Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 kwietnia 2017

Mallika Chopra „Pomysł na dobre życie”

Tytuł: Pomysł na dobre życie
Autor: Mallika Chopra
Wydawnictwo: Studio Emka










Kim tak naprawdę jestem? Jak jest moja rola w życiu? Co chcę osiągnąć i czego tak naprawdę pragnę? Te pytania, choć wydają się banalnie proste, są jednymi z najtrudniejszych, na jakie musimy odpowiedzieć. Niestety, bardzo często tych pytań sobie w ogóle nie stawiamy, a kiedy cisną się na usta, staramy się je stłumić nowymi obowiązkami, które na siebie nakładamy, czy też kupowanymi przedmiotami. Z czasem udaje nam się uśpić naszą intuicję, zdolność rozróżniania tego, co dla nas i dla naszego ciała dobre i złe, przychodzą jednak takie momenty, kiedy musimy o siebie zawalczyć. 

środa, 8 marca 2017

Kevin Dutton, Andy McNab "Odkryj w sobie psychopatę i osiągnij sukces"

Autor: Kevin Dutton, Andy McNab
Wydawnictwo: MUZA










„Clarice, czy pragniesz zranić tych, którzy zmusili cię do tego? Masz prawo tego pragnąć. To całkowicie au naturel... chcieć posmakować wroga. To wspaniałe uczucie” – słysząc te słowa wypowiadane przez Hannibala Lectera i mając w pamięci jego osobliwe upodobania, nie możemy uchronić się przed dreszczem przerażenia. Sam Lecter, mimo iż jest fikcyjną postacią stworzoną przez Thomasa Harrisa, wszedł do historii, nie tylko za sprawą „Milczenia owiec” i kolejnych powieści czy filmów, ale również dzięki swojej osobowości. Do dziś, w książkach poświęconych psychologii, kiedy mowa o psychopacie, pada jego nazwisko i na jego przykładzie analizowane są typowe cechy psychopaty.

niedziela, 8 stycznia 2017

Stres a syndrom wypalenia zawodowego

www.pixabay.com
W sytuacji zbyt dużego zaangażowania w pracę i wysokich oczekiwań względem wykonywanych zadań, odpowiedzią na długotrwały stres może być syndrom określany mianem wypalenia zawodowego. To stan wyczerpania duchowego, cielesnego i uczuciowego. Jeśli zatem masz poczucie zawodu wobec samego siebie, jeśli borykasz się z codziennym poczuciem zmęczenia, odczuwasz irracjonalnie wielką niekiedy złość i niechęć, przeczytaj ten tekst – być może cierpisz na wypalenie zawodowe.

piątek, 30 grudnia 2016

Czy ze stresem można wygrać?

www.pixabay.com
Przeciwdziałać stresowi można poprzez pracę nad własną osobowością, a zatem przez obiektywne ocenianie rzeczywistości, wyznaczanie sobie realistycznych celów, skupianie się na pozytywnych stronach danej sytuacji, a także przez kształcenie umiejętności radzenia sobie ze stresem. Istotnym elementem jest również mniej osobiste traktowanie spraw zawodowych oraz rozwój, niezależny od ekspansji zawodowej. Ważne jest również poświęcanie czasu na wypoczynek służący regeneracji sił oraz na aktywność fizyczną Istotne jest także wsparcie społeczne oraz dobre relacje z rodziną i przyjaciółmi. Warto także znaleźć kilka chwil dla siebie i skorzystać z dobrodziejstwa technik relaksacyjnych, tj. trening autogenny Schultza (trening autogenny) oraz trening Jacobsona.

Co prawda nie istnieje jedna uniwersalna metoda radzenia sobie ze stresem, ale warto podejmować próby by znaleźć ten sposób, który pomoże go opanować.

Co z tym stresem?

www.pixabay.com
Pojęcie stres stało się w ostatnich latach niezmiernie popularne, lecz mimo tego wciąż niejednoznaczne. Używamy go zarówno w odniesieniu do sytuacji niezwykle traumatycznych, takich jak śmierć kogoś bliskiego, choroba czy zwolnienie z pracy, jak i w przypadku codziennych sytuacji, posługując się określeniami w rodzaju „jestem zestresowany” czy też „to była dla mnie stresująca rozmowa”. Słowa stres ma tu negatywny wydźwięk, oznacza coś, czego chcielibyśmy uniknąć. Problem ten powstaje bowiem wówczas, gdy człowiek postrzega jakąś sytuację, zjawisko bądź obiekt jako zagrażające jego życiu, zdrowiu czy integracji psychicznej. I choć stres może być niekiedy potrzebny, a nawet pożądany, może służyć jako czynnik wzrostu i rozwoju, to jednak potrafi poczynić poważne szkody w naszym organizmie i życiu.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Alicja Żarowska-Mazur, Dawid Mazur "Piksele, wektory i inne stwory"

