środa, 11 grudnia 2013

Larry Winget "Zamknij się ! Przestań narzekać i zacznij żyć, czyli kopniak ku lepszemu życiu"

Tytuł: Zamknij się ! Przestań narzekać i zacznij żyć, czyli kopniak ku lepszemu życiu
Autor: Larry Winget
Wydawnictwo: Druga Strona








Rodzice nie zapewnili mi dobrego startu. To przez nią/ przez niego jestem teraz nieszczęśliwy. Nienawidzę swojej pracy, a każdy kolejny dzień jest dla mnie męczarnią. Pierwszy milion trzeba ukraść więc nigdy nie będę bogaty. Tyję od powietrza i żadne diety tu nie pomogą. Moje dzieci mnie nienawidzą, a na dodatek mają problemy w szkole – wszystko przez towarzystwo, w które wpadły… Czy te zdania nie brzmią znajomo? Czy przypadkiem nie wypowiadasz ich kilkakrotnie w ciągu dnia? Czy stając rano przed lustrem uśmiechasz się szeroko, czy może przeklinasz budzik, swojego szefa, kierowcę autobusu, sekretarkę, a pod koniec dnia nawet siebie – za swoją nieudolność i beznadziejne życie które wiedziesz. Oczywiście byłoby inne, gdyby tylko kolega nie ukradł ci zlecenia, gdybyś zdecydował się na inny kierunek studiów, inna żonę…
STOP! Czas spojrzeć prawdzie w oczy – jesteś dokładnie w takim miejscu, w jakim chcesz być, a jego zmiana nie jest uzależniona od wszystkich wokoło, ale tylko i wyłącznie od ciebie. Przestań zatem jęczeć, przestań użalać się nad sobą, tylko weź się do roboty, bo nagroda nie przyjdzie sama. Choćbyś przeczytał setki poradników o afirmacjach i wizualizacji, choćbyś zgromadził setki płyt motywacyjnych, dopóki nie podniesiesz swoich czterech liter z kanapy i nie zaczniesz działać, nie zmieni się nic. Co najwyżej obudzisz się starszy o kolejny dzień i jeszcze bardziej żałosny …
Jeśli taka wizja cię przeraża, to „Zamknij się! Przestań narzekać o zacznij żyć!”. Do tego właśnie namawia autor książki o tym prowokującym i kontrowersyjnym tytule, która dobitnie uświadamia nam, że jedyną osobą odpowiedzialną za porażkę poniesioną w życiu, jesteśmy my sami. Larry Winget, niepozorny facet z bródką i kolczykami, to trener rozwoju osobistego i jeden z najlepszych motywacyjnych mówców, a przy tym Jedyny Na Świecie Irytujący Mówca, którym to tytułem się wręcz chwali. Nie stara się uchodzić za miłego, jego celem nie jest głaskanie nas po głowie i współczucie z powodu naszego beznadziejnego życia. Jego misją jest obdzieleni nas kopniakiem w tyłek, zirytowanie i doprowadzenie do szewskiej pasji. Taka strategia ma nam pomóc zebrać siły do walki z naszym lenistwem i obezwładniającą bezradnością.
W książce opublikowanej nakładem wydawnictwa Druga Strona, nie waha się obrażać nas, obrzucać wyzwiskami w rodzaju „dupek” czy „palant”. Oburzeni? Prawdopodobnie Wingeta mało obchodzi samopoczucie czytelników. Zakładając, że nikt zadowolony z życia po książkę nie sięgnie, to – jako nieudacznicy  – mamy dwa wyjścia: dać się bezkarnie obrażać, albo rzucić książkę w kąt. Chociaż właściwie, jeśli rzeczywiście nie chcemy dłużej żyć jak dotychczas, lepiej obrazić się, ale książkę przeczytać i to ze świadomością, że sama bierna lektura niczego nie wniesie do naszego życia, a tylko uszczupli nasze oszczędności o ponad trzydzieści złotych. Efekt tych kilku godzin spędzonych na zapoznaniu się z rewolucyjnymi poglądami autora będzie widoczny tylko i wyłącznie wówczas kiedy podejmiemy rzucone przez autora wyzwanie i zdecydujemy się zmienić (a nie zaledwie postaramy się zmienić!). Pomocą służyć ma nam trzydzieści jeden rozdziałów, pełnych irytującego tonu, pouczeń i bezlitosnego wytykania popełnionych błędów, a także ćwiczeń, których realizacja jest obowiązkowa, jeśli faktycznie chcemy zmiany.
Autor pastwi się nad nami bezgranicznie, zarzucając jęczenie, narzekanie, brak odpowiedzialności za swój beznadziejny los. Bezrobotnym zarzuca lenistwo i brak inicjatywy, otyłym lenistwo, obżarstwo i brak ruchu, borykającym się z problemami finansowymi – rozrzutność i brak umiejętności mądrego gospodarowania pieniędzmi. „Jesteś głupi” – mówi otwarcie, wyśmiewając się z naszych słabości i wymówek, które rzekomo nie pozwalają nam ruszyć do przodu.
Winget pisze o przekonaniach, o radości z życia, o religii i duchowości relacjach z ludźmi, dzieciach, seksie, krytyce. Porusza wiele innych, ważnych dla nas kwestii, ale wszystko sprowadza do jednego wniosku – w jakiejkolwiek sferze swojego życia jesteśmy niespełnieni, to sami ponosimy za to winę. Swoim lenistwem, wygodnictwem, brakiem odpowiedzialności i niekonsekwentnym zachowaniem doprowadziliśmy do tej sytuacji, zatem teraz, zamiast płakać po kątach, czas pogodzić się z dotychczasowymi porażkami i zabrać do pracy ze dwojoną siłą, odcinając od przeszłości.
W tekście Larry`ego Wingeta odnalazłam elementy coachingu prowokatywnego, choć jego książce daleko jest do naukowego podejścia do tematu, a poruszane kwestie nie skłaniają do szukania odpowiedzi w sobie, ale do podniesienia poziomu adrenaliny i wyrażenia stanowczego sprzeciwu przeciwko takiemu życiu. Nie jestem zwolenniczką tego typu poradników, ale autor, dzięki swojemu podejściu, dzięki emocjom, które budzi, ma szansę dotrzeć do czytelników i nieco nimi potrząsnąć.
Prawda jest jednak taka, że to, ile tak naprawdę weźmiemy z lektury dla siebie, na ile z niej skorzystamy, zależeć będzie tylko i wyłącznie od tego, czy jesteśmy gotowi stawić czoła problemom, opuścić swoją strefę komfortu i zacząć podejmować decyzje. Zatem „Zamknij się! Przestań narzekać i zacznij żyć!” i to nie od jutra, ale od tej chwili, tego momentu. Nie ma bowiem lepszego czasu niż obecny, żeby przestać być leniwym głupcem i przeistoczyć się w szczęśliwego człowieka – czymkolwiek to szczęście jest!


