Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działalność gospodarcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą działalność gospodarcza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Anna Sasin "Pracuj z głową! "

Bardzo często zastanawiamy się, dlaczego jednym dane jest odnosić sukcesy niemal w każdej dziedzinie, łączyć życie prywatne z rozwojem zawodowym czy w ciągu dnia wygospodarować trochę czasu dla siebie. Jak oni to robią? Jakim sposobem udaje się w ciągu dwudziestu czterech godzin zrealizować wszystko w takim stopniu, żeby każdy kolejny dzień przybliżał do osiągnięcia celu?
O tym, jak wykształcić w sobie inteligencję biznesową, stosować holistyczne podejście do życia, zredukować stres, realizować zawodowe i osobiste plany pisze Anna Sasin, certyfikowany trener, psycholog i coach, autorka m.in. poradnika „Głodne emocje”. Jej najnowsza publikacja „Pracuj z głową. Spraw, by Twoja praca stała się łatwa, lekka i przyjemna” to niezbędnik każdego zawodowo pracującego człowieka, dzięki któremu nie tylko wzbudzimy w sobie motywację do pracy, ale też zyskamy zdrowy dystans zarówno do swojej osoby i ewentualnych porażek, jak i do realizacji zawodowych wyzwań.
Jak deklaruje Sasin książka ta powstała w oparciu o problemy osób uczestniczących w prowadzonych przez nią sesjach coachingowych oraz szkoleniach, dlatego też jej odbiorcą może być każdy - od przedstawiciela kadry kierowniczej po freelancera. Przedstawione przez autorkę kwestie znamy doskonale z własnego życia dlatego też w pełni utożsamiamy się z osobami przedstawiającym trudne dla nich sytuacje i ograniczenia. Jeśli zatem paraliżuje nas strach, spada nasza wydajność zaś frustracja narasta, odczuwamy wyraźny brak sił witalnych bądź problemem dla nas są zdrowe relacje interpersonalne, nadszedł czas, by sięgnąć po poradnik „Pracuj z głową” i w prosty (co nie oznacza, że „nie wymagający pracy nad sobą”) sposób rozpocząć proces zmiany i podnoszenia jakości życia.
W kolejnych rozdziałach poradnika Sasin uczy nas, jak być skutecznym w działaniu, jak wzbudzać w sobie motywację oraz jak wykorzystywać nasze mocne strony i pracować nad słabymi. Dowiemy się również jak radzić sobie ze stresem w zależności od czasu, który mamy na zredukowanie napięcia, a także jak efektywnie zarządzać czasem. Autorka przedstawi nam również zasady autoprezentacji tak, aby inni zaczęli postrzegać nas na gruncie zawodowym jako profesjonalistów. Przekonamy się, jakie możliwości kryją się we właściwej komunikacji, która da nam szansę nie tylko na wymianę myśli, ale i na współdziałanie.
Jako, że Sasin zwraca naszą uwagę na holistyczne podejście do życia, uwzględniające równowagę we wszystkich sferach, nie mogło zabraknąć także rozdziału o sposobach dbania o kondycję psychiczną, fizyczną raz wygląd - są to bowiem nieodłączne elementy, niejednokrotnie rzutujące na naszą pracę i możliwości rozwoju. Znajdziemy tu również przykładowy plan żywieniowy tak, abyśmy mogli cieszyć się energią cały dzień.
Mimo, iż większość czytelników refleksję powstałe podczas książki „Pracuj z głową” odłoży na półkę wraz z książką, to jednak gorąco namawiam do rozpoczęcia procesu zmian, choćby (na początek) drobnych. Kiedy już przekonamy się, że propozycje przedstawione przez Annę Sasin przynoszą wymierne korzyści, zainicjujemy nieustanny proces samodoskonalenia. I mimo, iż nikt nie może obiecać, że będzie łatwo, to jednak osiągnięta satysfakcja jest warta poczynionych wyrzeczeń.


