy również znaczenie wytrwałości, bez której nie uda nam się nigdy dotrzeć tam, gdzie zamierzamy. O potędze kontaktów społecznych i znaczeniu znajomości dla biznesu nie trzeba nikogo przekonywać, a jednak wsparcia nigdy nie jest za wiele, o czym pisze autorka w jednym rozdziałów. Szczególną uwagą niektórzy czytelnicy (czytelniczki) obdarzą zapewne rozdział poświęcony tajemnicy przetwarzania energii seksualnej, popracujemy również nad wyrobieniem w sobie nawyku odrzucania destrukcyjnych emocji i myśli oraz nad skupianiem się wyłącznie na pozytywach. Przekonamy się ponadto, że warto słuchać podszeptów swojej intuicji, czyli do pomocy zaprzęgniemy szósty zmysł, przechytrzymy również duchy strachu, czyli oswoimy podstawowe lęki, jakie towarzyszą większości z nas. Rozdziałem, którego nie znajdziemy w książce Hilla, jest ten poświęcony propagandzie skierowanej do kobiet, tym wszystkim głosom, które umniejszają ich wartość i znaczenie, które przekonują, że grzecznym dziewczynkom nie wolno, że nie wypada.

Dzięki wszechstronnemu doświadczeniu autorki, współpracy z wieloma liderkami biznesu, posłużeniu się licznymi przykładami oraz zawarciu w kolejnych rozdziałach ćwiczeń czy słów pełnych mądrości, inspirujących do działania, poradnik „Myśl i bogać się dla kobiet”, mimo iż nie wywołuje tego efektu WOW!, jak niegdyś książka Hilla, dla wielu kobiet może stać się nieocenioną pomocą w podążaniu nie tylko drogą kariery, ale i drogą satysfakcjonującego życia. Czytelny przekaz, brak zbytniego przeintelektualizowania, dowody w postaci statystyk czy przykładów z własnego życia, fragmenty historii osób, które borykały się z określonymi problemy – to wszystko sprawia, że każdy z czytelników odnajdzie w niej swoją receptę na bogactwo i będzie w stanie podążać w jego kierunku systematycznie, krok po kroku, pamiętając o potędze wytrwałości oraz o innych kamieniach milowych, zidentyfikowanych już przez Hilla!

poniedziałek, 29 lutego 2016

Przedsiębiorcza kobieta: Izabela Stasiak

Dziś moim gościem jest Izabela Stasiak ze Sweet Atelier

Izabela Stasiak o sobie…
Jestem zwyczajną dziewczyną, mamą dwójki już całkiem „dużych” dzieci, żoną tego samego chłopaka od lat 20-stu. Niepoprawną marzycielką ceniącą piękno i estetykę.
Kocham konie, góry i książki. Moją pasją jest tworzenie pierników i ciastek ręcznie dekorowanych. Lubię poznawać nowych ludzi, słuchać ich historii.
Jestem pozytywnie nastawionym do świata zwariowanym człowiekiem.




J.G.: Oferujesz słodkie, piękne zdobione wypieki, których czasami żal konsumować – już sam widok syci oczy. Skąd wziął się pomysł na taki rodzaj działalności? 

I.S.: Pomysł wziął się z miłości do piękna. Lubię rysować, tworzyć; już jako mała dziewczynka większość wolnego czasu spędzałam na malowaniu. Niestety nie było mi dane kształcić się w szkole plastycznej mimo, że o tym marzyłam. Uczyłam się w zupełnie innym kierunku- ekonomia, której nie znoszę do dziś. Na długie lata porzuciłam swoje zainteresowanie malarstwem; dzieci, dom, praca. Kilka lat temu zetknęłam się z czasopismami cukierniczymi i od tego się zaczęło. Małymi kroczkami, metodą prób i błędów, pierwszymi nieporadnymi piernikami aż do dziś. W sumie to mężowi zawdzięczam to gdzie jestem- mąż niesamowicie we mnie wierzył i wierzy, to On zamawiał wszystkie akcesoria niezbędne do dekoracji ciastek. I to właśnie mąż namówił mnie do założenia działalności.

J.G.: Jak myślisz, co Cię wyróżnia na rynku?

I.S.: W sumie nie wiem nawet czy coś mnie na rynku wyróżnia. Na pewno moje pierniki są zupełnie inne od tych, które czasem podglądam u "konkurencji". Mam swoje małe grono fanów i to mnie cieszy.

J.G.: Jak kształtuje się cenowo Twoja oferta?

I.S.: Różnie, w tej chwili dużym powodzeniem są zestawy na każdą okazję w cenie 25zł - elegancko zapakowane w pudełko z okienkiem i przewiązane wstążką. Są też zamówienia indywidualne np. dla firm gdzie ciastkowa wizytówka jest w cenie 4zł. Staram się nie windować cen, mimo że pracy jest naprawdę dużo przy każdym ciastku. Ale zależy mi, aby każdy mógł sobie pozwolić na coś niepowtarzalnego, tworzonego z pasją i miłością a nie szablonowo, taśmowo.

fot. I.Stasiak
J.G.: Ile czasu zajmuje Ci dekoracja jednego pierniczka? Skąd czerpiesz inspiracje?

I.S.: Tu też jest różnie, od kilku minut do nawet 20-stu. Inspiracje tak naprawdę przychodzą nagle, kiedy ciastko leży przede mną. Nie planuję, nie przygotowuję wzorów na kartce. Jest ciastko „gołe” i momentalnie wiem jak ono będzie wyglądać.

J.G.: Czy Twoje wykształcenie jest związane z cukiernictwem? Czy uczestniczysz w jakichś kursach zdobienia, pieczenia czy może jesteś samoukiem? 

I.S.: Jestem totalnym samoukiem. Z wykształcenia jestem ekonomistką, nie uczestniczyłam w kursach, szkoleniach z prostej przyczyny- nie stać mnie na taki luksus:)

fot.I.Stasiak
J.G.: Jakie były początki Twojej działalności? Co było wówczas dla Ciebie największym wyzwaniem? 

I.S.: Wszystko było wyzwaniem, począwszy od ciasta na pierniki, ustawienia piekarnika po przygotowanie odpowiedniego lukru, z którym dobrze byłoby pracować. Dla mnie to były zupełnie nowe rzeczy.

J.G.: Na jakie trudności związane z prowadzeniem działalności napotkałaś? 

I.S.: Na początku na pewno miałam problem z dotarciem do klienta.

J.G.: Jak na informację o chęci stworzenia czegoś własnego zareagowały osoby z Twojego otoczenia? Czy miałaś ich wsparcie? A może odradzali własny biznes? 

I.S.: Przyjaciele, rodzina i przede wszystkim mąż mieli chyba więcej wiary we mnie niż ja sama. Cały czas wydawało mi się, że moje pierniki są takie niedoskonałe.

J.G.: Co Cię motywuje do działania? 

I.S.: Chęć stworzenia czegoś nowego. Wiem, że każde ciastko, to nowy pomysł.

J.G.: Twoje SweetBox-y to doskonały prezent dla każdego miłośnika słodkości, ale i estety. Czy planujesz rozszerzenie oferty o inne produkty, na przykład torty? A może szkolenia ze zdobienia pierników? 

I.S.: Torty również wykonuję, ale obecnie tylko dla najbliższych. Marzę o takiej prawdziwej słodkiej pracowni gdzie powstawałoby naprawdę dużo przeróżnych słodyczy.

J.G.: Co mogłabyś doradzić kobietom, które myślą o założeniu własnej działalności? Co powinny wziąć pod uwagę? Jak się przygotować? 

I.S.: Przede wszystkim muszą uwierzyć w siebie. Muszą wykorzystać talent, zainteresowania bo naprawdę warto. Dobrze jest podglądać konkurencję, zapoznawać się z danym tematem, zdobywać jak najwięcej wiedzy. I mówić głośno o swoich marzeniach, planach.

fot.I.Stasiak

J.G.: Czy, mając na uwadze swoje obecne doświadczenie, ponownie podjęłabyś decyzję o prowadzeniu swojej firmy? 

I.S.: Tak. Z pewnością zrobiłabym to dużo wcześniej.

J.G.: Jakie według Ciebie cechy i umiejętności są niezbędne do prowadzenia własnej działalności? 

I.S.: Na pewno determinacja i wiara w to, że to co robię, jest dobre.

J.G.: Jaki aspekt prowadzenia działalności przynosi ci najwięcej satysfakcji? 

I.S.: Dekorowanie pierników, ciastek. Gorzej radzę sobie z reklamą:)

J.G.: Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? 

I.S.: Chciałbym aby Sweet Atelier stało się znaną firmą.

J.G.: Czy możesz zdradzić nam przepis na Twoje ulubione ciasteczka? 

I.S.: Najprostsze ciasteczka maślane- 300g mąki, 200 g masła, 100 g cukru pudru, 2 żółtka i szczypta soli:)

J.G.: Bardzo dziękuję za poświęcony czas. Życzę zatem wiele satysfakcji i spełnienia marzeń, również o tej "słodkiej" pracowni.

sobota, 27 lutego 2016

Przedsiębiorcza kobieta: Dagmara Cholewa-Lewandowska

Dziś moim gościem jest Dagmara Cholewa-Lewandowska z Daget-Art...


Dagmara Cholewa-Lewandowska o sobie …

Całą siebie mogę chyba zawrzeć w tym krótkim opisie: „Szczyptą wiary osłodziłam życie, cukrem pudrem posypałam marzenia. Słodko... a kawę i herbatę... piję gorzką!".
Gdzieś tam w środku mnie ukrywa się romantyczna dusza, choć do życia podchodzę mocno stąpając po ziemi. Jestem żoną i matką, mam swoje wzloty i upadki, codzienne problemy, czasami osobiste tragedie ale cały czas widzę jednak życie w kolorowych barwach. Może właśnie dlatego uwielbiam tworzyć to, co mi i innym w duszy gra. Po prostu nadaję kształt temu, co ukryte w sercach.


J.G.: W Daget-Art zajmujesz się tworzeniem zaproszeń, broszek, dzierganych kołnierzyków i wielu innych pięknych rzeczy. Skąd wziął się pomysł na taki rodzaj działalności? 

Daget-Art: Ach, to było we mnie chyba od zawsze, wyssałam to z mlekiem matki. Jeden z moich dziadków był szewcem, drugi wykonywał cuda ze wszystkiego co wpadło mu w ręce, babcię od strony mamy od zawsze pamiętam z drutami w ręce, moja mama kiedyś wyszywała piękne obrusy haftem richelieu a tato złota rączka tworzył zarówno meble, jak i dziane swetry. We mnie jednak dopiero w liceum obudziła się „dusza artysty” i rękodzielnika, zrobiłam swój pierwszy sweter, potem kolejny, namalowałam na ścianie w salce przykościelnej cudny zachód słońca farbami plakatowymi, zaczęłam tworzyć plakaty dla Duszpasterstwa Akademickiego a kartki świąteczne robiłam każdego roku. Jednak, dopiero kiedy na własny ślub sami zrobiliśmy zaproszenia, dekoracje i księgę gości, to wsiąkłam w to po uszy.

J.G.: Jak myślisz, co Cię wyróżnia na rynku?

D.A.: Co mnie wyróżnia? Dobre pytanie. Sądzę, że najczęściej są to moje własne rysunki. Jeśli rzecz (zazwyczaj kartka) jest skierowana do konkretnej osoby, to nie ma możliwości stworzyć identycznej dla kogoś innego, bo nie będzie pasować. Ilu jest np. mężczyzn idących na emeryturę, będących strażakami, grających na gitarze elektrycznej, jeżdżących na czarnym motorze, uwielbiających rower i wyprawy pod namiot a do tego będących sensei i mających trzy belki na czarnym pasie?

J.G.: Jakie artykuły, oprócz wyżej wymienionych, masz w swojej ofercie?