Recenzja została również umieszczona na stronach portalu Granice.pl

wtorek, 3 grudnia 2013

„Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów”

Tytuł:  Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów
Autor: Maciej Bennewicz
Wydawnictwo: Studio EMKA









Od dziesięcioleci ludzie pragną skontaktować się z innymi cywilizacjami, wierząc, że gdzieś tam daleko w kosmosie istnieje życie, że kiedyś otrzymamy odpowiedź na nasze wezwania. Co jednak taki przedstawiciel innej galaktyki powiedziałby widząc nas, Ziemian i otaczającą nas rzeczywistość. Czy byłby zafascynowany, a może zdegustowany zachodzącymi na Ziemi interakcjami i procesami społecznymi? Czy potraktowałby nas, jako gatunek z góry skazany na porażkę i wyginiecie, czy może przeciwnie – mógłby czerpać od nas pomysły i inspiracje?
Popuść wodze fantazji i wyobraź sobie, że to ty jesteś tym międzygalaktycznym podróżnikiem, dla którego Ziemia jest stacją przystankową. Zamknij oczy i … co widzisz? Być może obraz planety i zamieszkujących go stworzeń chodzących na dwóch nogach i nazywających się ludźmi wcale ci się nie podoba. I wiesz co? Wcale ci się nie dziwię…
Dla tych, których wyobraźnia nie pozwoli na wykreowanie tak futurystycznego i absurdalnego świata, w którym obecnie żyjemy, Maciej Bennewicz przygotował niezwykły hologram. Książka „Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów”, opublikowana nakładem wydawnictwa Studio EMKA,  jest odbiciem otaczającej nas rzeczywistości, a także słabości, lęków i wad zamieszkujących planetę Ziemia mieszkańców. Nie znajdziesz w tym niezwykłym przewodniku laurek, nie znajdziesz peanów pochwalnych na cześć współczesnej cywilizacji. Bennewicz stosuje zasadę brutalnej szczerości, demaskując wszystkie nasze grzechy i grzeszki, zdzierając z twarzy maski i odbierając nam scenariusze do ról, w których się obsadziliśmy. Nic dziwnego zatem, że pozycja ta została okrzyknięta najbardziej kontrowersyjną książką autora, bowiem zawiera prawdę o nas samych, a bardzo często tej prawdy poznać wcale nie chcemy.
„Wy, ludzie, tak wspaniale potraficie ignorować rzeczywistość. Jesteście prawie ślepi i prawie głusi (…)” – tym cytatem z Terry`ego Pratchetta autor rozpoczyna naszą niezwykłą podróż. Poznajemy Kosmitę i ze zdumieniem stwierdzamy że praktycznie wcale się on od nas nie różni – wszak i my niekiedy czujemy się wyobcowani, izolujemy się od społeczności, albo to społeczność z nas rezygnuje. Niekiedy jesteśmy dewiantami, jesteśmy podejrzani, jesteśmy ofiarami, które łatwo napiętnować, oskarżyć. Ta stygmatyzacja jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze, choć – paradoksalnie  – uznanie jakiegoś zjawiska za dewiacyjne zależny nie od samej natury zjawiska, ale od jego społecznego postrzegania.
Kiedy już Kosmita został zidentyfikowany, nie pozostaje nic innego, jak tylko lądować. A gdzie? Na planecie Ziemia oczywiście, miejscu uwielbianym przez zamieszkujących tu ludzi i – prawdopodobnie z powodu tej miłości – systematycznie niszczonym. Nie sądź, że każdy powita cię tu z otwartymi ramionami. Wśród gościnnych frików, którzy gotowi są zaprosić obcego kosmitę pod swój dom, pełno jest tu paranoików, którzy będą obawiać się kradzieży bądź zarażenia, tudzież koloru twojej skóry (a1propos – masz skórę?). Znajdziesz tu również zabójców i trucicieli, cyników, a także polityków, którzy wmawiają wszystkim, że są wielcy, że wiele potrafią i wiele mogą.