Tytuł: Piksele, wektory i inne stwory
Autorzy: Alicja Żarowska-Mazur, Dawid Mazur
Wydawnictwo: PWN











Współcześnie, kiedy rzeczywistość ulega wszechobecnej cyfryzacji, umiejętność obsługi różnych urządzeń, swobodnego poruszania się w sieci, wykorzystywania dostępnych w niej zasobów, staje się niezwykle przydatną, zaś w perspektywie niezbędną umiejętnością. Warto zadbać o to, by dzieci – zamiast spędzania wielu godzin na portalach społecznościowych czy w wirtualnej rzeczywistości stworzonej przez producentów gier, nauczyły się również rzeczy przydatnych im w szkole czy w kreowaniu własnej rzeczywistości – tej zawodowej.

niedziela, 7 czerwca 2015

Alison Wolf „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”

Tytuł: Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo
Autor: Alison Wolf
Wydawnictwo: MUZA SA







Emancypacja kobiet, ich prawo do głosu, do decydowania o swoim losie to proces, który trwał przez długie lata. Sytuacja kobiet zmieniała się stopniowo, zarówno w wyniku przemian politycznych, rozwoju cywilizacji, jak i pod wpływem samych kobiet, które nie godziły się na przedmiotowe traktowanie, które głośno domagały się praw. Rewolucja francuska z 1789 r. czy walki o niepodległość w Ameryce Północnej były kamieniami milowymi w walce o równouprawnienie, zaś rozwijający się ruch kobiecy wysuwał żądania przyjmowania kobiet w poczet studentów, równej pracy i płacy, zrównania praw małżonków czy innych uprawnień, które dziś wydaja się nam oczywistością. W wielu krajach kobiety mogą wykonywać już większość zawodów zarezerwowanych dotąd dla mężczyzn, stają się kreatorkami własnych biznesów czy wspinają się po szczeblach korporacyjnej kariery. Czy jednak to wyzwolenie ich spod jarzma rzeczywiście się dokonało, czy przed nami jeszcze daleka droga? Jakie skutki dla mikro- i makrootoczenia spowodowała emancypacja kobiet? Jakie nowe dylematy i ograniczenia niesie dla kobiet równouprawnienie?
Na wszystkie te pytania odpowiedzi poszukuje Alison Wolf, ekonomistka, specjalistka w dziedzinie zarządzania sektorem publicznym, autorka raportu rządowego na temat edukacji zawodowej. Jej książka „Faktor XX. Jak pracujące kobiety tworzą nowe społeczeństwo”, opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA, to obszerne studium nad historią kobiecej emancypacji, a także próba analizy obecnej sytuacji kobiet i ich miejsca we współczesnym świecie.  Posługując się danymi statystycznymi, bazując na posiadanej wiedzy ekonomicznej i psychologicznej, opierając się na historycznych faktach, stworzyła ona portret kobiety XXI wieku, nie zapominając jednocześnie o wydarzeniach, które doprowadziły do stworzenia tego obrazu. Wolf unikając naukowego języka, pisze prosto o rzeczach skomplikowanych, zmieniając książkę analityczną w porywające kompendium wiedzy na temat kobiety. Dlatego też ta publikacja powinna się znaleźć w biblioteczce każdej kobiety, niezależnie od obranej drogi życiowej powinna był również lekturą obowiązkową dla socjologów, psychologów czy historyków.