D.A.:Moja oferta jest duża, a tego czego nie mam - jestem w stanie zrobić, wystarczy do mnie napisać. Fascynują mnie wyzwania i nie zamykam się na nowe. Uwielbiam papier i jego wariacje, kocham włóczkę i tkaniny dlatego stworzyłam już wiele rzeczy m.in. albumy na zdjęcia, pamiętniki, kartki okazjonalne na wszelkie okazje (bo każda okazja jest dobra by podarować komuś kartkę) i w różnej formie, szyte okładki na Książeczki Zdrowia Dziecka, dekoracyjne skrzynie na pamiątki, włóczkowe i szyte komin oraz czapki, wełniane mitenki albo ocieplacze na nogi, kolorowe tasiemki do smoczków dla niemowląt, słodkie bukiety z pralinek i wiele innych

fot. Dagmara Cholewa-Lewandowska 

J.G.: Jak powstają wykonane przez Ciebie przedmioty? Skąd czerpiesz inspirację, wzory? Gdzie zaopatrujesz się w materiały?

D.A.:Jak powstają? Różnie - czasami godzinami obmyślam jak coś ma wyglądać a czasami mam zlecenie na wczoraj i wtedy modlę się żeby czas się rozciągnął. Najłatwiej jest mi tworzyć, kiedy mam wolną rękę i przyzwolenie „cokolwiek zrobisz będzie super, bo już Cię znam”. Gorzej, kiedy ktoś ma wizję, dostaję dużo danych i muszę je wszystkie zawrzeć w jednej pracy. Wzory i inspiracje czerpię z otoczenia, czasami jest to kształt z dziecięcej bluzy, kolory z wystawy sklepowej, widzę jakiś detal i już wiem, gdzie go umieszczę. To jest jak grom z jasnego nieba, strzela we mnie i już. Czasami przed zaśnięciem wymyślam tekst na kartkę albo przychodzi mi jakiś pomysł i wstaję, aby go zapisać, by mi nie umknął. 

J.G.: Pamiętasz swój pierwszy wykonany ręcznie przedmiot? Co to było?

D.A.:Tak pamiętam … ale nie ma się czym szczycić. To był szalik, babcia mnie uczyła jak posługiwać się szydełkiem. Wyszedł mi koszmarnie krzywo. Pogubiłam oczka na końcach i wyszły po bokach tragiczne schodki, w dodatku był niesamowicie twardy. Rzuciłam wtedy szydełko w kąt na długo. 

J.G.: Jesteś samoukiem? A może ukończyłaś jakieś kursy w tym zakresie?

D.A.:Jedyne kursy jakie miałam to babcine, w sprawie drutów i szydełka. Do tej pory, kiedy mam problem z jakimś schematem, to zwracam się do niej. Haftowania uczyła mnie mama, ale tylko podstawowych ściegów. A cała reszta to moja własna twórcza zawziętość, kursy umieszczone w sieci i czasami warsztaty scrapbookingowe organizowane na tzw. Zlotach. Lecz przede wszystkim eksperymentuje ciągle, z nie tylko z nowymi tworami, ale także przeróżnymi materiałami. 

J.G.: Na swoim blogu piszesz, że marzyłaś o ASP, a ukończyłaś informatykę ekonomiczną. Teraz odżyły w Tobie dawne tęsknoty, czy nigdy nie przestałaś, nawet w trakcie tak ciężkich studiów, otaczać się pięknem i tworzyć?

D.A.:Fakt marzyłam, ale nikt mnie nie pokierował, albo za mało byłam pewna siebie i moich możliwości. Prawda jest taka, że skończyłam takie studia a nie inne, bo po dwóch latach nie otworzyli nam specjalizacji, papiery składałam na grafikę komputerową, ale kierunek się ostatecznie nie otworzył. Jednak studiując informatyczne analizy ekonomiczne w międzyczasie rysowałam i wciąż się uzewnętrzniałam twórczo. Jednak studia (choć nigdy nie pracowałam w wyuczonym zawodzie) są mi teraz przydatne. Matematykę mam w małym palcu dzięki czemu sama tworzę kształty, wyliczam, obliczam, wrysowywuje figury w koła, obliczam powierzchnie figur i szacuje materiał. 

J.G.: Kierujesz się własnymi pomysłami, czy wykonujesz też przedmioty na indywidualne zamówienie klienta?

D.A.:Zaczynając działalność postawiłam na indywidualne projekty. Nie znoszę masówki, w sieciówkach bardzo rzadko sama się ubieram, chyba że coś skradnie mi serce. Ale i tak później dodaje coś od siebie. Od zawsze stawiałam na indywidualność i wyróżnianie się z pośród tłumu. Lubię mieć coś, czego nikt inny nie ma i takie są moje realizacje. Najczęściej tylko w jednym egzemplarzu. Wiadomo, czasami powstaje coś w większej skali np. zaproszenia. Ale nie oszukujmy się, ludzie lubią mieć coś wykonanego specjalnie dla nich, nawet jakby to była tylko zmiana tasiemki, kwiatka czy koloru wyjściowego tworu. 

J.G.: Czy planujesz rozszerzenie oferty o inne artykuły, na przykład ubranka dla dzieci? A może kursy rękodzieła?

D.A.:Tak, marzą mi się warsztaty i super pracownia z większymi możliwościami niż teraz. A wtedy, któż to wie w która stronę mnie poniesie. 
fot. Dagmara Cholewa-Lewandowska 
J.G.: Czy możesz zdradzić, jakie przedmioty lubisz wykonywać najbardziej?

D.A.:Uwielbiam tworzyć kartki, za każdą z nich stoi konkretny człowiek, z konkretną historią. Ma oczy, włosy (albo i nie), posturę swoje hobby, plany i marzenia obchodzi konkretną okazję i dzięki temu mogę choć w niewielkim stopniu pokolorować jego życie. Znając podstawy algorytmów (ze studiów) zawsze staram się mieć jak najwięcej danych wejściowych do powstania danego tworu. 