Jeśli znalazłeś się wśród Ziemian najlepszą strategią będzie brak zaufania. Pamiętaj: kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one. To takie ziemskie porzekadło, niezwykle prawdziwe niezależnie od zmieniających się czasów. Tylko kosmici go nie znają, zresztą poznasz kilku z nich, jeśli tylko zatrzymasz się tu na dłużej. Wówczas stopniowo zgłębiać będziesz ludzką mentalność, absurdalne zachowania ludzi mających władzę i tych na dole, którzy boją się własnego cienia. Dowiesz się czym jest wolność i dlaczego ludzie potrzebują zniewolenia, poznasz przyczynę zawierania sojuszy i gromadzenia bogactw i przeczytasz o ufności, czyli szczególnym, zanikającym w naszych czasach stanie. I choć wiele razy zadasz sobie zapewne pytanie „Co ja tu robie? Czy rzeczywiście tego chcę?”, to pozostaniesz, by badać przyczyny nienawiści, poznać innych kosmitów – samotników i memów, nałożyć kilka masek i wejść w kilka ról.
Przerażony? Bez obaw (łatwo tak mówić komuś, kto siedzi bezpiecznie w czterech ścianach i zasłania się ekranem komputera), Bennewicz przygotował dla każdego kosmity porady – krótkie notatki  po omówieniu każdego niecodziennego zjawiska, definiujące go i wskazujące możliwe rozwiązania oraz sposoby zachowania. W to wszystko wplecione są też niezwykłe bajki Gonza, pobudzające do myślenia, wejrzenia w siebie i zastanowienia się, kto tak naprawdę jest kosmitą.
Książka „Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów” to gigantyczna układanka, dla której inspiracją stała się codzienność. To życie na Ziemi rozłożone na czynniki pierwsze, to analiza zachowań – może nie dogłębna, ale zostały w niej uchwycone najistotniejsze elementy, cechy i mechanizmy działań. Z tych fragmentów wyłania się socjologiczny portret człowieka jako jednostki i ludzi jako grupy. Niestety nie zawsze barwy użyte do jego odzwierciedlenia są jasne, podobnie jak nie zawsze czyste są intencje, zamiary i zachowania ludzi. Bennewicz w iście makiaweliczny sposób zmusza nas do konfrontacji z własnym odbiciem i refleksji nad swoją naturą i postępowaniem.
Być może znajdziesz w książce potwierdzenie słuszności swoich racji, być może będziesz musiał nieco nad sobą popracować. Jedno jest pewne – książka Bennewicza nie jest pozycją, którą można przeczytać w chwili relaksu i odstawić na półkę, by ozdabiała designerski mebel swoją prostą, choć stylowa okładką. Książka Bennewicza to raczej broń wymierzona w ludzkość, choć jej przeznaczeniem nie jest zabijać, ale zmieniać. O ile oczywiście mamy w sobie nieco samokrytyki i wrażliwości, by wyczuć wcale nie subtelną ironię i prześmiewczy ton autora. To sprawia, że mamy do czynienia z pozycją wyjątkową, unikatową, iście kosmiczną – cokolwiek by to miało znaczyć!


czwartek, 28 listopada 2013

Sławomir Lachowski „Od wartości do działania. Przywództwo w czasach przełomowych”

Tytuł: Od wartości do działania. Przywództwo w czasach przełomowych
Autor: Sławomir Lachowski
Wydawnictwo: Studio EMKA