Książka podzielona jest na dwie części, z których pierwsza dotyczy szeroko pojętego tematu funkcjonowania kobiety na rynku pracy, zaś druga – nowego podziału domowych obowiązków i kwestii stereotypów, czyniących z kobiety strażniczki domowego ogniska i … kury domowe. Autorka posługując się przykładami znanych, współczesnych kobiet dowodzi, że dla wielu kobiet kwestia płci nie jest najważniejszą kwestią w ich życiu. Fakt, iż są one kobietami nie determinuje ich losów takim stopniu, jak to miało niestety miejsce jeszcze przed stuleciem. Coraz więcej kobiet kończy studia, zajmują one kierownicze stanowiska w firmach, podróżują same po świecie, zarabiając sumy, o których wcześniej nie mogły nawet marzyć. I choć nieustannie słyszymy, że w pewnym momencie napotykają na „szklany sufit” to, jak wskazuje autorka „wykształceni, dobrze zarabiający mężczyźni również stanowią około 15 procent wszystkich mężczyzn w krajach rozwiniętych (…)”. Wolf podkreśla również, że miejsce pracy zaczyna pełnić centralną rolę w życiu kobiety, zauważa, że obecnie wiele wykształconych kobiet pozostaje bezdzietnych z wyboru oraz dostrzega powiększającą się przepaść pomiędzy matkami z wyższym wykształceniem, a pozostałymi kobietami, zadając jednocześnie pytanie, czy jest to zjawisko przejściowe czy trwałe. Wolf pisze również o rodzicielstwie pracujących kobiet, o opiece nad dziećmi i dylematach kobiet, które chcą realizować się w pracy, a przy okazji mieć rodzinę i zajmować się domem.
W części drugiej książki czytamy o wpływie pigułki antykoncepcyjnej na karierę i przyjemność płynącą z seksu, a także o kurtyzanach i burdelmamach, czyli o wszechobecnej rozpuście minionych wieków. Autorka pokazuje zmiany, jakie zaszły w poglądach kobiet na to, co sprawia, że seks jest „dobry”, pisze o prostytucji i seks biznesie, a także o … kryteriach doboru życiowych partnerów. Niestety, kobiety mające w pamięci firm o współczesnym Kopciuszku, czyli „Pretty Woman” muszę rozczarować – autorka dowodzi, że „bogaci ciągle żenią się z bogatymi” oraz, że „dzisiejsi przywódcy partyjni i wschodzące gwiazdy polityki żyją w ambitnych związkach, w których partnerki też pracują: jako prawniczki, projektantki, dziennikarki, urzędniczki wysokiego szczebla i dyrektorki firm”.
Alison Wolf, posługując się licznymi przykładami oraz danymi statystycznymi stara się pokazać, że każda pojedyncza zmiana w sytuacji kobiet, w myśleniu i zachowaniu oraz postrzeganiu ich przez społeczeństwo, nie pozostała bez wpływu na inne sfery. Prawo do głosu, równouprawnienie, otwarcie rynku pracy dla kobiet, możliwości edukacji pociągnęły za sobą zmianę roli kobiety, która najczęściej nie chce być już postrzegana wyłącznie przez pryzmat męża, dzieci czy ciast upieczonych na doroczny jarmark. To proces, którego nie da się zatrzymać – z roku na rok przybywa wykształconych kobiet, należących do kadry zarządzającej bądź prowadzących własne biznesy.
Książka „Faktor XX” nie jest głosem feministki, ale badaczki, która dokonuje rzeczowej analizy tematu. Tematu, nad którym warto się pochylić, bowiem wszystko na to wskazuje, że odsetek kobiet, dla których sukces oznacza coś innego niż nakarmiony mąż i gromadka dzieci, będzie wzrastał!