Recenzja znajduje się również na stronach wortalu literackiego Granice.pl
Anna Sasin "Pracuj z głową! ", Sensus, 2012 r.

czwartek, 31 maja 2012

Atul Gawande "Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu"

Dlaczego nie zawsze udaje nam się zrobić to, czego chcemy? Na to pytanie odpowiedzi szukali już w latach siedemdziesiątych XX wieku Samuel Gorovitz i Alasdair MacIntyre, a efektem ich analizy problemu był esej na temat natury omylności człowieka. Badacze tematu zauważyli, że jedną z możliwych przyczyn, jest tzw. „omylność konieczna”. Oznacza ona, że niektóre działania zwyczajnie wykraczają poza naszą zdolność do wywierania wpływu na rzeczywistość, nawet wówczas kiedy dysponujemy wsparciem technologicznym.
„Znaczna część świata i wszechświata nie tylko jest, lecz także pozostanie dla nas niezrozumiała, a więc wyjęta spod naszej kontroli”- pisze Atul Gawande, jeden ze stu najbardziej wpływowych ludzi świata według „Time’a”, autor książki „Potęga checklisty”. Podtytuł poradnika „Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu” powinien skusić każdego, kto do tej pory nie znał idei list kontrolnych bądź też nie był przekonany o ich skuteczności. Na przykładzie swoich doświadczeń Gawande pokazuje przebieg prac nad powstawaniem checklisty, trudności z ich testowaniem i wdrażaniem, a wreszcie…. spektakularny sukces, i to nie tylko w dziedzinie medycyny, ale i w budownictwie, przemyśle, lotnictwie oraz innych branżach.
Autor, bazując na artykule Gorovitza i MacIntyre`a, snuje rozważania na temat działań wybitnych jednostek, które mimo nadzwyczajnych umiejętności i kompetencji wykonawców zakończone były niepowodzeniem. Gawande dochodzi do wniosku, że w XXI wieku, w sytuacji, kiedy zgromadziliśmy wiedzę specjalistyczną te zasoby jednocześnie pomagają nam i stają się dla nas obciążeniem. Dlatego też konieczne jest wdrożenie nowej strategii przezwyciężania niepowodzeń, która byłaby oparta na doświadczeniu ludzi i wykorzystywała wiedzę w taki sposób, by zrekompensować wszelkie ich słabości. Mimo niezwykłej prostoty tego rozwiązania, znalazło ono uznanie nawet wśród wysokiej klasy specjalistów, którzy poruszają się w obszarze nowych technologii, czy też zmuszeni są do ciągłego doskonalenia. Wiecie już o jakiej strategii mowa? Oczywiście o listach kontrolnych.
Autor przybliża nam kulisy przetargu rządowego na samoloty - nową generację bombowców dalekiego zasięgu. Wśród prezentowanych modeli był m.in. prototyp bombowca firmy Boeing, który ostatecznie uznano za zbyt skomplikowany, by mógł być pilotowany przez jednego człowieka. Mimo negatywnej oceny armia zamówiła kilka maszyn firmy Boeing, a grupa pilotów oblatywaczy wpadła na wprost genialne rozwiązanie - stworzyli oni listę kontrolną dla pilotów. Lista ta złożona była z punktów obejmujących kolejne czynności, jakie należało wykonać podczas kołowania, startu, lotu i lądowanie, czyli wszystko to, czego do tej pory nie można było powierzyć pamięci jednej osoby. Dzięki tej liście boeingi znalazły swoje zastosowanie, co dało armii amerykańskiej decydującą przewagę w powietrzu podczas drugiej wojny światowej.
Mimo upływu lat zasady sporządzania list kontrolnych właściwie się nie zmieniły - charakteryzuje je precyzja, są krótkie, zwięzłe i łatwo je zastosować nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Istotne jest by pamiętać, że ich zadaniem nie jest zastępowanie instrukcji obsługi, mają jedynie przypominać o wykonaniu najistotniejszych kroków, które (niekiedy z powodu rutyny) mogą zaniedbać nawet profesjonaliści.
Checklisty stanowią pewnego rodzaju zabezpieczenie przed zawodnością ludzkiej pamięci i podatnością na rozproszenie uwagi, a także przed uśpieniem czujności, co – jak udowadnia Gawande na przykładach swoich pacjentów - może mieć katastrofalne skutki. Listy kontrolne mają zatem za zadanie przypominać o drobnych, ale istotnych krokach, umożliwiają także weryfikację procedur oraz wprowadzają do działania dyscyplinę. Checklisty dyktują priorytety, przyczyniają się do efektywniejszej pracy, a co za tym idzie… lepszych wyników.
Mimo, iż „Potęga checklisty” Atula Gawande nie jest zwykłym poradnikiem (a może właśnie dlatego), to warto sięgnąć po tę pozycję nawet wtedy, kiedy do tej pory sceptycznie byliśmy nastawienie do wszelkich procedur czy list. Nowe rozwiązania często budzą nasze obawy, ale szerokie spectrum zastosowania checklisty, i możliwości jakie pokazuje nam autor, przekonują do wdrożenia tego rozwiązania zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wówczas opanowanie chaosu i zyskanie swobody w działaniu jest gwarantowane!