W opracowaniach poświęconych zagadnieniom związanym z zarządzaniem można znaleźć wiele definicji przywództwa, m.in. traktowanego w kontekście socjologicznym czy politologicznym. Analiza samego pojęcia z punktu widzenia tych dziedzin nauki, pozwala połączyć przywództwo z problemem władzy. Jednak ramy władzy i jej rodzaje są tak pojemnym zagadnieniem, że wąskie zdefiniowanie pojęcia przywództwa przy pomocy tej kategorii wydaje się niemożliwe.
Równie częste jest definiowanie przywództwa jako procesu wywierania wpływu na ludzi. W przeszłość twierdzono nawet, że o przywództwie można mówić w każdym przypadku, kiedy ktoś próbuje wpływać na poglądy bądź działania innych osób w celu osiągnięcia konkretnych rezultatów w życiu prywatnym czy zawodowym. Ostatnie lata przyniosły pewną modyfikację tej teorii, formułując definicję przywództwa, jako umiejętności wpływania na ludzi poprzez wyzwalanie ich siły i potencjału w celu umożliwienia im dążenia do większego dobra.  
Nieco inaczej do zagadnienia przywództwa podchodzi Sławomir Lachowski, znany w Polsce menedżer, twórca mBanku i MultiBanku, a także były prezes BRE Banku. Pytając „Gdzie się podziali ci wszyscy przywódcy?”, zabiera czytelników w świat wartości, akcentując ich postępującą dewaluację i – niestety – coraz mniejszą liczbę osób, które na miano przywódców zasługują. Książka „Od wartości do działania. Przywództwo w czasach przełomowych”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Studio EMKA, to kolejna zajmująca pozycja autora, która zmusza nas do krytycznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość, prze czym nie tylko na sferę zawodową, ale i arenę społeczno – polityczną. Otrzymujemy tym samym lekturę wartościowa, zmuszającą do refleksji oraz do ewentualnej korekty zachowań, a także będącą doskonałą baza do rozważań na zajęciach związanych z ekonomią i zarządzaniem.
W czternastu rozdziałach, które składają się na cztery części książki, Lachowski zajmuje się zagadnieniem przywództwa w kontekście wartości, osadzając je w czasach przełomu, dynamicznych zmian i niepewności. To właśnie teraz, jak nigdy przedtem, konieczne jest zwrócenie się ku uniwersalnym wartościom i uczynienie z nich motywacji do działania i drogowskazów na drodze kariery oraz przewodzenia innym.
W pierwszych dwóch rozdziałach autor zajmuje się problemami przywództwa we współczesnym świecie, wytrąconym z równowagi przez takie zjawiska jak kryzysu i cykliczne załamania gospodarki. Podkreśla brak przywództwa politycznego mogącego sprostać wyzwaniom stawianym przez XXI wiek i nawiązuje do osiągnięć takich postaci, jak Margaret Thatcher, Lech Wałęsa, Karol Wojtyła czy John Fitzgerald Kennedy, zdeterminowanych w swoich czynach i kierujących się wizją, która zdolna była inspirować tłumy.
Część druga książki porusza temat złego i dobrego przywództwa, jego cech oraz przejawów. Lachowski identyfikuje nawet kluczowe cechy, które są najbardziej szkodliwe dla otoczenia przywódcy, tj.: nieudolność, nieumiarkowanie, hipokryzja, chciwość i korupcja, każdą z tych cech dodatkowo popierając przykładami. Kolejna, trzecia część, odwołuje się do przywództwa opartego na wartościach. Jest to swego rodzaju powrót do źródeł, do niezwykłych przejawów przywództwa oraz jego personifikacjach w postaci plejady bogów i herosów, postaci ze Starego Testamentu, filozofów i władców. Autor nawiązuje również do wartości, które – jak pisze Lachowski : „przedsiębiorstwom dają szansę na nieśmiertelność” i podkreśla, że zysk jest celem działalności gospodarczej, ale wcale nie najważniejszym.
Końcowa, czwarta część książki, stanowi przedstawienie pięciu zasad przywództwa przez wartości – doskonałość, realizacja, odpowiedzialność, gotowość i angażowanie się. Autor podaje przykłady stosowania tych zasad w życiu oraz w biznesie oraz podkreśla pozytywne rezultaty ich uwzględniania przez firmy i kierujące nimi osoby.
Odwołanie się do wartości w procesie zarządzania, a dokładnie przywództwa, zmusza nas do zajęcia stanowiska wobec dowodów przedstawionych przez Lachowskiego. Książki „Od wartości do działania” nie można przeczytać bezrefleksyjnie szczególnie, że wokół nas mnożą się przykłady na to, że polscy przedstawiciele różnych branż, sektorów, a nawet świata polityki już dawno zapomnieli czym są wartości, o ile kiedykolwiek nimi się kierowali. Plastyczny język Lachowskiego, liczne przykłady – w tym te z „własnego podwórka”, stanowiące odwołanie się do zawodowych doświadczeń autora sprawiają, że publikację czyta się z zapartym tchem. Istotne jest to, że powinna być ona literaturą obowiązkową nie tylko dla obecnie pełniących funkcje liderów, menedżerów różnych szczebli, właścicieli przedsiębiorstw czy studentów zarządzania, ale dla wszystkich zainteresowanych podniesieniem jakości życia. Wszak każdy z nas może być przywódcą, co więcej – przywódcą kierującym się w swoich działaniach zbiorem fundamentalnych wartości!