piątek, 3 kwietnia 2015

Richard Branson „Biznes do góry nogami wywrócony”

Tytuł: Biznes do góry nogami wywrócony
Autor: Richard Branson
Wydawnictwo: Studio EMKA









Ostatnie lata przyniosły żywiołową dyskusję na temat społecznej odpowiedzialności biznesu pokazując, że zarabianie wcale nie musi stać w opozycji do troski o środowisko naturalne czy lokalne społeczności. Działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, mają interdyscyplinarny charakter i obejmują zarówno zmienne ekonomiczne, kulturowe, z zakresu zarządzania, psychologii oraz wielu innych nauk. Chcąc lepiej rozumieć i wykorzystywać zjawiska towarzyszące społecznej odpowiedzialności biznesu, warto analizować działania oraz uwzględniać sieć współzależności i powiązań organizacji z jej otoczeniem. Przydatne do tego są rzeczywiste historie i modele biznesowe, w których wzajemność i współzależność ma fundamentalne znaczenie dla efektywnego zarządzania organizacją.

Teraz taka analiza jest możliwa dzięki Richardowi Bransonowi, biznesmenowi, właścicielowi Grupy Virgin, który konsekwentnie stara się przekształcić swoja firmę w organizację szerzącą dobro na rzecz otoczenia. Nie tylko dzieli się on swoim doświadczeniem, ale zebrał wiele historii stanowiących dowód na to, że warto pomagać i że dobro powraca. Książka „Biznes do góry nogami wywrócony”, opublikowana nakładem wydawnictwa Studio EMKA, to nie tylko lektura dla właścicieli przedsiębiorstw, którzy chcą zmienić charakter swoich relacji z otoczeniem, ale i dla tych, którzy dopiero o własnym biznesie myślą i planują zarabiać pieniądze pomagając jednocześnie ludziom. To także doskonały materiał, na którym mogą pracować studenci ekonomii – przykłady przedstawione w książce są dużo lepsze niż sztucznie wykreowane sytuacje zawarte w case study.