J.G.: Jako osoba prowadząca własną pracownię co byś doradziła kobietom, które również myślą o założeniu własnej działalności? Co powinny wziąć pod uwagę? Jak się przygotować? Co jest twoją największą obawą?

D.A.:Powiem jedno - jak nie spróbujesz to, się nie dowiesz. Nie wszyscy się nadają aby być własnym szefem, ale też może się okazać, że sprawdzą się w tej roli doskonale. A jak się nie uda? Cóż... świat się na tym nie kończy. To nie jest tragedia, życie samo pisze scenariusze i ja tego się trzymam. Marzyłam, spróbowałam, zobaczymy co los przyniesie. Nachodzi mnie czasami taka myśl „czy to ma sens?”, „może znajdę etat?”, ale wtedy dostaję mail albo wiadomość od klienta, że „ to jest cudne”, „wiedziałam, że tylko Ty dasz radę” … Wtedy robię sobie kolejną kawę i tworzę dalej. 
fot. Dagmara Cholewa-Lewandowska 
J.G.: Jakie według Ciebie cechy i umiejętności są niezbędne do prowadzenia własnej działalności? 

D.A.:Na pewno cierpliwość, dobra organizacja i umiejętność wydłużania doby :) 

J.G.: Czy, jako mama, możesz zdradzić w jaki sposób godzisz obowiązki domowe z tak czasochłonnym zajęciem, jak rękodzieło?

D.A.:Trzeba mieć duże pokłady cierpliwości :). Problemem nie są obowiązki domowe, chociaż obiad się sam nie zrobi, sprzątaczki nie mam, a dziecko z przedszkola trzeba odebrać. Problemem czasami jest najmłodszy pomocnik, który zawsze znajdzie chęć i możliwość, żeby pomóc i „udoskonalić” projekt. Sądzę, że w przypadku starszych dzieci takiego problemu nie ma, niestety moja 4-latka jest bardzo kreatywną istotą, która uwielbia ze mną tworzyć. 

J.G.: Jaki aspekt związany z tworzeniem tych pięknych przedmiotów przynosi ci najwięcej satysfakcji? 

D.A.:Często zaczynam coś robić z czystej ciekawości czy dam radę albo jaki będzie efekt końcowy. I wówczas pojawia się ten stan ducha, kiedy kończę i mogę stwierdzić REWELACJA. Tak lubię to!

J.G.: Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

D.A.:Niecierpliwie czekam na swoją pracownię, która się buduje razem z naszym domem. W międzyczasie planuję wejść ze swoimi pracami do kilku galerii internetowych. 
fot. Dagmara Cholewa-Lewandowska 
J.G.: Co Cię motywuje do działania? 

D.A.:Nie cierpię nudy, kiedy siadam na kanapie i nic nie robię mam wrażenie, że o czymś zapomniałam i powinnam jednak wstać. 

J.G.: Zatem spełnienia marzeń o domu i większej pracowni, nieustannej motywacji i inspiracji życzę!

poniedziałek, 1 lutego 2016

W. Chan Kim, Renée Mauborgne „Strategia błękitnego oceanu. Wydanie rozszerzone”

Tytuł: Strategia błękitnego oceanu. Wydanie rozszerzone
Autor: W. Chan Kim, Renée Mauborgne
Wydawnictwo: MT BIZNES










Z roku na rok przedsiębiorstwa muszą zmagać się z coraz większą konkurencją, zaś nasycenie rynku powoduje, że poszczególne firmy przestają różnić się od siebie ofertą produktową. Co w takim razie można zrobić, by nie tylko przetrwać na rynku, ale by rozwijać swoją działalność? Jakie działania podjąć, by nie czuć oddechu konkurencji na plecach? Dotychczas firmy często obierały strategię kosztową, jednak wszystkie wdrażane rozwiązania tak naprawdę w dłuższej perspektywie czasu nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Tu potrzeba czegoś więcej, niż tylko gaszenia pożaru, czegoś więcej, niż pływania po czerwonym oceanie pełnym pułapek. Konieczne jest wypłynięcie na szerokie wody niebieskiego oceanu, a nawet … stworzenie go!

O tym, jak wdrożyć tę niezwykłą strategię, która odmieni los naszej firmy, która wyprowadzi nas z zatoki na głęboką wodę i sprawi, że konkurencja pozostanie daleko z tyłu pisze wspaniały duet – W. Chan Kim oraz Renée Mauborgne, profesorowie strategii i zarządzania w jednej z największych prywatnych szkół zarządzania i biznesu na świecie. Książka „Strategia błękitnego oceanu”, opublikowana nakładem wydawnictwa MT Biznes, to kolejne już wydanie tego światowego bestsellera, który został sprzedany w ilości ponad 3,5 miliona egzemplarzy. Poradnik odpowiadający na pytanie, jak stworzyć niekwestionowaną przestrzeń rynkową i sprawić, by konkurencja stała się nieistotna, otwiera przedsiębiorstwa na zmiany, które modyfikują kierunek ich działań, które pozwalają zdobyć istotną pozycję na rynku oraz przewagę konkurencyjną. Pozycja ta adresowana jest nie tylko do praktyków biznesu, menedżerów odpowiedzialnych za podejmowanie strategicznych decyzji czy studentów kierunków biznesowych, ale do wszystkich, którzy chcą przekonać się, jak tworzą się nowe produkty i usługi, jak firmy wdrażające innowacyjne rozwiązania osiągają sukces.

Autorzy, posługując się przykładami konkretnych firm i ofertą oraz analizując specyfikę danego rynku pokazują te działania, które są spójne ze strategią błękitnego oceanu. Jednak dowiadujemy się nie tylko tego, jakie firmy zdołały dzięki konkretnym działaniom opuścić „krwawe wody konkurencji”, ale również jak omawianą strategię kształtować w zależności od indywidualnych potrzeb. 

Autorzy dostrzegają coraz większe oczekiwania odnośnie tworzenia nowych kreatywnych rozwiązań dlatego też, tym pilniejsze staje się zastosowanie zaproponowanej przez nich strategii. „Tylko wtedy firmy będą mogły sprostać wyzwaniu stworzenia błękitnego oceanu w sposób mądry i odpowiedzialny, pozwalający zarówno na maksymalizację szans, jak i na minimalizację ryzyka” – piszą autorzy zaznaczając, że strategia błękitnego oceanu nie tylko odwołuje się do zwiększania popytu i odcinania się od konkurencji, ale dzięki schematom i zestawowi narzędzi pozwala sprostać niemal każdemu wyzwaniu. 

W kolejnych rozdziałach przekonujemy się, jak tworzy się nową przestrzeń rynkową (na przykładzie m.in. Cirque du Soleil), dzięki … zaprzestaniu prób pokonania konkurencji. Fenomen błękitnego oceanu polega bowiem na tym, że konkurencja staje się nieistotna, bowiem reguły gry dopiero mają zostać ustalone. Dowiadujemy się zatem, jaki wpływ ma tworzenie błękitnych oceanów na firmę, czym jest innowacja wartości i dlaczego jest uważana za kamień węgielny nowej strategii, a także w jaki sposób formułować i wprowadzać w życie strategię błękitnego oceanu.

W rozdziale drugim autorzy wprowadzają narzędzia i schematy analityczne, niezbędne dla tworzenia błękitnych oceanów, zaś w rozdziałach od trzeciego do szóstego dowiadujemy się, jakie są podstawowe zasady skutecznego formułowania omawianej strategii. Poznajemy tu sposoby przebudowy granic rynku i sześć ścieżek temu służących, skupiamy się na szerszej wizji i szkicujemy wizję przyszłej strategii, sięgamy poza istniejący popyt poznając trzy warstwy nieklientów i wybieramy właściwą sekwencję strategiczną. 

W rozdziałach od siódmego do dziesiątego zostały zawarte zasady, dzięki którym realizacja strategii błękitnego oceanu staje się efektywna. Dowiemy się, jak przezwyciężyć główne przeszkody organizacyjne we wdrożeniu strategii, a także w jaki sposób stworzyć kulturę zaufania i zaangażowania, która motywowałaby do realizacji przyjętych celów. Poznamy również trzy oferty istotne dla sukcesu strategii, tj.: ofertę wartości, ofertę zysku i ofertę dla ludzi oraz przekonamy się, że tworzenie błękitnych oceanów jest dynamicznym procesem, w związku z czym niezbędne jest zrozumienie idei ich odnawialności.

W ostatnim, jedenastym rozdziale, autorzy skupiają się na przedstawieniu dziesięciu pułapek, które podczas wielu lat badań oraz komunikatów zwrotnych, byli wstanie zidentyfikować. Są to szczególnie cenne informacje, pozwalają bowiem unikać poważnych błędów związanych z wdrażaniem strategii i/lub niewłaściwym jej pojmowaniem. Do książki został dołączony również szkic historyczny wzorców tworzenia błękitnych oceanów, czyli krótkie przedstawienie trzech amerykańskich branż (samochodowej, komputerowej i kinowej), z perspektywy istotnej oferty produktu lub usługi, która otwiera nową przestrzeń rynkowa i generuje nowy popyt. Otrzymujemy również rekonstrukcyjną wizję strategii, czyli przedstawienie dwóch różnych poglądów na to, w jaki sposób struktura branży związana jest z działaniami strategicznymi graczy branżowych.

Wszystkie informacje zawarte w książce „Strategia błękitnego oceanu” składają się nie tylko na fascynującą lekturę, ale także dostarczają gotowych narzędzi, za pomocą których możemy zapewnić firmie znaczącą przewagę konkurencyjną i – jak to pięknie brzmi – przestać się tą konkurencją przejmować. Jak piszą autorzy: „jesteśmy przekonani, że (…) trendy sprawiają, iż w przyszłości tworzenie błękitnych oceanów będzie jeszcze ważniejszym zadaniem strategicznym”. Czemu zatem nie zająć się pracą nad wyprowadzaniem firmy na niebieskie wody biznesu już dziś?


Książka „Strategia błękitnego oceanu” została wydana również w formie audiobooka, zatem nawet brak czasu na lekturę nie może być przeszkodą, przed poznaniem tej rewolucyjnej strategii i …przed osiągnięciem sukcesu!

sobota, 2 stycznia 2016

Carol Wilson „Nowy coaching biznesowy. Przewodnik po najlepszych praktykach”

Tytuł: Nowy coaching biznesowy. Przewodnik po najlepszych praktykach
Autor: Carol Wilson
Wydawnictwo: MT Biznes










„Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? (…) To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść” - ten cytat z „Alicji w Krainie Czarów” stanowi doskonały przykład podejścia coachingowego. Celem coachingu, który w ostatnich latach stał się bardzo popularny, jest podniesienie wyników i ogólnego poziomu samopoczucia. Co istotne, wykorzystuje on przede wszystkim pytania, które mają na celu rozbudzanie świadomości u osoby poddawanej coachingowi oraz inicjowanie procesu indywidualnie ukierunkowanego uczenia się. Niestety, wokół coachingu powstało wiele błędnych przekonań, mylone są jego rodzaje, nie dostrzega się granicy pomiędzy nim, a na przykład psychoterapią, a co więcej, często jest on traktowany jako forma kary dla osób, które w organizacji nie osiągają założonych wyników. 

Dla tych osób, które chcą się dowiedzieć, czym naprawdę jest coaching, dla coachów oraz kandydatów na coachów, dla menedżerów trenerów i wszystkich mających na względzie rozwój osobisty, Wydawnictwo MT Biznes przygotowało wspaniałą publikację, która może stać się początkiem nowej drogi – tak zawodowej, jak i osobistej. „Nowy coaching biznesowy. Przewodnik po najlepszych praktykach” autorstwa Carol Wilson, prelegentki, pisarki, coacha, dyrektor zarządzającej Performance Coach Training, to kompleksowy podręcznik coachingu, prezentujący nie tylko jego założenia, ale również metody wykorzystywane w coachingu. Liczne analizy przypadków zawarte w książce pozwalają zobaczyć, jak wygląda zastosowanie teorii w praktyce, zaś sama konstrukcja książki umożliwia powracanie do interesujących nas zagadnień czy narzędzi w prosty i szybki sposób.

Z uwagi na fakt, iż podręcznik adresowany jest zarówno do osób, które nie miały wcześniej do czynienia z coachingiem, jak i do coachów, zróżnicowany jest poziom kolejnych rozdziałów, na zasadzie od ogółu do szczegółu. Pierwsze rozdziały przybliżają nam zatem samo zagadnienie, dowiadujemy się czym jest (a czym nie jest) coaching, poznajemy rodzaje coachingu oraz istniejącą pomiędzy coachingiem a innymi formami pomocy różnicę. Dzięki podanym wskazówkom dowiadujemy się, jak oprzeć się pokusie proponowania rozwiązań, w jaki sposób kształtują się ograniczające przekonania i jak wyglądać może proces ich eliminacji, a także co wspólnego ma neurobiologia z coachingiem.

Część druga książki poświęcona została kształtowaniu kultury coachingowej w organizacjach i zawiera ona informacje dotyczące istoty tej kultury, a – przede wszystkim – schemat powstały z myślą o wspieraniu organizacji w jej budowaniu. Poznamy również możliwości, jakie daje zastosowanie coachingu w warunkach biznesowych oraz sposoby pracy nad budowaniem globalnej kultury coachingowej. Dowiemy się ponadto jak radzić sobie z agresją w miejscu pracy i jak skłonić agresora do zmiany oraz jak kształtować odporność w organizacji. Część trzecia pozwala nam poznać oraz pracować nad umiejętnościami trenerów i menedżerów, zaś szkolenie w zakresie kompetencji coachingowych obejmuje takie zagadnienia, jak: słuchanie (poznajemy m.in. pięć poziomów słuchania), odzwierciedlanie, podsumowywanie i wyjaśnianie, model GROW, model EXACT, czyli coachingowe podejście do wyznaczania celów oraz udzielanie informacji zwrotnej. 

Część czwarta, ostatnia, stanowi zestaw narzędzi przydatnych w codziennej pracy coacha – mogą one stanowić uzupełnienie coachingu bądź też być jego nieodłączną częścią. Kolejne rozdziały zawierają opis poszczególnych metod (m.in. metoda czystego języka, coaching transpersonalny i jego założenia, procesy NLP) oraz przykłady praktycznych ich zastosowań. To właśnie ten praktyczny wymiar podręcznika świadczy o jego niezwykłej wprost przydatności – zarówno na etapie zdobywania wiedzy, jak i własnej pracy w roli coacha. Stanowiące integralną część książki zapisy sesji coachingowych, komentarze i studia przypadków pozwalają nam w sposób wszechstronny doskonalić swoje umiejętności i ewentualnie dokonywać korekty swojego postępowania.

„Nowy coaching biznesowy” jest tym samym lekturą, po którą sięgnąć powinni wszyscy myślący poważnie o biznesie, o budowaniu rozwijaniu kultury organizacyjnej, a także o własnym samorozwoju i doskonaleniu siebie i swojego warsztatu. Najlepszą rekomendacją tej publikacji jest zresztą przedmowa do książki, napisana przez … samego sir Richarda Bransona!

wtorek, 8 września 2015

Michał Heller „Własna kawiarnia, marzenie czy udręka”

Tytuł: Własna kawiarnia, marzenie czy udręka
Autor: Michał Heller
Wydawnictwo: Rozpisani.pl







„Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość” – mówił francuski polityk i dyplomata Charles-Maurice de Talleyrand i choć każdy z nas tak naprawdę ma swoje preferencje smakowe, to jednak wielu podziela zdanie Talleyranda. Powyższe słowa dowodzą również tego, że o kawie się również mówi, a nie tylko ją pije. Kawa stała się elementem naszego stylu życia, zaś jej gatunek i sposób picia, stanowi tak naprawdę odzwierciedlenie naszego charakteru a nawet dobowego rytmu dnia. Często też, sącząc gorące espresso i leniwie przeglądając gazetę w kawiarni bądź pędząc z kubkiem kawy w ręce do pracy grożącej wypaleniem zawodowym myślimy, jak wielkim szczęściem musi być posiadanie własnej kawiarni. Co więcej – często taka refleksyjna myśl w połączeniu z określonym bodźcem (pozytywnym lub negatywnym) staje się przyczynkiem do otwarcia własnej kawiarni.
Tyle tylko, że „osiem na dziesięć kawiarni pada w ciągu pierwszego roku”. Tak właśnie twierdzi Michał Heller, twórca sieci Take Away Coffe, pasjonat kawy i własnego biznesu, który postanowił podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem w książce „Własna kawiarnia, marzenie czy udręka”. Pozycja adresowana jest szczególnie do osób, które planują założyć własny biznes związany z kawą, ale również do wszystkich miłośników kawy, zawiera bowiem wiele interesujących informacji na temat historii tego napoju i ciekawostek związanych z jego przygotowaniem. Dla tych, którzy snują marzenia o intratnym interesie, książka będzie również chwilą prawdy i okazją do zastanowienia się, czy naprawdę jest to biznes dla nich, czy są gotowi na związane z nim wyrzeczenia. Jeśli tak, czeka ich z pewnością wytężona praca, ale i wielka przyjemność płynąca z robienia tego, co kochają.
Autor wprowadza nas w świat kawy i własnego biznesu stopniowo, rozpoczynając od legendy związanej z odkryciem kawy, informacji na temat pochodzenia ekspresu do kawy czy identyfikacji ziaren kawy (robusta i znana wszystkim arabika). Przypomina również, że jednym z pierwszych orędowników kawy był Jan III Sobieski, zaś pierwszym Polskim miastem z kawiarniami (tzw. kafehauzami) - Gdańsk.
Heller tworzy również listę pytań, jakie mogą zadać klienci właścicielowi i pracownikom kawiarni oraz udziela na te pytania odpowiedzi. Obala ponadto kawowe mity, przytacza kilka faktów o espresso i zmusza do odpowiedzi, czy naprawdę i po co chcemy mieć własną kawiarnię. Opisując znaną sobie rzeczywistość i swoje doświadczenia w biznesie uświadamia, jak wielkim jest on wyzwaniem i jakie czynniki musimy uwzględnić decydując się na wybór tej branży. Udziela również wielu cennych rad i daje wskazówki dotyczące wyboru lokalizacji, zakupu odpowiedniego sprzętu czy szkolenia baristów. Dzieli się również wiedzą na temat kalkulacji cen, podaje kilka świetnych pomysłów związanych z promocją lokalu. Pomaga również poruszać się w gąszczu przepisów i wymagań, jakie prawo narzuca w związku z otwarciem i prowadzeniem lokalu, w tym omawia dokładnie wymagania sanitarno-epidemiologiczne, które muszą być spełnione w przypadku podmiotów ubiegających się o otwarcie działalności gastronomicznej. Szczególnie przydatna dla osób planujących otwarcie kawiarni, jest dokumentacja HACCP, stanowiąca integralną część e-booka.
„Własna kawiarnia, marzenie czy udręka” to interesująca lektura dla wszystkich miłośników kawy, w tym dla tych, którzy planują związać się z kawą na dłużej i w oparciu o nią prowadzić własna firmę. Istotny jest fakt, iż nie jest to kolejna publikacja koncentrująca się na teorii, nie znajdziemy tu ani definicji biznesplanu, ani marketingu, ale mnóstwo istotnych i praktycznych informacji, swego rodzaju know how prowadzenia własnej kawiarni. To bezcenna wiedza, która pomoże uchronić się przed bezlitosna statystyką i upadkiem biznesu w ciągu wspomnianego pierwszego roku, a nawet pozwoli wyprowadzić kawiarnię na szerokie wody biznesu i sprawić, by klienci nie tylko wracali, ale przyprowadzali ze sobą przyjaciół i znajomych. To również publikacja godna polecenia osobom już prowadzącym własny biznes, być może wskazówki podane przez Hellera pozwolą im rozwinąć skrzydła, być może zainspirują do zmian…