niedziela, 27 października 2013

Richard Webster "Twórcza wizualizacja dla początkujących"

Tytuł: Twórcza wizualizacja dla początkujących
Autor: Richard Webster
Wydawnictwo: Illuminatio









Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą”. (Mt 7,7-11). Czemu zatem wciąż gonimy na czymś i nie możemy tego zdobyć? Czemu mimo ponawianych prób, wciąż przegrywamy? Czemu wymarzone życie, szczęście, majątek znajdują się daleko przed nami?
Żyjemy nieświadomi, że wszystko czego szukamy, znajduje się tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko o to poprosić, zobaczyć to oraz … wizualizować. O roli twórczej wizualizacji w osiąganiu celów zajmująco pisze Richard Webster, odkrywając przed nami świat pełen sukcesów i dobrobytu, nie tylko związanego z rzeczami materialnymi. Poradnik „Twórcza wizualizacja dla początkujących”, opublikowany przez wydawnictwo Illuminatio, to krok ku spełnieniu marzeń, ku lepszej jakości życia we wszystkich jego aspektach. Niezależnie od tego, czy problemem jest nieśmiałość, samotność, brak pracy bądź awansu, to twórcza wizualizacja pomoże w osiągnięciu wszystkich celów i realizacji nawet najbardziej śmiałych planów. Z tą książką już nigdy nie zawahamy się sięgnąć ku gwiazdom, nawet jeśli wszyscy dookoła sceptycznie będą reagowali na nasze zamierzenia.
Richard Webster przekonuje, że tak naprawdę możliwe jest osiągnięcie wszystkiego, czego tylko pragniemy. Odtąd nazwanie kogoś marzycielem już nigdy nie będzie miało pejoratywnego wydźwięku, bowiem marzyć to znaczy mieć. Wystarczy wyobrazić sobie, jak wyglądałoby nasze idealne życie, gdybyśmy mogli mieć wszystko, czego chcemy, robić to, co chcielibyśmy robić, przyjaźnić się z tymi ludźmi, z którymi chcemy się przyjaźnić. Proste? To właśnie jest wizualizacja, mająca moc przemieniania marzeń w rzeczywistość. Dlaczego zatem tak niewiele osób te marzenia spełnia? Dlatego, że wielu z nas pozwala, by umarły one przytłoczone krytyką otoczenia, sceptycyzmem, czy wątpliwościami z naszej strony. Tymczasem nasz umysł przyciąga wszystko to, o czym myślimy. Jeśli zatem sami nie wierzymy w swój sukces, to sabotujemy podświadomie wszystkie swoje działania.
Pomocą w zmianie myślenia, przerwanie błędnego koła myślenia życzeniowego niszczonego przez brak wiary, może być właśnie lektura książki Webstera. Autor nie tylko dokładnie wyjaśnia jak działa mechanizm twórczej wizualizacji, ale również zdradza reguły, które zmieniają marzenia w rzeczywistość. Teoria ta jest podparta praktyką – poradnik zawiera szereg ćwiczeń, których wykonanie nauczy nas podstaw relaksacji i wizualizacji, spostrzegania wyobrażeń oraz skupiania się na wyniku naszego pragnienia.
Webster nakłania nas do marzeń o rzeczach (pozornie) niemożliwych, przekonując: „Za pomocą wizualizacji możesz osiągać wszystko, czego pragniesz. To oczywiste, że powinieneś mierzyć jak najwyżej”. Podstawowym problemem, z którym się borykamy i który utrudnia nam realizację celu jest jednak to, że … tak naprawdę nie wiemy, czego chcemy. Autor i na to znajduje sposób, wyjaśniając, że brak klarownych pragnień jest tak naprawdę wynikową wielu lat oddziaływania negatywnych uwarunkowań. Proponuje zatem dwie metody, na dotarcie do sedna naszych marzeń i tak naprawdę, na poznanie siebie.
Aby dodatkowo wzmocnić siłę wizualizacji, możemy używać również afirmacji, czyli pozytywnych wyrażeń, które mają za zadanie zakotwiczyć daną idę w podświadomości. Webster dokładnie wyjaśnia działanie afirmacji podkreślając, że tworzą one energię, która zmienia ciało i umysł na poziomie komórek. Wyposażeni w taką wiedzę śmiało możemy używać wizualizacji do uporania się z problemami osobistymi, do samodoskonalenia, do wspinania się po szczeblach kariery. Zyskujemy również skuteczne narzędzie do tego, by zacząć osiągać wspaniałe wyniki w sporcie, zwalczyć choroby, a nawet … znaleźć miłość.
„Twórcza wizualizacja” Webstera to książka nie tylko dla osób, które interesują się duchowością, czy alternatywnymi sposobami osiągania celów, ale również dla wszystkich sceptycznie nastawionych do wizualizacji. Dzięki prostemu, zrozumiałemu dla wszystkich laików językowi oraz obrazowemu przedstawieniu zagadnień, licznym przykładom potwierdzającym prawdziwość stawianych hipotez, być może zmienią oni zdanie i zaczną twórczo wizualizować cele. Pomocą służą proponowane ćwiczenia, które wprowadzają słowa autora w czyn i zmuszają nas do aktywności. Prawda jest bowiem taka, że sama lektura, choć pasjonująca, niewiele w naszym życiu zmieni. Konieczne jest działanie z naszej strony i pobudzanie wyobraźni, „programowanie” siebie na sukces. Spełnienia marzeń zatem życzę wierząc, że tak właśnie się stanie!