Branson, na kartach książki omawia sytuację istniejącą na współczesnych rynkach oraz dokładnie wyjaśnia, jak ta sytuacja powinna wyglądać. Namawia do zmiany swojego sposobu działania w kierunku czynienia dobra. Pokazuje również, że każdy z nas może wyzwolić w sobie siłę sprawczą, może zmieniać świat, zabierać głos w każdej sytuacji. „Zwykli ludzie mają ogromną moc – pozwólmy im ją uwolnić” – pisze Branson, pisząc książkę również zmyślą o podaniu ludziom wskazówek i pokazaniu co i jak wiele mogą oni zdziałać.  

W kolejnych rozdziałach książki, autor dzieli się z nami historią swojego życia, zarówno sukcesami, jak i porażkami. Wyjaśnia, czym jest ruch Kapitalizm 24 902, opisuje tworzenie centrów przedsiębiorczości, tzw. centrów Bransona, będących jednym z najbardziej satysfakcjonujących projektów dla biznesmena. Przekonuje również, że przedsiębiorczość może zmienić świat poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, przez inwestycje biznesowe. Autor uświadamia nam również, ze kluczem do sukcesu jest tylko właściwa komunikacja z otoczeniem – słuchanie ludzi, których dotyczy dany problem oraz szukanie sposobów na oddanie władzy społeczności. Podkreśla ponadto konieczność dbania o Matkę Naturę, zawarcia z Gają pokoju

Praca nad książka trwała dziewięć lat, co pozwoliło nie tylko na zebranie setek inspirujących i umoralniających historii, ale także na pokazanie własnej drogi rozwoju. To sprawia, że książka „Biznes do góry nogami wywrócony” nie jest typowym poradnikiem biznesowym, ale pasjonującym studium prowadzenia biznesu odpowiedzialnego społecznie i wskazaniem na korzyści z tego faktu płynące. To pozycja, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego biznesmena deklarującego oddanie społeczeństwu, a także stanowić obowiązkową pozycję wśród książek przedstawianych na uczelniach biznesu.

poniedziałek, 16 marca 2015

Rom Brafman „Sukces wbrew oczekiwaniom. Co tkwi u podstaw naszych wielkich dokonań?”

Tytuł: „Sukces wbrew oczekiwaniom”
Autor: Rom Brafman
Wydawnictwo: Studio EMKA















Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego jedni ludzie odnoszą sukces, podczas gdy inni z trudem mogą związać koniec z końcem? Dlaczego niektórzy sięgają szczytu nawet wówczas, kiedy ich start wcale nie był łatwy? W jaki sposób byli w stanie zrobić spektakularne kariery, mają udane życie towarzyskie i uczuciowe, pomimo licznych przeszkód na drodze oraz traumatycznych wydarzeń? Dlaczego dzieje się tak, że piętrzące się kłopoty potrafią jednym podciąć skrzydła, podczas gdy drugich motywują do działania?

O tym, jakie są determinanty sukcesu i w jaki sposób zmienić swoje zachowanie, by osiągnąć założone cele, pisze Rom Brafman, w fascynującej książce „Sukces wbrew oczekiwaniom. Co tkwi u podstaw naszych wielkich dokonań?”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Studio EMKA pozycja, zdecydowanie różni się od setek poradników dotyczących tej tematyki, zarówno treścią, jak i podejściem do zagadnienia. Nie znajdziemy tu pustych frazesów, rad nie wnoszących nic do naszego życia. Brafman proponuje nam intrygujący wykład poświęcony psychologicznemu ujęciu sukcesu, wzbogacony licznymi przykładami oraz wynikami badań. Mimo naukowej wymowy książki, nie znajdziemy tu jednak skomplikowanej terminologii czy słownikowych definicji. Autor w dość swobodnym stylu snuje rozważania, sięgając po udokumentowane przypadki ludzi, którzy pomimo przeciwności losu odnieśli oszałamiający sukces.

Autor prezentuje nam teorię, zakładającą istnienie tzw. tunelowców. To te osoby, które szczególnie w trudnych chwilach skupiają się na sobie, by zyskać wgląd w to, co mogą zmienić. Nie szukają oni czasu na szukanie winnych swoich problemów, nie oskarżają ludzi obecnych w otoczeniu, nie obwiniają za wszystko rządu i jego polityki, nie powołują się na niesprzyjające okoliczności. Przejmują natomiast pełną odpowiedzialność za swoje życie, wykorzystują swoją siłę sprawczą, by zmieniać otaczającą ich rzeczywistość i radzić sobie z kłopotami.

Działania „tunelowców” nie ograniczają się wyłącznie do kontroli nad ludźmi i wydarzeniami. Starają się oni znaleźć sens w najdrobniejszych elementach swojego życia, nadać sens i cel wszystkiemu, co ich otacza. Umieją cieszyć się chwilą, pielęgnują oni w sobie pasję, podsycają ciekawość, nie poddają się zwątpieniu. Po lekturze książki Brafmana oraz wynikach przytoczonych przez nich badań nie mamy wątpliwości, że taka postawa przynosi spodziewane rezultaty. Przekonuje nas o tym Percy Spencer, a także Abraham Lincoln oraz życiorysy innych postaci przywołanych przez autora.

„Sukces wbrew oczekiwaniom” to książka, którą czyta się ze zdumieniem odkrywając, jak wiele w naszym życiu zależy od nas. Kluczem do sukcesu jest jednak przyjęcie właściwej postawy wobec życia, odpowiednie skierowanie światła (spojrzenia) oraz … poczucie humoru. Aby nie zapomnieć o zasadach zawartych w publikacji, Brafman zebrał je wszystkie w punktach i umieścił na końcu książki. Stanowią podsumowanie jego rozważań, do którego sięgnąć możemy w każdej chwili, bez konieczności odszukiwania właściwego fragmentu w tekście.



czwartek, 19 czerwca 2014

Daniel H.Pink "Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi”


Tytuł: Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi
Autor:  Daniel H.Pink 
Wydawnictwo: Studio EMKA








Mówi się, że sprzedawanie to gra. Jednak żeby wygrać, trzeba nie tylko posiadać przedmioty na zbyciu. Nie wystarczy także je sprzedać. Dobry sprzedawca bowiem sprawia, że ludzie zaczynają danej rzeczy pożądać, kreuje w nich potrzebę, po czym mocno wierząc w przydatność oferowanego rozwiązania, potrzebę tę zaspokaja.
Jak osiągnąć ten poziom wtajemniczenia? Czy rzeczywiście z talentem do handlu trzeba się urodzić? Otóż nie, natomiast konieczna będzie ciężka praca, obejmująca zarówno zgłębianie ludzkiej psychiki, jak i tajników prezentowania swojej oferty. Samokształcenie warto rozpocząć już dziś, korzystając z doświadczenia Daniela H.Pinka, autora bestsellerowych książek o przedsiębiorczości oraz motywacji. Książka „Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi”, opublikowana nakładem Wydawnictwa STUDIO EMKA, to wstęp do wielkiej kariery sprzedawcy. Nie musisz jednak porzucać dotychczasowego stanowiska pracy, by sięgać po tę publikację. Co więcej, możesz nawet nie chcieć pełnić funkcji handlowca. Musisz sobie bowiem zdać sprawę, że tak naprawdę sprzedawcą jest każdy z nas i to nieustannie. Niekoniecznie musisz mieć do zaoferowania rzeczy materialne – sprzedajesz swoje ideę, swój wizerunek, swoją codzienną pracę. Sęk w tym, żeby robić to coraz lepiej i czerpać z tego coraz większe korzyści i to na wszystkich możliwych płaszczyznach.
Książka podzielona jest na trzy części, z czego w pierwszej autor przekonuje, że konieczna jest zmiana dotychczasowych przekonań na temat sprzedaży W części drugiej dowiemy się, jak wygląda postawa skutecznego sprzedawcy, tłumaczona przez pryzmat trzech elementów, takich jak: dostrojenie, optymizm oraz klarowność. Jako że zmieniające się otoczenie wymaga nowego sposobu działania, warto przyswoić sobie fundamentalne zasady wpływania na innych. Konieczne będzie przede wszystkim przyjęcie perspektywy innej osoby, wykształcenie w sobie zdolności harmonijnego dopasowania własnych działań i własnego punktu widzenia do osób obecnych w naszym otoczeniu czy partnerów handlowych. Wyzwaniem, z jakim przyjdzie się zmierzyć, będzie również uporządkowanie i jasne przedstawienie wszystkich dostępnych informacji, czyli wejście w rolę tzw. kuratora treści.  Autor zwraca ponadto uwagę na wagę stawianych pytań, posuwając się do stwierdzenia, że „w nowym świecie sprzedaży umiejętność stawiania właściwych pytań jest cenniejsza od udzielanych właściwych odpowiedzi”.
Część trzecia książki przenosi czytelnika ze świata teorii do praktyki, bowiem Daniel H. Pink wyjaśnia, co sprzedawcy muszą robić, czyli jak tworzyć zwięzłe prezentacje, jak improwizować oraz w jaki sposób nadać działaniu osobisty charakter.
Na końcu każdego rozdziału książki zostały zebrane przydatne techniki, pomagające rozwijać talent sprzedawcy, zbiory cennych wskazówek oraz ćwiczeń, które można wykonywać zarówno samemu, jak i z grupą podczas szkoleń sprzedażowych. Te „walizeczki z próbkami”, jak nazywa instruktarzowe fragmenty książki sam autor, zawierają również wykazy polecanych lektur i stanowią wartość dodaną tej publikacji.
W temacie sprzedaży na rynku w ostatnich latach pojawiło się wiele pozycji książkowych i tak naprawdę „Jak być dobrym sprzedawcą” nie wyróżnia się znacząco na tle innych. Warto jednak sięgnąć po każdy tytuł, który pomaga nam w samodoskonaleniu. Ja osobiście zaczerpnęłam z lektury Pinka dwa ćwiczenia, które z powodzeniem realizuję podczas szkoleń. Już wkrótce będę mogła też wypróbować skuteczność prezentacji, przygotowanej według zasad podanych przez autora. Czas pokaże, czy jestem dobrym sprzedawcą …