środa, 17 czerwca 2015

Tom Kelley, David Kelley: „Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał”

Tytuł: Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał
Autor: Tom Kelley i David Kelley
Wydawnictwo: MT Biznes







Innowacyjność, nieszablonowość, kreatywność – te słowa coraz częściej pojawiają się w ofertach pracy, jako pożądane cechy potencjalnego kandydata. Poszukując nowych sposobów wykonywania dotychczasowych zadań, nowych sposobów prezentacji oferty czy sprzedaży, nowego podejścia do produktu, firmy pragną zaistnieć na konkurencyjnym rynku, wyprzedzić konkurencje, otworzyć sobie nowe drogi rozwoju. Ale przymioty te nie dotyczą tylko przedsiębiorstw i nas samych – postrzeganych przez pryzmat pracowników. Dzięki kreatywności i otwartości na nowe rozwiązania możemy nieustanie się rozwijać również na płaszczyźnie osobistej, poszukując nowych dróg i możliwości, możemy również odnaleźć swoje przeznaczenie.
O tym, w jaki sposób możemy czerpać w pełni z naszych możliwości, jakim sposobem dodać sobie odwagi w procesie realizacji swoich planów i zamierzeń, do stawiania pytań, na które można usłyszeć zaskakujące odpowiedzi, możemy przeczytać w niezwykłym poradniku „Twórcza odwaga. Wyzwól własny twórczy potencjał”, opublikowanym nakładem wydawnictwa MT Biznes. Autorzy, Tom Kelley i David Kelley, posługując się własnym przykładem, pokazują w jaki sposób kreatywność może odmienić życie danej osoby, a nawet losy produktów i firm. David Kelley jest założycielem IDEO, jednej w wiodących firm zajmujących się innowacją oraz projektowaniem, a także twórcą d.school, swego rodzaju szkoły kreatywności na uniwersytecie Stanforda. Tom Kelley jest partnerem biznesowym brata oraz autorem tak frapujących pozycji, jak „Sztuka innowacji” oraz „Dziesięć twarzy innowacji”.  Własne doświadczenia zawodowe autorów, a także historie ich studentów czy pracowników, pozwalają im stać się ekspertami w dziedzinie innowacji i z pełnym przekonaniem promować ideę kreatywnego podejścia do życia.
W swojej książce autorzy wyjaśniają istotę innowacji przekonując, że zdolność do twórczego działania nie jest stałą cechą wrodzoną, że „we wszystkich nas drzemie ogromny twórczy potencjał i czeka, aby go uwolnić”. Przekonujemy się również, że twórcze przedsięwzięcia są obecnie podstawą rozwoju i służą miedzy innymi rozpoznawaniu potrzeb klientów i jak najlepszemu dopasowaniu oferty produktowej, a także realizacji własnych pasji i spełnianiu marzeń. Według autorów, twórcza odwaga jest sposobem poznawania świata i możliwości płynących z otoczenia, jest bodźcem do poszukiwania nowych dróg oraz nowych rozwiązań. Mimo iż przyznają oni, że nie ma uniwersalnej metodologii wprowadzania w życie nowych pomysłów, to identyfikują oni następujące etapy występujące w procesie: inspiracja, synteza, pomysły i eksperymenty oraz implementację, szczegółowo omawiając każdy z nich. Pokazują również, w jaki sposób pielęgnować twórcze myślenie i pokonać wewnętrzne lęki. Szczególnie cenny jest rozdział siódmy, w którym autorzy oddają w nasze ręce zestaw ćwiczeń, z których każde odpowiada jakiemuś zagadnieniu bądź problemowi z zakresu innowacji. Każde z nich możemy wykonać samodzielnie, każde z nich otworzy przed nami nowe możliwości pokazując, jak wiele możliwych rozwiązań jest dostępnych dla każdego problemu. Możemy korzystać ze wszystkich propozycji autorów bądź tez wybranych metod, najbardziej odpowiadających naszym potrzebom czy preferencjom – osobiście niezmiennie sobie cenię mapę myśli, natomiast zaintrygowało mnie ćwiczenie z kreatywności numer 3 – błyskawiczna sesja generowania pomysłów. Jestem przekonana, że zarówno moi współpracownicy, jak i studenci, z chęcią posłużą się tą metodą, pozwalającą rozpalić kreatywność.
„Twórcza odwaga” to poradnik nieszablonowy, pokazujący na licznych przykładach, w jaki sposób kreatywności i innowacyjne podejście do zadań może wpływać na przyszłość. To jedna z tych pozycji, po którą powinni sięgnąć nie tylko właściciele firm, niezależnie od branży, w jakiej działają, ale także każda z osób, pragnących się rozwijać, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i zawodowej. Tom i David Kelley dostarczają nam do tego narzędzi, zaś przytoczone przez nich dowody pozytywnego wpływu kreatywności na życie, same w sobie inspirują do działania!

poniedziałek, 23 marca 2015

Sharon Lechter „Myśl i bogać się dla Kobiet”

Tytuł: Myśl i bogać się dla Kobiet
Autor: Sharon Lechter
Wydawnictwo: Studio EMKA









Kiedy ponad siedemdziesiąt lat temu Napoleon Hill pisał swoją książkę „Myśl i bogać się”, formułując trzynaście głównych kroków do sukcesu nawet nie przypuszczał, że wpłynie ona na życie wielu ludzi. Lektura poradnika, otwierającego drogę do finansowej wolności, do życia pełnego pasji, inspirowała i inspiruje do zmiany i do działania. Hill oparł swoją książkę na rozmowach przeprowadzonych z ponad pięciuset mężczyznami, ludźmi sukcesu, a także z tymi, którzy ponieśli klęskę. Skala prowadzonych przez niego badań pozwoliła na stworzenie uniwersalnego przewodnika sukcesu. Uniwersalnego, ale w podtekście adresowanego do mężczyzn, bowiem w czasach autora kobiety odgrywały marginalną rolę w biznesie.

Dziś, w obecnych warunkach ekonomicznych i gospodarczych, zaistniała potrzeba stworzenia podobnej publikacji dla kobiet. Udowodnione jest, iż płeć piękna dokonuje nieco innych wyborów, inny jest też schemat działania kobiet i mężczyzn, dlatego konieczne są inne wzorce. Tym sposobem, nakładem wydawnictwa Studio Emka, ukazała się kobieca odpowiedź na dzieło Hilla. „Myśl i bogać się dla Kobiet” to zbiór wskazówek pochodzących od kobiet sukcesu, opatrzonych komentarzem Sharon Lechter. Autorka wielu książek, uznany autorytet w dziedzinie edukacji finansowej, dzieli się z nami swoimi doświadczeniami, prowadząc ku zmianie naszych przekonań, podejścia do pracy i bogactwa, ku zmianie życia. Nie tylko pomysł na książkę, ale także jej rozkład został oparty na pomyśle Hilla – znajdziemy tu zatem osobiste historie wpływowych kobiet, które zastosowały kroki zawarte w danym rozdziale i mogą zaświadczyć o ich skuteczności.

„Trzynaście sprawdzonych krokach do bogactwa”, przedstawionych z kobiecej perspektywy, to droga wymagająca od nas aktywności i pracy nad sobą. Przed czytelnikiem (a właściwie czytelniczką) stoi zadanie obudzenia w sobie żądzy, będącej siłą motywującą do działania. Konieczne będzie również zdefiniowanie słowa „wiara”, nie w odniesieniu do religii, ale określonego stanu umysłu, którego osiągnięcie definiuje nasz los. Dowiemy się również, jaką rolę w kształtowaniu naszego nastawienia odgrywa dialog wewnętrzny i jakie znaczenie w dążeniu do bogactwa ma wiedza. Wraz z autorką będziemy również pracowały nad rozbudzaniem wyobraźni, nauczamy się przekładać pragnienia na działanie za pomocą planów. Konieczne będzie zmniejszenie prawdopodobieństwa odkładania decyzji i nauka podsycania w sobie zaangażowania, tak, by nie zrezygnować w drodze na szczyt.

Lechter, w ślad za Hillem, podkreśla znaczenie grupy doradczej oraz przybliża kwestię … przetwarzania energii seksualnej. Przekonamy się również, jak wielką rolę w dążeniu do realizacji celu odgrywa podświadomość oraz przyjrzymy się mózgowi, bowiem to w tym organie mają miejsce procesy myślowe. Docenimy ponadto działanie mechanizmu, dzięki któremu ukryta wiedza staje się dostępna w trakcie podejmowania decyzji, czyli intuicji, oswoimy również swój strach. Czternasty krok, który nie pojawił się u Hilla, powstał w efekcie pracy nad książką – pojawiła się bowiem potrzeba omówienia przeszkód, z którymi mierzy się niemal każda kobieta, pragnąca żyć zgodnie z wewnętrzną potrzebą i pragnieniem.

„Ta książka nie zmieniła mojego życia, ale raczej zainspirowała mnie i dała mi siłę do podejmowania decyzji, działania i zmiany samej siebie” – powiedziała jedna z rozmówczyń autorki o książce Hilla. Tymi samymi słowami można podsumować poradnik „Myśl i bogać się dla Kobiet” Sharon Lechter. Lektura książki musi pociągać za sobą działanie, dlatego warto skorzystać z ćwiczeń i zadań, których wykonanie zaleca autorka. Przyczynią się one do samopoznania, posłużą poznaniu swoich pragnień, automotywacji, pozwolą przekształcić negatywne myśli w takie, które stanowić będą bodziec do realizacji celów. Poradnik niesie ze sobą ogromny ładunek energetyczny, inspiruje, otwiera nas na różne możliwości, które aż się proszą o wykorzystanie. Słowa kobiet, które już odniosły sukces dowodzą, że jest on możliwy, wystarczy tylko  obrać go sobie za cel i  dążyć do jego realizacji!