wtorek, 22 października 2013

John C.Maxwell "Być liderem"


Tytuł: Być liderem
Autor: John C.Maxwell
Wydawnictwo: MEDIUM 







Kim tak naprawdę jest lider? Co odróżnia go od kierownika czy menedżera? Czy przywódcami się rodzimy, czy też jest to umiejętność, którą można nabyć w drodze uczenia się i doświadczania? Na te wszystkie pytania wyczerpująco odpowiada John C. Maxwell w książce „Być liderem. Ponadczasowe zasady przewodzenia grupom i organizacjom”.
Opublikowany nakładem wydawnictwa MEDIUM poradnik, to swego rodzaju kompendium wiedzy dla wszystkich osób zainteresowanych samorozwojem, niezależnie od tego, czy pełnią funkcje kierownicze, czy też chcą lepiej zarządzać wyłącznie swoimi własnymi działaniami. Autor skupia się nie tylko na prezentacji umiejętności lidera, jakie zdobył przez lata swojej pracy zawodowej, ale również na atrybutach lidera, takich jak wizja i jej właściwości, a także na wizytówce lidera, czyli samodyscyplinie.
Posługując się licznymi przykładami zarówno ze swojego życia, jak i życia czołowych przedstawicieli świata biznesu, Maxwell buduje sylwetkę lidera, wyposażając go w paletę niezbędnych cech i zdolności – nie tych wrodzonych, ale w większości tych wypracowanych w pocie czoła.
Kolejne rozdziały książki otwierają przed nami tajniki wywierania wpływu, definiując jednocześnie przywództwo, a także opisują szczegółowo jego poziomy. Autor pokazuje w jaki sposób możemy wspiąć się po pięciu szczeblach drabiny przywództwa, zwracając uwagę na pewną prawidłowość – „Im wyżej chcesz zajść, tym większego wymaga to zaangażowania”. Podsumowaniem będą wnioski dotyczące wywierania wpływu, pozwalające nam przejść od ustalenia poziomu, na którym jesteśmy jako przywódcy, aż do poziomu na którym będziemy mieć oddanych, lojalnych zwolenników.
Zajmiemy się także priorytetami, definiowanymi jako klucz do przywództwa, czyli zarządzaniem sobą i swoja pracą w czasie, a także spójnością wewnętrzna, którą Maxwell uważa za najważniejszy element przywództwa. Ostateczne kryterium przywództwa, czyli tworzenie pozytywnych zmian, autor opisuje posługując się przykładem Henry`ego Forda oraz przytaczając równe sytuacje będące ilustracją oporu wobec zmian.
Najszybszą drogą do przywództwa jest jednak rozwiązywanie problemów, bowiem większość z nas chętnie oddaje ster w ręce tym, którzy chcą i potrafią problemy te rozwiązywać. Przeczytamy również o postawie, która stanowi najcenniejszy kapitał lidera. Choć nie wystarczy ona do zostania przywódcą, to jednak bez właściwej postawy, mobilizacja wszystkich sił jednostki jest niemożliwa. Ponadto w książce poruszona została kwestia ludzi, jako najcenniejszego kapitału przedsiębiorstwa.
Wszystkie te informacje czynią z publikacji „Być liderem” pozycję nie tylko niezwykle cenną i bogatą merytorycznie, ale również skłaniającą do autorefleksji i nieustannej pracy nad sobą i swoimi umiejętnościami przywódczymi.

środa, 16 października 2013

Agnieszka Ornatowska „Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili”




Tytuł: Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili
Autor: Agnieszka Ornatowska
Wydawnictwo: Helion - Sensus






Słowo manipulacja ma wydźwięk zdecydowanie negatywny. Wiąże się z działaniem, które ma na celu wprowadzenie w błąd, oszukanie jednostki bądź grupy i skłonienie do zachowania sprzecznego z ich interesem. Zazwyczaj osoby poddawane manipulacji nie są świadome środków, przy użyciu których wywoływany jest na nich wpływ. Celem manipulatora jest osiągnięcie pewnych korzyści, kosztem poddawanych manipulacji osób. Czy jednak w manipulacji zawsze pojawia się schemat gry: „Wygrany – Przegrany”? Czy istnieją etyczne manipulacje, których teoretyczna przegrana nie jest kosztem ponoszonym przez ofiarę a początkiem wspaniałej znajomości – znajomości z manipulatorem?

O etycznej manipulacji właśnie pisze Agnieszka Ornatowska w swojej książce „Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Helion książka to drugie już wydanie tego tytułu, tym razem rozszerzone o trzy dodatkowe rozdziały. Już to świadczy o ogromnym zapotrzebowaniu na wiedzę zawartą w książce i potrzebie poznania „sekretnych praw przyjaźni”. Autorka nie zajmuje się tu negocjacjami biznesowymi czy próbą zawładnięcia emocjami tłumu, ale zajmuje się naszym obrazem w świecie i tym, aby wokół nas było wielu przyjaciół. I choć Ornatowska traktuje temat bardzo powierzchownie, zaledwie dotykając kwestii związanych z prawem przyciągania czy technikami NLP, to książka może stanowić wstęp do zgłębiania interesujących nas treści już na własną rękę. 

Dowiemy się zatem z lektury czy i dlaczego manipulacja może być etyczna i co to tak naprawdę zmienia w naszym życiu. Szukający nowych znajomości, pragnący lepiej zrozumieć swoich przyjaciół, samotni, mający w planach poznanie nowoczesnych i skutecznych sposobów komunikowania się z otoczeniem – oto adresaci poradnika manipulacji. Poradnika, który podpowiada co robić, aby ludzie nas nie tylko zauważyli, ale i polubili. 

Autorka opiera swoje wskazówki między innymi na NLP, czyli neurolingwistycznym programowaniu, opisuje także techniki wywierania wpływu oparte na psychologii społecznej. Przede wszystkimi Ornatowska zwraca jednak uwagę na podstawowy warunek tego, by inni zaczęli nas darzyć cieplejszymi uczuciami – konieczne jest polubienie siebie. Kiedy przestaniemy sobie wmawiać, że musimy być idealni, kiedy zaakceptujemy swoje wady i wyeksponujemy zalety, będziemy starali się zachować równowagę w naszym życiu, to wkrótce znajdą się osoby, które będę zainteresowane dzieleniem z nami swoich myśli, pasji czy wspólnym spędzaniem wolnego czasu.

Jak zatem stać się osobą lubianą? Jak zamienić świat w którym żyjemy w przyjazne miejsce? Jak utrzymać zainteresowanie otoczenia? – to tylko trzy z szeregu pytań, które stawia sobie autorka, odpowiadając i tłumacząc jakie działania należy podjąć w kierunku zmiany. Nie obiecuje, że będzie łatwo. Wręcz przeciwnie, uprzedza nawet, że proces uporania się z lękami, kompleksami, ograniczeniami, może być niekiedy bolesny, bowiem wymaga wejrzenia siebie. Rezultatem jednak będzie grono oddanych przyjaciół i szereg życzliwych osób. 

Warto zatem podjąć wyzwanie i zagłębić się w studia nad aspektami etycznej manipulacji, najlepiej z książką „Etyczna manipulacja czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili”. Lekka forma i niewielka objętość poradnika sprawiają, że wystarczy poświęcić na lekturę godzinę czasu. Godzinę w trakcie której przekonamy się, ile błędnych założeń ile błędnych metaprogramów wypełniało naszą codzienność. Teraz, wraz z Ornatowską, mamy szansę poprawić jakość swojego życia, najlepiej natychmiast po odłożeniu książki, wracając do niej w chwilach zwątpienia czy w przypadku natknięcia się na przeszkodę. 