niedziela, 27 października 2013

Richard Webster "Twórcza wizualizacja dla początkujących"

Tytuł: Twórcza wizualizacja dla początkujących
Autor: Richard Webster
Wydawnictwo: Illuminatio









Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą”. (Mt 7,7-11). Czemu zatem wciąż gonimy na czymś i nie możemy tego zdobyć? Czemu mimo ponawianych prób, wciąż przegrywamy? Czemu wymarzone życie, szczęście, majątek znajdują się daleko przed nami?
Żyjemy nieświadomi, że wszystko czego szukamy, znajduje się tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko o to poprosić, zobaczyć to oraz … wizualizować. O roli twórczej wizualizacji w osiąganiu celów zajmująco pisze Richard Webster, odkrywając przed nami świat pełen sukcesów i dobrobytu, nie tylko związanego z rzeczami materialnymi. Poradnik „Twórcza wizualizacja dla początkujących”, opublikowany przez wydawnictwo Illuminatio, to krok ku spełnieniu marzeń, ku lepszej jakości życia we wszystkich jego aspektach. Niezależnie od tego, czy problemem jest nieśmiałość, samotność, brak pracy bądź awansu, to twórcza wizualizacja pomoże w osiągnięciu wszystkich celów i realizacji nawet najbardziej śmiałych planów. Z tą książką już nigdy nie zawahamy się sięgnąć ku gwiazdom, nawet jeśli wszyscy dookoła sceptycznie będą reagowali na nasze zamierzenia.
Richard Webster przekonuje, że tak naprawdę możliwe jest osiągnięcie wszystkiego, czego tylko pragniemy. Odtąd nazwanie kogoś marzycielem już nigdy nie będzie miało pejoratywnego wydźwięku, bowiem marzyć to znaczy mieć. Wystarczy wyobrazić sobie, jak wyglądałoby nasze idealne życie, gdybyśmy mogli mieć wszystko, czego chcemy, robić to, co chcielibyśmy robić, przyjaźnić się z tymi ludźmi, z którymi chcemy się przyjaźnić. Proste? To właśnie jest wizualizacja, mająca moc przemieniania marzeń w rzeczywistość. Dlaczego zatem tak niewiele osób te marzenia spełnia? Dlatego, że wielu z nas pozwala, by umarły one przytłoczone krytyką otoczenia, sceptycyzmem, czy wątpliwościami z naszej strony. Tymczasem nasz umysł przyciąga wszystko to, o czym myślimy. Jeśli zatem sami nie wierzymy w swój sukces, to sabotujemy podświadomie wszystkie swoje działania.
Pomocą w zmianie myślenia, przerwanie błędnego koła myślenia życzeniowego niszczonego przez brak wiary, może być właśnie lektura książki Webstera. Autor nie tylko dokładnie wyjaśnia jak działa mechanizm twórczej wizualizacji, ale również zdradza reguły, które zmieniają marzenia w rzeczywistość. Teoria ta jest podparta praktyką – poradnik zawiera szereg ćwiczeń, których wykonanie nauczy nas podstaw relaksacji i wizualizacji, spostrzegania wyobrażeń oraz skupiania się na wyniku naszego pragnienia.
Webster nakłania nas do marzeń o rzeczach (pozornie) niemożliwych, przekonując: „Za pomocą wizualizacji możesz osiągać wszystko, czego pragniesz. To oczywiste, że powinieneś mierzyć jak najwyżej”. Podstawowym problemem, z którym się borykamy i który utrudnia nam realizację celu jest jednak to, że … tak naprawdę nie wiemy, czego chcemy. Autor i na to znajduje sposób, wyjaśniając, że brak klarownych pragnień jest tak naprawdę wynikową wielu lat oddziaływania negatywnych uwarunkowań. Proponuje zatem dwie metody, na dotarcie do sedna naszych marzeń i tak naprawdę, na poznanie siebie.
Aby dodatkowo wzmocnić siłę wizualizacji, możemy używać również afirmacji, czyli pozytywnych wyrażeń, które mają za zadanie zakotwiczyć daną idę w podświadomości. Webster dokładnie wyjaśnia działanie afirmacji podkreślając, że tworzą one energię, która zmienia ciało i umysł na poziomie komórek. Wyposażeni w taką wiedzę śmiało możemy używać wizualizacji do uporania się z problemami osobistymi, do samodoskonalenia, do wspinania się po szczeblach kariery. Zyskujemy również skuteczne narzędzie do tego, by zacząć osiągać wspaniałe wyniki w sporcie, zwalczyć choroby, a nawet … znaleźć miłość.
„Twórcza wizualizacja” Webstera to książka nie tylko dla osób, które interesują się duchowością, czy alternatywnymi sposobami osiągania celów, ale również dla wszystkich sceptycznie nastawionych do wizualizacji. Dzięki prostemu, zrozumiałemu dla wszystkich laików językowi oraz obrazowemu przedstawieniu zagadnień, licznym przykładom potwierdzającym prawdziwość stawianych hipotez, być może zmienią oni zdanie i zaczną twórczo wizualizować cele. Pomocą służą proponowane ćwiczenia, które wprowadzają słowa autora w czyn i zmuszają nas do aktywności. Prawda jest bowiem taka, że sama lektura, choć pasjonująca, niewiele w naszym życiu zmieni. Konieczne jest działanie z naszej strony i pobudzanie wyobraźni, „programowanie” siebie na sukces. Spełnienia marzeń zatem życzę wierząc, że tak właśnie się stanie!


poniedziałek, 25 czerwca 2012

Olga Rzycka "Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym"