Atul Gawande "Potęga checklisty. Jak opanować chaos i zyskać swobodę w działaniu", Wydawnictwo ZNAK, 2012 r.

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

czwartek, 10 maja 2012

Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II

Zarówno Tora, jak i doświadczenia żydowskie przekonują, że osiągnięcie długoterminowego sukcesu w biznesie wymaga nauki moralnego, etycznego i uprzejmego zachowania. Powodzenie niemal w każdej sferze naszego życia, jest uzależnione od usatysfakcjonowania przynajmniej jednej osoby. Konieczne jest też uprzejme zachowanie względem otoczenia nawet wówczas, kiedy nie lubimy pewnych osób. To bowiem stanowi podstawę zarówno międzynarodowej dyplomacji, jak i handlu. Musimy również pamiętać, że entuzjastyczne mówienie o pracy wpływa znacząco na zwiększenie naszego poczucia dumy oraz zamiłowania do wykonywanych czynności. Kluczem do osiągnięcia sukcesu na każdym polu działalności jest również zrozumienie, że nie ma nic złego ani niemoralnego w chęci osiągnięcia zysku. Przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę, że chciwy i zachłanny biznesmen zostanie szybko zdemaskowany i wykluczony z rynku, gdyż nikt nie będzie chciał z nim pracować. Dlatego też pogląd, że zarabianie pieniędzy jest związane z egoizmem, zaprzepaszcza szansę na odniesienie sukcesu.
Z błędnymi przekonaniami dotyczącymi bogactwa, przedsiębiorczości i sukcesu rozprawia się Rabbi Daniel Lapin, a jego książka „Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" to jedna z najlepszych pozycji dotyczących finansów i gromadzenia majątku. Jej celem jest pokazanie, że niezależnie od grupy religijnej, płci czy statusu społecznego pewne strategie, którymi posługują się od wieków Żydzi, są wciąż aktualne. Co więcej, może zastosować je każdy, kto jest zainteresowany osiągnięciem dobrobytu.
Autor, ortodoksyjny rabin, poświęcił wiele czasu na badania nad zestawem cech, które pomagają Żydom osiągnąć tak znakomite wyniki w interesach. Książka ujawnia je, dzięki czemu wszyscy czytelnicy zainteresowani odmianą swojego losu, mogą wykorzystać przekazaną wiedzę już teraz. Musimy jednak być świadomi, że zarabianie pieniędzy praktycznie niczym nie różni się od innych zainteresowań, również wymaga zdobycia umiejętności oraz zanurzenia się w świat nowych możliwości. Rozwój naszych talentów do gromadzenia majątku i jego mnożenia dotyczy tak naprawdę każdego aspektu naszego istnienia. Autor umożliwia nam poznanie i przyswojenie żydowskiego podejścia w kwestii dobrobytu i odsłania również kilka tajemnic kryjących się za sukcesem żydowskich biznesmenów. Zaznacza jednocześnie, że zanim zaczniemy wdrażać wybrane koncepcje dotyczące bogactwa w życie musimy obalić fałszywe teorie wysuwane na temat sukcesu, jaki Żydzi odnoszą w interesach. Musimy również zdać sobie sprawę, że jeśli chcemy zgromadzić majątek, nie wystarczy, że nabędziemy nowych umiejętności - musimy jeszcze popracować nad sobą.
Częścią tradycji żydowskiej jest również poczucie dumy z wykonywanej pracy i to właśnie daje niezwykłą przewagę nad innymi. Rozwijanie w sobie przekonania o moralności i godności pracy w biznesie sprzyja nowym przedsięwzięciom. Rabbi wspomina również, iż judaizm przekazuje dobrobyt z pokolenia na pokolenia swoim wyznawcom. Czyni to rozbudzając entuzjazm dla świata biznesu, a tę zakorzenioną wiarę w moralność biznesu widać już podczas lektury pierwszych wersów Tory, w której metal, który można spieniężyć, określany jest jako dobry przez samego Boga.
„Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" Rabbiego Daniela Lapina znacząco różni się od innych poradników istniejących na rynku przede wszystkim tym, że nie obiecuje łatwej i błyskawicznej drogi do bogactwa. Wręcz przeciwnie - autor zaznacza, że sukces wymaga pracy i wysiłku podkreślając znaczenie praktyki, jako drogi do przyswojenia pożądanych zachowań, a w konsekwencji .. stania się innym człowiekiem. Co więcej, autor neguje powszechny dziś wyścig szczurów i (nie zawsze uczciwe) rozgrywki biznesowe przekonując czytelników, że aby osiągnąć prawdziwy sukces trzeba przyjąć za pewnik to, że działalność gospodarcza jest szlachetna i moralna. „Przyjmij tę prawdę do serca, a pokonasz nawet największe przeszkody stojące na drodze do sukcesu finansowego"- pisze autor, namawiając nas do znalezienia własnej drogi i do spostrzeżenia piękna oraz szlachetności tego, czym się zajmujemy.
Najważniejszy jest jednak fakt, iż stosując zasady i reguły, jakimi kieruje się od wieków naród odnoszący tak ogromne sukcesy w biznesie możemy nie tylko znacząco poprawić swoją sytuację materialną, ale i przyczynić się do pomocy innym. Wszak, "Dzięki mistycznej alchemii pieniądza działalność charytatywna przyczynia się do powiększania dobrobytu".


Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II,  Onepress
Recenzja znajduje się takze na stronach wortalu literackiego Granice.pl

sobota, 24 grudnia 2011

Chris Guillebeau " Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu"

Bycie innym to podważanie odgórnie ustalonego porządku i konwencjonalnych założeń, ale także traktowanie życia jako radosnej i wartościowej przygody. Niestety bycie innym jest wbrew przyjętej tradycji i oczekiwaniom ludzi, którzy ze strachu przed zmianą nie mogą zaakceptować kreatywnego myślenie czy postępowania niezgodnego z wpojonym w dzieciństwie szablonem. I tak, podejmując wszelkie decyzje i dokonując wyborów dotyczących różnych sfer życia, zbyt często dajemy się przekonać, że bycie innym skaże nas na społeczne wykluczenie i niepewną przyszłość. Stajemy się zatem z dnia na dzień coraz bardziej zgaszeni, stłamszeni, a pełni radości ludzie jakimi kiedyś byliśmy, zamieniają się w pesymistów i malkontentów, którzy zapominają o swoich celach i marzeniach.
Czasami jednak zdarza się coś, co otwiera nam oczy na świat i uświadamia, że straconych chwil nie można nadrobić, a życie jest tylko jedno. Dlaczego zatem nie przeżyć go według swoich reguł? Namawia do tego, a nawet pokazuje jak to zrobić Chris Guillebeau w książce „Nie bój się pójść własną drogą. Sztuką nonkonformizmu”. Zadając proste pytanie (znane nam zresztą z dzieciństwa) „Czy gdyby wszyscy skoczyli z mostu, ty też byś to zrobił?” autor prowokuje nas do przemyśleń nad jakością naszego życia i schematami postępowania, w które upchnęło nas otoczenie. Zatem „chrzań ludzi skaczących z mostu”, zacznij myśleć samodzielnie i podążać w kierunku twojego marzenia. Nawet jeśli czujesz, że zbyt głęboko tkwisz w swoim bezpiecznym i nieszczęśliwym życiu, masz zaciągnięte zobowiązania finansowe i jesteś odpowiedzialny za bezpieczeństwo rodziny to nie znaczy. Że twoja codzienność musi być drogą przez mękę.
Guillebeau swoje przesłanie zawarł w trzech częściach poradnika, z których pierwsza „niezwykłe życie” pokazuje jak robić coś dobrego dla siebie i jednocześnie pomagać innym. Przyjrzyjmy się temu, jak nawiązywać przyjaźnie i jak wzajemnie korzystać ze wsparcia i przekonamy, że można planować przyszłości bez odkładania czegokolwiek na później. Spróbujemy dotrzeć też do swoich pragnień, nawet tych szalonych czy bardzo ambitnych, które uśpiliśmy gdzieś po drodze, a które nie muszą być tylko fantazjami. Nie musimy się nikomu z nich tłumaczyć, ani za nie przepraszać wystarczy tylko zacząć je realizować. Musimy jednak pamiętać, że kiedy postanowimy złamać konwenanse, spotkamy mnóstwo ludzi, którym nasze życiowe wybory nie będą się podobały. Możemy albo stawić im czoło, albo zignorować ich i po prostu robić swoje. Nikt przecież, oprócz nas samych, nie przeżyje tego życia.