Recenzja została także umieszczona na stronie Granice.pl

środa, 14 sierpnia 2013

Chlupatý, Orrell, Sedláček „Zmierzch Homo Economicus”

Tytuł: Zmierzch Homo Economicus
Autor: Roman Chlupatý
Wydawnictwo: Studio Emka







„Czasy przed kryzysem finansowym można opisać i tak, że ktoś zaczął wrzeszczeć: <<Drzwi są z całą pewnością tutaj, mam na to model, widzę w ciemności!>>. A my wszyscy pobiegliśmy jak pijani i z wielkim impetem walnęliśmy głowami w ścianę” – te słowa Tomáša Sedláčka, czołowego ekonomisty, jednego ze stypendystów Yale University, powinny stać się przestrogą przed nadmiernym przywiązywaniem wagi do modeli ekonomicznych oraz wyciąganych na ich podstawie wniosków.
Swoimi niekonwencjonalnymi poglądami, autor „Ekonomii dobra i zła”, ma szansę podzielić się z czytelnikami dzięki rozmowie z Romanem Chlupatým. Ten pracujący dla czeskich mediów dziennikarz i publicysta, zaprosił do współpracy również Davida Orrella, kanadyjskiego matematyka i publicystę. Ich wspólnym dziełem jest doskonała, choć kontrowersyjna z uwagi na głoszone teorie, książka „Zmierzch Homo Economicus”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Studio Emka pozycja, jest jedną z niewielu, które prezentują przyczyny światowego kryzysu, szukając źródeł tam, gdzie dotąd nikt nie odważył się zapuścić -  w gospodarczym nurcie myślowym, opierającym się na błędnych założeniach.
Tytułowy Homo Economicus, to jednostka działająca zgodnie z zasadą, iż człowiek - jako istota działająca racjonalnie  - dąży do maksymalizacji osiąganych zysków i dokonywania wyborów biorąc pod uwagę ekonomiczną wartość ich rezultatów. Książka nie mówi jednak o indywidualnych preferencjach, ale o konsekwencjach podejmowanych decyzji. Kiedy w rozmowie spotyka się dwóch wykształconych mężczyzn, mających ugruntowane poglądy na czynniki, które spowodowały kryzys gospodarczy (Orrell podpiera swoje twierdzenia analizą stosowanych modeli i matematyki, zaś  Sedláček podobne wnioski wysnuwa posiłkując się filozofią i religioznawstwem), musi być ostro, ale i pouczająco. Burzliwa, merytoryczna dyskusja wciągnie nie tylko przedstawicieli różnych nurtów ekonomicznych oraz studentów ekonomii, ale i wszystkich czytelników zainteresowanych otaczającym światem i procesami w nim zachodzącymi. Nie musimy przyznawać autorom racji, z wieloma sądami możemy polemizować, z pewnością jednak warto wziąć pod rozwagę ich zdanie. Rzucają oni bowiem swego rodzaju wyzwanie, zachęcając nie do ślepego podążania za tłumem, ale do wyciągania własnych wniosków.
Rozmówcy otwarcie krytykują starania rządów o wzrost sektora finansowego, zwracają również uwagę na problematyczny brak równowagi w gospodarce. Sedláček mówi wręcz, że „każda wiara, którą wyznajemy, czyli także wiara w ekonomię, opiera się na mitach”. Kontrowersyjne, szczególnie w ustach ekonomisty, jednak lektura wywiadu przekonuje, że warto obalić przekonanie, iż ludzie zachowują się racjonalnie – oni po prostu zastępują jeden mit innym.
Orrell jest ponadto przekonany, że kryzys, którego fala przetacza się teraz przez Polskę, nie był wystarczająco silny. A szkoda, bowiem wówczas – zdaniem matematyka – rządy podjęłyby zdecydowane działania, zamiast tylko dogaszać pożar i modlić się o wzrost gospodarczy. „Skąd bierze się ta wiara, ze wzrost jest czymś normalnym, skoro jednocześnie mamy pozostawać w stanie równowagi?” – pyta, zauważając istnienie błędnych przekonań dotyczących PKB.  
W książce autorzy rozprawiają się też z naszym przywiązaniem do liczb i ślepą wiarą w nie, dyskutują o nowoczesnej ekonomii, a także o zawodnych modelach ekonomicznych i wykorzystaniu zdobywanych informacji do korygowania działania systemu. Systemu, którego nieodzownym elementem są wszelkie kryzysy, w tym kryzysy ekonomiczne.
Zostawiając nas z refleksją, iż „żyjemy w bardzo dziwnych czasach”, rozmówcy Chlupatego, wsadzają przysłowiowy „kij w mrowisko”, zachęcając nas do poszerzania swojej wiedzy i wyciągania własnych wniosków na podstawie przesłanek płynących z różnych źródeł. „Zmierzch Homo Economicus” to książka zmuszająca do myślenia, dla wielu (szczególnie zwolenników obecnego porządku rzeczy, czerpiących zyski z takiej a nie innej sytuacji gospodarczej) książka niewygodna, podobnie jak niewygodne są tematy i teorie głoszone przez Sedláčka i Orrella. Biorąc pod uwagę zgubne skutki kryzysu na całym świecie oraz katastrofalny stan wielu gospodarek, warto przemyśleć teorie rozmówców Chlupatego i – być może – przedsięwziąć stanowcze kroki. Wyrwać zęba kryzysu, zamiast nieudolnie go leczyć!