Na rynku znajdziemy mnóstwo poradników w stylu „ Jak być szczęśliwym?”, które próbują nakierować nasze życie na drogę radości i zadowolenia, uczynić ją pasmem sukcesów, zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej. Zastanawia jednak, dlaczego mimo półek uginających się od tego typu literatury, Polacy są wciąż narodem malkontentów. Dlaczego wciąż jednym z niewielu momentów naszego triumfu są…. porażki innych? W trakcie analizy problemu do głowy przyszła mi szatańska myśl - a może, zamiast uczyć się jak być szczęśliwym, warto do perfekcji doprowadzić bycie nieszczęśliwym? Może, paradoksalnie, to nas uszczęśliwi?
W świat wiecznych pretensji, podejrzliwości i unieszczęśliwiania, wprowadzi nas Olga Rzycka, autorka poradnika „Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym”, pozycji, która wywoła prawdziwą rewolucję w życiu każdego, kto zechce natychmiast sprawdzić skuteczność tych porad.
Książkę tę najlepiej jest czytać w towarzystwie swojego najlepszego (nie)przyjaciela potwora, by wraz z nami mógł karmić się wszystkimi negatywnymi zdaniami zawartymi w książce, która oczywiście jest okropna, źle napisana, a rady w niej zawarte w ogóle nie działają. Jeśli jednak, przekornie, zdecydujemy się na jej lekturę, wkrótce głos w naszej głowie zyska imię. Na dodatek nikt nas nie posądzi o rozdwojenie jaźni, bowiem będzie miał szansę poznać naszego wiernego towarzysza Czarnomyśla Pospolitego (choć jego słowa: „jest źle, a będzie jeszcze gorzej” słyszeliśmy już nie raz), Narzekuja Czarwonoskrzydłowego (może się okazać, że ten pan również nie jest nam obcy), Lękliwka nadzwyczajnego czy całą resztę tego (nie)rozrywkowego towarzystwa.
Taka (nie)zgrana paczka, to znakomici kompani do przeprowadzenia akcji zwiększania stężeń nieszczęścia. Trzeba jedynie pamiętać, że potworki (a szczególnie dorosłe potwory) są bardzo łakome i należy je regularnie dokarmiać, odżywiać i pielęgnować tak, abyśmy nie mogli już odróżnić ich jadowitych myśli od swoich - wszak stanowimy jedność. Jak jednak osiągnąć takie mistrzostwo w hodowli? Zgodnie ze wskazówkami Olgi Rzyckiej trzeba uparcie analizować wciąż od nowa wydarzenia z przeszłości tak, aby na teraźniejszość zostało już niewiele energii, uparcie trzymać się rozwiązań, które kiedyś (nacisk na słowo „kiedyś”) były wystarczające i nie zwracać uwagi na zmieniające się otoczenie i warunki. Potwory lubią też takie smakołyki, jak spiski i oskarżenia, wieczną bezrefleksyjną aktywność, skupiane są na wielkości problemów i nurzanie się w najgorszych momentach naszego życia.
Z takim dorodnym (nie)przyjacielem można wspólnie już ignorować wszelkie przejawy optymizmu, z lubością rozpamiętywać wszelkie porażki, koniecznie deprecjonować swoją wartość i uważać siebie za niegodnego miłości. Jeśli zabraknie nam pomysłów na tak (nie)kreatywne spędzanie wolnego czasu, zawsze można spróbować skorzystać z poszerzonego dekalogu propozycji uczynienia dnia nieznośnym.
Kiedy już ból i cierpienie wypróbujemy na sobie, nie możemy zbaczać z wyznaczonej trasy, wszak „no risk, no fun!”. Zafundujmy zatem najgorszą z możliwych atmosfer wszystkim wokół, sprawmy, aby innym we wzajemnych relacjach było naprawdę źle. Idąc za radą autorki bądźmy hojni - na lewo i prawo wymierzajmy kary, oskarżajmy innych, deptajmy ich (lub swoją- to dodatkowa przyjemność) godność i obrzucajmy potokiem złych, obraźliwych, raniących dogłębnie słów. Szczytem naszych umiejętności niech będzie rozplenienie wirusa nieszczęścia - zarażajmy kulturą narzekania wszystkich. Niech cały świat nurza się w bólu, cierpieniu i nieszczęściu! Wisienką (oczywiście zgniłą) na torcie niech będzie wypuszczenie w świat armii vampirów (nie mylić z prawdziwymi wampirami), by reszta opornych straciła swój optymizm i radość życia.
Rozwalajmy i deptajmy zgliszcza naszych związków, a swojej filozofii nieszczęścia nie zostawiajmy w domu - zaszczepmy ją również w miejscu pracy zwiększając prawdopodobieństwo, że tu też będzie źle. Choć właściwie, skoro marnotrawienie czasu w firmie mamy opracowane do perfekcji, możemy od razu rzucić się na głęboką wodę i przypuścić frontalny atak na współpracowników i szefa. Musimy jednak zachować na tyle siły, by mieć po pracy czas na prokreację wszak tacy wspaniali/ beznadziejni ludzi jak my muszą zostawić po sobie ślad - najlepiej w postaci dziecka hodowanego na nasz obraz i podobieństwo. Toksyczne wychowanie i kształcenie dziecka nie jest trudne, wystarczy tylko obsesyjnie je kontrolować, nadużywać swojej władzy i sączyć mu do głowy jadowite myśli, a  to mamy już opanowane do perfekcji.
Jeśli jednak nie czujemy się na siłach dołączyć do grona malkontentów i pesymistów, bądź też idziemy tą drogą, ale ta wyprawa niezbyt nam się podoba, zawsze możemy sięgnąć po tę kontrowersyjną książkę Olgi Rzyckiej, swego rodzaju (nie) poradnik dla tych, którzy poszukują nieszczęścia w szczęściu bądź też szczęścia w nieszczęściu - do wyboru. Kto wie, może nawet lektura „Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym” pozwoli nam być świadomie nieszczęśliwym, bądź też, w ekstremalnych sytuacjach, stanowić będzie bodziec do morderstwa? Może okrzyk” „Na pohybel potworom!” wreszcie uczyni nas ludźmi świadomie… szczęśliwymi?

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

Olga Rzycka "Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym", Sensus, 2012 r.