Tym, co ogranicza nasze działania i odróżnia szczęśliwego człowieka czynu od frustrata, który już dawno pogrzebał marzenia, jest stopień oswojenia strachu. Autor tłumaczy, że strach zaczynający się od poczucia nieokreślonego zagrożenia prowokuje pesymistyczne myśli i sieje wątpliwości. „Za kogo ty się masz?”- pyta strach, a my przyglądając się strachowi dojdziemy, w ślad za Guillebeau do wniosku, że to poczucie niepewności wynika z jednego z trzech lęków: przed porażką, przed sukcesem i przed zmianą, z których ten ostatni, jest zdecydowanie najsilniejszy. Każda decyzja czy poważny krok skutkuje zmianą naszego życia i dlatego też (nawet podświadomie) obawiamy się działania. Tymczasem, by z tego ograniczającego strachu się wyzwolić, lęk przed nieznanym musi stać się mniejszy niż bierna akceptacja obecnej sytuacji. Autor, posługując się odpowiednimi przykładami podpowie jak tego dokonać.
Część druga „przejęcie kontroli nad pracą” uświadamia nam, że jedynym gwarantem bezpieczeństwa nie jest praca na etacie czy spadek po babci, ale… własne kompetencje. Warto przy tym mieć świadomość, że przejęcie kontroli nad własną karierą zawodową jest mniej ryzykowne, niż powierzenie swojego losu obcej osobie. Żeby to było jednak możliwe musimy zmienić swój sposób interpretowania zdarzeń, a następnie podjąć działanie w celu zmiany swojej sytuacji. Nikt bowiem nie zadba o nas i o nasz sukces lepiej, niż my sami.
Kiedy już świadomi swych celów, ograniczeń i metod pracy nad nimi przystąpimy do lektury części trzeciej „potęga konwergencji” przekonamy się w jaki sposób możliwe jest podejmowanie szerokiego zakresu działań przy jednoczesnym redukowaniu ich do tych najważniejszych. W sytuacji, kiedy chcemy poświęcać czas na istotne sprawy, ale nie jesteśmy pewni, które obowiązki powinniśmy wykonywać, autor radzi przepuścić każdy z nich przez specjalny filtr, czyli dwa pytania: „Po co miałabym to robić?” i „Co się stanie, jeśli tego nie zrobię?”. Stosowanie tej metody nauczy nas oddzielania obowiązków istotnych od nieistotnych, zaś kolejnym krokiem, będzie powiedzenie „nie” jak największej liczbie tych drugich. Ta umiejętność jest niezwykle istotna, jeśli chcemy żyć na własnych warunkach, a nie pod dyktando innych.
Po lekturze książki Guillebeau człowiekiem targają sprzeczne emocje. Z jednej strony można zarzucić autorowi, że jego niekonwencjonalne idee nie tylko rzucają wyzwanie status quo, ile zagrażają naszej pozycji społecznej i towarzyskiej, można je nazwać nierozsądnymi i nieodpowiedzialnymi. Tyle tylko, że każdy postęp był dzieckiem właśnie tych ludzi, którzy postępowali wbrew utartym zasadom i regułom. Sukces odnoszą ci, którzy nie boją się ryzyka, próbują nowych rozwiązań. A w której grupie ty się mieścisz? Czy lekturę książki „Nie bój się pójść własną drogą” uznasz za stracony czas i odłożysz na półkę by pokrywała się kurzem, czy tez zaczniesz wcielać w życie rady Guillebeau krzycząc „Chrzanie ludzi skaczących z mostu”? Ja mam tylko jedną odpowiedź - „chrzanie ich!”.

Chris Guillebeau " Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu", G+J Gruner+Jahr Polska, 2011 r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl