Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki biznes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki biznes. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Anna Sasin "Pracuj z głową! "

Bardzo często zastanawiamy się, dlaczego jednym dane jest odnosić sukcesy niemal w każdej dziedzinie, łączyć życie prywatne z rozwojem zawodowym czy w ciągu dnia wygospodarować trochę czasu dla siebie. Jak oni to robią? Jakim sposobem udaje się w ciągu dwudziestu czterech godzin zrealizować wszystko w takim stopniu, żeby każdy kolejny dzień przybliżał do osiągnięcia celu?
O tym, jak wykształcić w sobie inteligencję biznesową, stosować holistyczne podejście do życia, zredukować stres, realizować zawodowe i osobiste plany pisze Anna Sasin, certyfikowany trener, psycholog i coach, autorka m.in. poradnika „Głodne emocje”. Jej najnowsza publikacja „Pracuj z głową. Spraw, by Twoja praca stała się łatwa, lekka i przyjemna” to niezbędnik każdego zawodowo pracującego człowieka, dzięki któremu nie tylko wzbudzimy w sobie motywację do pracy, ale też zyskamy zdrowy dystans zarówno do swojej osoby i ewentualnych porażek, jak i do realizacji zawodowych wyzwań.
Jak deklaruje Sasin książka ta powstała w oparciu o problemy osób uczestniczących w prowadzonych przez nią sesjach coachingowych oraz szkoleniach, dlatego też jej odbiorcą może być każdy - od przedstawiciela kadry kierowniczej po freelancera. Przedstawione przez autorkę kwestie znamy doskonale z własnego życia dlatego też w pełni utożsamiamy się z osobami przedstawiającym trudne dla nich sytuacje i ograniczenia. Jeśli zatem paraliżuje nas strach, spada nasza wydajność zaś frustracja narasta, odczuwamy wyraźny brak sił witalnych bądź problemem dla nas są zdrowe relacje interpersonalne, nadszedł czas, by sięgnąć po poradnik „Pracuj z głową” i w prosty (co nie oznacza, że „nie wymagający pracy nad sobą”) sposób rozpocząć proces zmiany i podnoszenia jakości życia.
W kolejnych rozdziałach poradnika Sasin uczy nas, jak być skutecznym w działaniu, jak wzbudzać w sobie motywację oraz jak wykorzystywać nasze mocne strony i pracować nad słabymi. Dowiemy się również jak radzić sobie ze stresem w zależności od czasu, który mamy na zredukowanie napięcia, a także jak efektywnie zarządzać czasem. Autorka przedstawi nam również zasady autoprezentacji tak, aby inni zaczęli postrzegać nas na gruncie zawodowym jako profesjonalistów. Przekonamy się, jakie możliwości kryją się we właściwej komunikacji, która da nam szansę nie tylko na wymianę myśli, ale i na współdziałanie.
Jako, że Sasin zwraca naszą uwagę na holistyczne podejście do życia, uwzględniające równowagę we wszystkich sferach, nie mogło zabraknąć także rozdziału o sposobach dbania o kondycję psychiczną, fizyczną raz wygląd - są to bowiem nieodłączne elementy, niejednokrotnie rzutujące na naszą pracę i możliwości rozwoju. Znajdziemy tu również przykładowy plan żywieniowy tak, abyśmy mogli cieszyć się energią cały dzień.
Mimo, iż większość czytelników refleksję powstałe podczas książki „Pracuj z głową” odłoży na półkę wraz z książką, to jednak gorąco namawiam do rozpoczęcia procesu zmian, choćby (na początek) drobnych. Kiedy już przekonamy się, że propozycje przedstawione przez Annę Sasin przynoszą wymierne korzyści, zainicjujemy nieustanny proces samodoskonalenia. I mimo, iż nikt nie może obiecać, że będzie łatwo, to jednak osiągnięta satysfakcja jest warta poczynionych wyrzeczeń.


Recenzja znajduje się również na stronach wortalu literackiego Granice.pl
Anna Sasin "Pracuj z głową! ", Sensus, 2012 r.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Olga Rzycka "Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym"


Na rynku znajdziemy mnóstwo poradników w stylu „ Jak być szczęśliwym?”, które próbują nakierować nasze życie na drogę radości i zadowolenia, uczynić ją pasmem sukcesów, zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej. Zastanawia jednak, dlaczego mimo półek uginających się od tego typu literatury, Polacy są wciąż narodem malkontentów. Dlaczego wciąż jednym z niewielu momentów naszego triumfu są…. porażki innych? W trakcie analizy problemu do głowy przyszła mi szatańska myśl - a może, zamiast uczyć się jak być szczęśliwym, warto do perfekcji doprowadzić bycie nieszczęśliwym? Może, paradoksalnie, to nas uszczęśliwi?
W świat wiecznych pretensji, podejrzliwości i unieszczęśliwiania, wprowadzi nas Olga Rzycka, autorka poradnika „Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym”, pozycji, która wywoła prawdziwą rewolucję w życiu każdego, kto zechce natychmiast sprawdzić skuteczność tych porad.
Książkę tę najlepiej jest czytać w towarzystwie swojego najlepszego (nie)przyjaciela potwora, by wraz z nami mógł karmić się wszystkimi negatywnymi zdaniami zawartymi w książce, która oczywiście jest okropna, źle napisana, a rady w niej zawarte w ogóle nie działają. Jeśli jednak, przekornie, zdecydujemy się na jej lekturę, wkrótce głos w naszej głowie zyska imię. Na dodatek nikt nas nie posądzi o rozdwojenie jaźni, bowiem będzie miał szansę poznać naszego wiernego towarzysza Czarnomyśla Pospolitego (choć jego słowa: „jest źle, a będzie jeszcze gorzej” słyszeliśmy już nie raz), Narzekuja Czarwonoskrzydłowego (może się okazać, że ten pan również nie jest nam obcy), Lękliwka nadzwyczajnego czy całą resztę tego (nie)rozrywkowego towarzystwa.
Taka (nie)zgrana paczka, to znakomici kompani do przeprowadzenia akcji zwiększania stężeń nieszczęścia. Trzeba jedynie pamiętać, że potworki (a szczególnie dorosłe potwory) są bardzo łakome i należy je regularnie dokarmiać, odżywiać i pielęgnować tak, abyśmy nie mogli już odróżnić ich jadowitych myśli od swoich - wszak stanowimy jedność. Jak jednak osiągnąć takie mistrzostwo w hodowli? Zgodnie ze wskazówkami Olgi Rzyckiej trzeba uparcie analizować wciąż od nowa wydarzenia z przeszłości tak, aby na teraźniejszość zostało już niewiele energii, uparcie trzymać się rozwiązań, które kiedyś (nacisk na słowo „kiedyś”) były wystarczające i nie zwracać uwagi na zmieniające się otoczenie i warunki. Potwory lubią też takie smakołyki, jak spiski i oskarżenia, wieczną bezrefleksyjną aktywność, skupiane są na wielkości problemów i nurzanie się w najgorszych momentach naszego życia.
Z takim dorodnym (nie)przyjacielem można wspólnie już ignorować wszelkie przejawy optymizmu, z lubością rozpamiętywać wszelkie porażki, koniecznie deprecjonować swoją wartość i uważać siebie za niegodnego miłości. Jeśli zabraknie nam pomysłów na tak (nie)kreatywne spędzanie wolnego czasu, zawsze można spróbować skorzystać z poszerzonego dekalogu propozycji uczynienia dnia nieznośnym.
Kiedy już ból i cierpienie wypróbujemy na sobie, nie możemy zbaczać z wyznaczonej trasy, wszak „no risk, no fun!”. Zafundujmy zatem najgorszą z możliwych atmosfer wszystkim wokół, sprawmy, aby innym we wzajemnych relacjach było naprawdę źle. Idąc za radą autorki bądźmy hojni - na lewo i prawo wymierzajmy kary, oskarżajmy innych, deptajmy ich (lub swoją- to dodatkowa przyjemność) godność i obrzucajmy potokiem złych, obraźliwych, raniących dogłębnie słów. Szczytem naszych umiejętności niech będzie rozplenienie wirusa nieszczęścia - zarażajmy kulturą narzekania wszystkich. Niech cały świat nurza się w bólu, cierpieniu i nieszczęściu! Wisienką (oczywiście zgniłą) na torcie niech będzie wypuszczenie w świat armii vampirów (nie mylić z prawdziwymi wampirami), by reszta opornych straciła swój optymizm i radość życia.
Rozwalajmy i deptajmy zgliszcza naszych związków, a swojej filozofii nieszczęścia nie zostawiajmy w domu - zaszczepmy ją również w miejscu pracy zwiększając prawdopodobieństwo, że tu też będzie źle. Choć właściwie, skoro marnotrawienie czasu w firmie mamy opracowane do perfekcji, możemy od razu rzucić się na głęboką wodę i przypuścić frontalny atak na współpracowników i szefa. Musimy jednak zachować na tyle siły, by mieć po pracy czas na prokreację wszak tacy wspaniali/ beznadziejni ludzi jak my muszą zostawić po sobie ślad - najlepiej w postaci dziecka hodowanego na nasz obraz i podobieństwo. Toksyczne wychowanie i kształcenie dziecka nie jest trudne, wystarczy tylko obsesyjnie je kontrolować, nadużywać swojej władzy i sączyć mu do głowy jadowite myśli, a  to mamy już opanowane do perfekcji.
Jeśli jednak nie czujemy się na siłach dołączyć do grona malkontentów i pesymistów, bądź też idziemy tą drogą, ale ta wyprawa niezbyt nam się podoba, zawsze możemy sięgnąć po tę kontrowersyjną książkę Olgi Rzyckiej, swego rodzaju (nie) poradnik dla tych, którzy poszukują nieszczęścia w szczęściu bądź też szczęścia w nieszczęściu - do wyboru. Kto wie, może nawet lektura „Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym” pozwoli nam być świadomie nieszczęśliwym, bądź też, w ekstremalnych sytuacjach, stanowić będzie bodziec do morderstwa? Może okrzyk” „Na pohybel potworom!” wreszcie uczyni nas ludźmi świadomie… szczęśliwymi?

Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl

Olga Rzycka "Potwór w Twojej głowie. Jak być nieszczęśliwym i zatruć życie innym", Sensus, 2012 r.

czwartek, 10 maja 2012

Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II

Zarówno Tora, jak i doświadczenia żydowskie przekonują, że osiągnięcie długoterminowego sukcesu w biznesie wymaga nauki moralnego, etycznego i uprzejmego zachowania. Powodzenie niemal w każdej sferze naszego życia, jest uzależnione od usatysfakcjonowania przynajmniej jednej osoby. Konieczne jest też uprzejme zachowanie względem otoczenia nawet wówczas, kiedy nie lubimy pewnych osób. To bowiem stanowi podstawę zarówno międzynarodowej dyplomacji, jak i handlu. Musimy również pamiętać, że entuzjastyczne mówienie o pracy wpływa znacząco na zwiększenie naszego poczucia dumy oraz zamiłowania do wykonywanych czynności. Kluczem do osiągnięcia sukcesu na każdym polu działalności jest również zrozumienie, że nie ma nic złego ani niemoralnego w chęci osiągnięcia zysku. Przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę, że chciwy i zachłanny biznesmen zostanie szybko zdemaskowany i wykluczony z rynku, gdyż nikt nie będzie chciał z nim pracować. Dlatego też pogląd, że zarabianie pieniędzy jest związane z egoizmem, zaprzepaszcza szansę na odniesienie sukcesu.
Z błędnymi przekonaniami dotyczącymi bogactwa, przedsiębiorczości i sukcesu rozprawia się Rabbi Daniel Lapin, a jego książka „Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" to jedna z najlepszych pozycji dotyczących finansów i gromadzenia majątku. Jej celem jest pokazanie, że niezależnie od grupy religijnej, płci czy statusu społecznego pewne strategie, którymi posługują się od wieków Żydzi, są wciąż aktualne. Co więcej, może zastosować je każdy, kto jest zainteresowany osiągnięciem dobrobytu.
Autor, ortodoksyjny rabin, poświęcił wiele czasu na badania nad zestawem cech, które pomagają Żydom osiągnąć tak znakomite wyniki w interesach. Książka ujawnia je, dzięki czemu wszyscy czytelnicy zainteresowani odmianą swojego losu, mogą wykorzystać przekazaną wiedzę już teraz. Musimy jednak być świadomi, że zarabianie pieniędzy praktycznie niczym nie różni się od innych zainteresowań, również wymaga zdobycia umiejętności oraz zanurzenia się w świat nowych możliwości. Rozwój naszych talentów do gromadzenia majątku i jego mnożenia dotyczy tak naprawdę każdego aspektu naszego istnienia. Autor umożliwia nam poznanie i przyswojenie żydowskiego podejścia w kwestii dobrobytu i odsłania również kilka tajemnic kryjących się za sukcesem żydowskich biznesmenów. Zaznacza jednocześnie, że zanim zaczniemy wdrażać wybrane koncepcje dotyczące bogactwa w życie musimy obalić fałszywe teorie wysuwane na temat sukcesu, jaki Żydzi odnoszą w interesach. Musimy również zdać sobie sprawę, że jeśli chcemy zgromadzić majątek, nie wystarczy, że nabędziemy nowych umiejętności - musimy jeszcze popracować nad sobą.
Częścią tradycji żydowskiej jest również poczucie dumy z wykonywanej pracy i to właśnie daje niezwykłą przewagę nad innymi. Rozwijanie w sobie przekonania o moralności i godności pracy w biznesie sprzyja nowym przedsięwzięciom. Rabbi wspomina również, iż judaizm przekazuje dobrobyt z pokolenia na pokolenia swoim wyznawcom. Czyni to rozbudzając entuzjazm dla świata biznesu, a tę zakorzenioną wiarę w moralność biznesu widać już podczas lektury pierwszych wersów Tory, w której metal, który można spieniężyć, określany jest jako dobry przez samego Boga.
„Bogać się! Dziesięć przykazań dotyczących zarabiania pieniędzy" Rabbiego Daniela Lapina znacząco różni się od innych poradników istniejących na rynku przede wszystkim tym, że nie obiecuje łatwej i błyskawicznej drogi do bogactwa. Wręcz przeciwnie - autor zaznacza, że sukces wymaga pracy i wysiłku podkreślając znaczenie praktyki, jako drogi do przyswojenia pożądanych zachowań, a w konsekwencji .. stania się innym człowiekiem. Co więcej, autor neguje powszechny dziś wyścig szczurów i (nie zawsze uczciwe) rozgrywki biznesowe przekonując czytelników, że aby osiągnąć prawdziwy sukces trzeba przyjąć za pewnik to, że działalność gospodarcza jest szlachetna i moralna. „Przyjmij tę prawdę do serca, a pokonasz nawet największe przeszkody stojące na drodze do sukcesu finansowego"- pisze autor, namawiając nas do znalezienia własnej drogi i do spostrzeżenia piękna oraz szlachetności tego, czym się zajmujemy.
Najważniejszy jest jednak fakt, iż stosując zasady i reguły, jakimi kieruje się od wieków naród odnoszący tak ogromne sukcesy w biznesie możemy nie tylko znacząco poprawić swoją sytuację materialną, ale i przyczynić się do pomocy innym. Wszak, "Dzięki mistycznej alchemii pieniądza działalność charytatywna przyczynia się do powiększania dobrobytu".


Rabbi Daniel Lapin "Bogać się! Dziesięć przykazań zarabiania pieniędzy". Wydanie II,  Onepress
Recenzja znajduje się takze na stronach wortalu literackiego Granice.pl

środa, 11 kwietnia 2012

Katarzyna Żbikowska "Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele za pomocą mind mappingu"

Masz problemy z uczeniem się? Z zapamiętaniem przepisu na ciasto? Jesteś w trakcie reorganizacji firmy i boisz się, czy kompleksowo podejdziesz do tego zagadnienia? A może planujesz własny biznes bądź zarządzasz nowym projektem i chciałabyś mieć pod kontrolą wszystkie aspekty z tym związane? Niezależnie od wieku, płci czy też pozycji zawodowej w codziennym życiu pomocą mogą służyć mapy myśli.
Od prawie czterdziestu lat idea mind mappingu znajduje coraz większe grono zwolenników, a twórca koncepcji map myśli, Tony Buzan jest znany jako osoba, której udało się synergicznie połączyć wszystkie ludzkie zmysły i funkcje mózgu. Zagadnienie to w prosty sposób przybliża nam Katarzyna Żbikowska, której książka „Mapy myśli w biznesie” to fascynująca podróż w głąb naszego umysłu, która jednocześnie znacznie zwiększa efektywność naszej pracy.
Autorka opisuje dokładnie wszystkie cechy map myśli, zwracając uwagę, iż każda mapa składa się z trzech elementów centrum, gałęzi i podgałęzi. Tłumaczy, że mapy te powstają dzięki skojarzeniom związanym z danym tematem - im trafniejsze one będą na etapie tworzenia mapy, tym bardziej przydatne będą w przyszłości. Musimy jednak pamiętać, by przed przygotowaniem notatki sformułować cel jej powstanie oraz skupić się tylko na istotnych kwestiach, a nie na wszystkich poruszanych w opracowanym materiale. Możemy również zastosować proste znaki i symbole, bowiem rozjaśnią one notatki i we właściwym momencie przyciągną wzrok do odpowiednich kwestii. Obok symboli, strzałek, znaków zapytania czy wykrzykników możemy także wykorzystać kolory - pobudzą one wyobraźnię i wyróżnią notatkę wśród innych.
Oprócz poznania zasad tworzenia map myśli autorka przedstawi również korzyści płynące z ich stosowania, poczynając od oszczędności czasu po całościowy obraz tematu. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż stosowanie map myśli wiąże się z pewnymi zagrożeniami, Żbikowska ostrzega nas przed tymi najczęściej występującymi, jak zbyt długie i rozbudowane teksty zamiast słów kluczy czy zbyt dużo słów kluczy. Wskazuje również wady i zalety odręcznej mapy myśli, a także porównuje ją z mapą elektroniczną, a ponadto udzieli nam garści praktycznych wskazówek, przydatnych do pracy nad mapami.
W rozdziale „Mapy myśli na co dzień” znajdziemy przykłady wykorzystania map, zarówno w sytuacjach zawodowych i prywatnych. Można znaleźć mnóstwo ich zastosowań, począwszy od twórczego rozwiązania problemów (przy wykorzystaniu potęgi obu półkul mózgowych) po planowanie i zarządzanie (zarówno gospodarstwem domowym, jak i firmą) czy negocjacje. Mapy myśli sprawdzają się też znakomicie w przypadku zarządzania projektami z uwagi na wyjątkowy, niepowtarzalny charakter zagdanienia. Wystarczy zaledwie jedno spojrzenie na mapę, by zorientować się, jaka jest struktura projektu, czy zależności i powiązania w jego płaszczyznach.
Wszechstronność pokazanych w książce zastosowań mind mappingu sprawia, że warto się zastanowić nas zaimplemetowaniem map do własnego życia, a dzięki lekturze poradnika „Mapy myśli w biznesie” możemy samodzielnie stawiać pierwsze kroki w drodze ku zwiększonej efektywności. Katarzyna Żbikowska krok po kroku przeprowadza przez proces tworzenia map, omija z nami zagrożenia i przeszkody stojące na drodze stworzenia dobrej (czyt. przydatnej) mapy i wskazuje kierunek w jakim dalej możemy podążyć już sami. Niezależnie czy czytelnikiem jest student, gospodyni domowa czy menedżer w korporacji to wystarczy wdrożyć choć część informacji zawartych w książce, by móc obserwować zwiększoną efektywność, między innymi dzięki kompleksowemu ujęciu tematu. Mnie przekonała do map myśli już dawno ich przejrzystość i funkcjonalność, a „Mapy myśli w biznesie” po raz kolejny te zalety potwierdziły.

Katarzyna Żbikowska "Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele za pomocą mind mappingu", SENSUS, 2012 r.

Recenzja znajduje się również na stronach wortalu literackiego Granice.pl

wtorek, 6 marca 2012

One nas inspirują!

Które kobiety sprawiły, że nasze życie stało się lepsze? Które kobiety stanowią dla nas wzór do naśladowania, które nas inspirują i skłaniają do działania? Wydawnictwo MG i redakcja wortalu literackiego Granice.pl zapraszają Internautów do wybrania najbardziej inspirujących kobiet, ogłaszając konkurs "One nas inspirują"!
Różne historie, różne charaktery, różne pasje. Pasja jest tym właśnie, co je łączy. I jeszcze coś: to właśnie dzięki nim smaczniej jemy, czytamy świetne książki, taniej rozmawiamy przez telefon, słuchamy dobrej muzyki, lepiej się ubieramy, oglądamy więcej polskich filmów, łamiemy obyczajowe tabu, coraz odważniej sięgamy po swoje prawa. Aleksandra Boćkowska w książce "One za tym stoją" opisuje historie ośmiu kobiet, dzięki którym żyje nam się lepiej. A jakie kobiety inspirują do działania Was? Wpływ jakich kobiet - znanych i nieznanych - był w Waszym życiu najmocniejszy? Jakie kobiety - znane z mediów czy z działalności publicznej - chcielibyście poznać bliżej?
Swoje propozycje wraz z uzasadnieniem prześlijcie na adres pr@wwpol.com Jeśli prowadzicie blog i macie ochotę - przygotujcie z okazji Dnia Kobiet notkę na temat tych kobiet, które Was inspirują, po czym wyślijcie nam link. Nadesłane propozycje opublikowane zostaną na stronie książki "One za tym stoją" - www.onezatymstoja.pl, a na autorów najciekawszych propozycji czekać będą również nagrody - zestawy 5 książek nie tylko dla kobiet wydawnictwa MG. Na zgłoszenia czekać będziemy do 18 marca 2012, a później wspólnie w specjalnej sondzie wybierzemy najbardziej inspirujące kobiety.
Zachęcamy również do odwiedzin fanpage'a http://www.facebook.com/onezatymstoja  - tam toczyć się będą gorące dyskusje o kobietach, zarówno tych na szczytach władzy, jak i tych, które zarządzają sobą.

sobota, 24 grudnia 2011

Chris Guillebeau " Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu"

Bycie innym to podważanie odgórnie ustalonego porządku i konwencjonalnych założeń, ale także traktowanie życia jako radosnej i wartościowej przygody. Niestety bycie innym jest wbrew przyjętej tradycji i oczekiwaniom ludzi, którzy ze strachu przed zmianą nie mogą zaakceptować kreatywnego myślenie czy postępowania niezgodnego z wpojonym w dzieciństwie szablonem. I tak, podejmując wszelkie decyzje i dokonując wyborów dotyczących różnych sfer życia, zbyt często dajemy się przekonać, że bycie innym skaże nas na społeczne wykluczenie i niepewną przyszłość. Stajemy się zatem z dnia na dzień coraz bardziej zgaszeni, stłamszeni, a pełni radości ludzie jakimi kiedyś byliśmy, zamieniają się w pesymistów i malkontentów, którzy zapominają o swoich celach i marzeniach.
Czasami jednak zdarza się coś, co otwiera nam oczy na świat i uświadamia, że straconych chwil nie można nadrobić, a życie jest tylko jedno. Dlaczego zatem nie przeżyć go według swoich reguł? Namawia do tego, a nawet pokazuje jak to zrobić Chris Guillebeau w książce „Nie bój się pójść własną drogą. Sztuką nonkonformizmu”. Zadając proste pytanie (znane nam zresztą z dzieciństwa) „Czy gdyby wszyscy skoczyli z mostu, ty też byś to zrobił?” autor prowokuje nas do przemyśleń nad jakością naszego życia i schematami postępowania, w które upchnęło nas otoczenie. Zatem „chrzań ludzi skaczących z mostu”, zacznij myśleć samodzielnie i podążać w kierunku twojego marzenia. Nawet jeśli czujesz, że zbyt głęboko tkwisz w swoim bezpiecznym i nieszczęśliwym życiu, masz zaciągnięte zobowiązania finansowe i jesteś odpowiedzialny za bezpieczeństwo rodziny to nie znaczy. Że twoja codzienność musi być drogą przez mękę.
Guillebeau swoje przesłanie zawarł w trzech częściach poradnika, z których pierwsza „niezwykłe życie” pokazuje jak robić coś dobrego dla siebie i jednocześnie pomagać innym. Przyjrzyjmy się temu, jak nawiązywać przyjaźnie i jak wzajemnie korzystać ze wsparcia i przekonamy, że można planować przyszłości bez odkładania czegokolwiek na później. Spróbujemy dotrzeć też do swoich pragnień, nawet tych szalonych czy bardzo ambitnych, które uśpiliśmy gdzieś po drodze, a które nie muszą być tylko fantazjami. Nie musimy się nikomu z nich tłumaczyć, ani za nie przepraszać wystarczy tylko zacząć je realizować. Musimy jednak pamiętać, że kiedy postanowimy złamać konwenanse, spotkamy mnóstwo ludzi, którym nasze życiowe wybory nie będą się podobały. Możemy albo stawić im czoło, albo zignorować ich i po prostu robić swoje. Nikt przecież, oprócz nas samych, nie przeżyje tego życia.
Tym, co ogranicza nasze działania i odróżnia szczęśliwego człowieka czynu od frustrata, który już dawno pogrzebał marzenia, jest stopień oswojenia strachu. Autor tłumaczy, że strach zaczynający się od poczucia nieokreślonego zagrożenia prowokuje pesymistyczne myśli i sieje wątpliwości. „Za kogo ty się masz?”- pyta strach, a my przyglądając się strachowi dojdziemy, w ślad za Guillebeau do wniosku, że to poczucie niepewności wynika z jednego z trzech lęków: przed porażką, przed sukcesem i przed zmianą, z których ten ostatni, jest zdecydowanie najsilniejszy. Każda decyzja czy poważny krok skutkuje zmianą naszego życia i dlatego też (nawet podświadomie) obawiamy się działania. Tymczasem, by z tego ograniczającego strachu się wyzwolić, lęk przed nieznanym musi stać się mniejszy niż bierna akceptacja obecnej sytuacji. Autor, posługując się odpowiednimi przykładami podpowie jak tego dokonać.
Część druga „przejęcie kontroli nad pracą” uświadamia nam, że jedynym gwarantem bezpieczeństwa nie jest praca na etacie czy spadek po babci, ale… własne kompetencje. Warto przy tym mieć świadomość, że przejęcie kontroli nad własną karierą zawodową jest mniej ryzykowne, niż powierzenie swojego losu obcej osobie. Żeby to było jednak możliwe musimy zmienić swój sposób interpretowania zdarzeń, a następnie podjąć działanie w celu zmiany swojej sytuacji. Nikt bowiem nie zadba o nas i o nasz sukces lepiej, niż my sami.
Kiedy już świadomi swych celów, ograniczeń i metod pracy nad nimi przystąpimy do lektury części trzeciej „potęga konwergencji” przekonamy się w jaki sposób możliwe jest podejmowanie szerokiego zakresu działań przy jednoczesnym redukowaniu ich do tych najważniejszych. W sytuacji, kiedy chcemy poświęcać czas na istotne sprawy, ale nie jesteśmy pewni, które obowiązki powinniśmy wykonywać, autor radzi przepuścić każdy z nich przez specjalny filtr, czyli dwa pytania: „Po co miałabym to robić?” i „Co się stanie, jeśli tego nie zrobię?”. Stosowanie tej metody nauczy nas oddzielania obowiązków istotnych od nieistotnych, zaś kolejnym krokiem, będzie powiedzenie „nie” jak największej liczbie tych drugich. Ta umiejętność jest niezwykle istotna, jeśli chcemy żyć na własnych warunkach, a nie pod dyktando innych.
Po lekturze książki Guillebeau człowiekiem targają sprzeczne emocje. Z jednej strony można zarzucić autorowi, że jego niekonwencjonalne idee nie tylko rzucają wyzwanie status quo, ile zagrażają naszej pozycji społecznej i towarzyskiej, można je nazwać nierozsądnymi i nieodpowiedzialnymi. Tyle tylko, że każdy postęp był dzieckiem właśnie tych ludzi, którzy postępowali wbrew utartym zasadom i regułom. Sukces odnoszą ci, którzy nie boją się ryzyka, próbują nowych rozwiązań. A w której grupie ty się mieścisz? Czy lekturę książki „Nie bój się pójść własną drogą” uznasz za stracony czas i odłożysz na półkę by pokrywała się kurzem, czy tez zaczniesz wcielać w życie rady Guillebeau krzycząc „Chrzanie ludzi skaczących z mostu”? Ja mam tylko jedną odpowiedź - „chrzanie ich!”.

Chris Guillebeau " Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu", G+J Gruner+Jahr Polska, 2011 r.
Recenzja znajduje się także na stronach wortalu literackiego Granice.pl 

 

wtorek, 23 sierpnia 2011

Dexter R.YAGER,SR, Doyle YAGER "PODRĘCZNIK BIZNESU"

Sięgając po poradniki biznesowe już dawno pogodziłam się z tym, że w 90% przypadków zawierać będą uniwersalne rady i tak naprawdę nie zmienią nic w sposobie mojego postępowania czy prowadzenia biznesu. A przynajmniej nie zmienią nic w sferze fizycznej, bowiem każdy z nich ma mniejsze bądź większe działanie motywacyjne.
Tak też jest w tym przypadku - kiedy zobaczyłam na bibliotecznej półce „Podręcznik Biznesu. Jak zbudować twoją firmę Amway i odnieść sukces” Dextera R. Yogera, Sr. i Doyle’a Yagera pomyślałam:  oto coś, co może okazać się prawdziwym hitem i przysłużyć się rzeszom managerów na świecie. I choć skuteczność czy nawet przydatność owej książki szerokiemu gronu osób jest dyskusyjna, to po lekturę- nawet wybiórczo- sięgnąć warto. Pod warunkiem, że jeszcze nie mieliśmy okazji poznać żadnej innej publikacji w stylu „jak osiągnąć sukces” bądź też ponownie chcemy prześledzić etapy budowania planów i wzbudzania w sobie wizji interesów i ogólnej szczęśliwości.
I mimo, że powyższe zdania mogą zabrzmieć ironicznie, to naprawdę wierzę, że takie „oświecenie” celów bądź korygowanie kierunku w którym zmierzamy jest niezbędne nie tylko na każdym etapie prowadzenia biznesu, ale i wszystkich aspektach naszego życia.
Przyszła zmiana zależy jednak od tego, czy podejmiemy decyzje, które mogą zmienić wszystko wokół nas czy też wycofamy się do życia w strefie bezpieczeństwa społecznego, a raczej do miejsca zastoju, gdzie jest niewiele szans na rozwój. Autorzy przypominają, że to wolność musi stanowić główną motywację dla zbudowania własnej firmy. Największe osiągnięcia w historii zaczynają się właśnie od marzeń do spełnienia lecz  - uwaga - nawet największe marzenia przyniosą krótkotrwałe rezultaty, jeśli nie zdecydujesz się na przyjęcie określonego planu działania.
Książka „Podręcznik Biznesu..” omawia temat marketingu sieciowego na przykładzie firmy Amway, ale może być stosowania również do innego rodzaju działalności- jest bowiem kompilacją zasad, które sprawdziły się w marketingu sieciowym. Przy okazji na jaw wychodzi brutalna prawda – wszyscy potrzebujemy świeżych rozwiązań w nowych bezprecedensowych przypadkach, dotyczących zarówno życia osobistego jak i zawodowego. Zbyt często, sami zapędzamy się w ślepe uliczki i akceptujemy mało twórcze życie, odrzucając szansę osiągnięcia pełni naszych możliwości i wykazując niebywałą tendencję do niezauważania najlepszych okazji.
Książka przypomni nam zatem jak ważne jest określanie celów do których dążymy, poznamy pojęcia marketingu i dystrybucji, sposoby prowadzenia biznesu od sprzedaży detalicznej po marketing sieciowy. Autorzy zwracają uwagę na to, jak ważna jest wizja i marzenia w formułowaniu wspomnianych celów, oraz jak ułożyć osobisty plan działania, zmieniając przy tym swoje przyzwyczajenia i przekonania. W każdym z dziewiętnastu rozdziałów znajdziemy „cegiełki” czyli motywacyjne cytaty ludzi sławnych, liderów biznesu, świata rozrywki czy przedstawicieli sceny politycznej. Tak naprawdę to właśnie te słowa płynące z własnego doświadczenia są najcenniejszym co w książce zawarte, to one mają też najsilniejsze działanie motywacyjne.
Reasumując „Podręcznik biznesu” to pozycja nie najgorsza, a jednak nie wnosząca nic do naszego życia prywatnego czy zawodowego. Jeśli po raz pierwszy sięgamy po książkę klasy biznes, być może będziemy mile zaskoczeni tzw. oczywistymi oczywistościami ze świata interesów i zastanowimy się, czemu sami na to nie wpadliśmy. Starzy wyjadacze jednak książką raczej będą wertować niż czytać „od deski do deski”, ewentualnie wyławiając co cenniejsze perełki dla siebie.
Prawda jest bowiem taka, że sama lektura książek o biznesie da nam niewiele, jeśli sami nie opuścimy naszej strefy bezpieczeństwa i komfortu i nie wypłyniemy na szerokie wody. Najlepiej pamiętać, że „Największym ryzykiem w życiu jest niepodejmowanie ryzyka. Jeżeli odrzucasz możliwość przegranej, eliminujesz tym samym możliwość zwycięstwa”.


czwartek, 28 lipca 2011

Kozierowska Olga "Sukces Pisany Szminką"

Nadeszła era kobiet- śmiało sięgających po najwyższe stanowiska, zarządzających zespołami ludzi, zakładających własną działalność i odważnie patrzących w zawodową przyszłość. Niestety rynek dopiero teraz zaczął zauważać ich potrzeby i powoli adresuje do nich kolejne produkty. Jednym z nich jest książka Olgi Kozierowskiej, twórczyni pierwszego w Polsce programu radiowego promującego i wspierającego przedsiębiorczość kobiet, inicjatorki cyklu spotkań biznesowo-networkingowych dla kobiet oraz konkursu Sukces Pisany Szminką- Bizneswoman Roku.
Pozycja „ Sukces pisany szminką” to pozycja złożona z trzech odrębnych części, które mają pokazywać pewne schematy działania, inspirować i motywować do sięgania do gwiazd. Część pierwsza, osobisty biznesplan to garść informacji niezbędnych, gdy chcemy poruszać, się w szeroko rozumianym biznesie. Autorka zawarła tu precyzyjne wskazówki, jak wytyczać cele, jak promować siebie jako markę, czy jak zrobić osobista analizę SWOT. Informacje te pozwolą na odpowiednią ocenę swoich możliwości, poznanie silnych i słabych stron, by odnaleźć się w życiu zawodowym czy odpowiedzieć na pytanie: etat czy własna działalność.
W części drugiej książki- Inspiracjach- znajdziemy wywiady z wybitnymi specjalistami z różnych dziedzin, którzy odpowiedzą na pytania dotyczące ich pracy i poruszania się w środowisku biznesu. Doktor Mariusz Trojanowski poruszy temat wystąpień publicznych, udzielając cennych wskazówek dla wszystkich, którzy zmuszeni są nie tylko przemawiać przed szerokim gronem odbiorców, ale nawet jedną czy kilkoma osobami. Ewa Kastory, założycielka pierwszej w Polsce Szkoły Negocjacji opartej na praktyce biznesowej zdradzi nam tajniki negocjacji, wyjaśni jak ważne jest przygotowanie się do nich oraz co to jest BATNA. Z kolei Joanna Karpeta, trenerka miękkich umiejętności psychospołecznych i założycielka Instytutu WellDone zwróci uwagę na konieczność zarządzania sobą w czasie. Niezwykle interesujący jest wywiad z Grzegorzem Turniakiem, który opowiada o sile networkingu i wyjaśnia jak nawiązywać kontakty biznesowe, zaś Paula Wąsowska opowiada o sile perswazji, czyli wpływaniu na decyzje i zachowania innych.
Ostatnia część książki, najbardziej osobista, to Przebudzenie, czyli droga, jaką pokonała Olga Kozierowska od momentu pomysłu na „Szminkę…”. Droga pełna przeszkód, wyzwań, ale i nowych pomysłów oraz szans.
Wszystko to sprawia, że „Sukces pisany szminką” jest dobrym pomysłem na lekturę dla początkującej kobiety sukcesu. Co prawda mało jest w książce merytorycznych zagadnień, nie znajdziemy tu zgłębienia z poruszanych tematów, ale raczej inspirację do dalszych poszukiwań. Dla mnie najbardziej wartościowym elementem książki są właśnie wypowiedzi praktyków biznesu, dających wiele cennych wskazówek oraz impuls do zgłębiania wiedzy.

„Sukces pisany szminką” Kozierowska Olga, Czarna Owca dawniej Jacek Santorski & Co., 2010r.

niedziela, 16 stycznia 2011

Tom Butler – Bowdon "50 dzieł klasyki sukcesu. Inspirujące myśli, wielkie nazwiska, wybitne idee"


Co sprawia, że człowiek odnosi sukces? Co daje mu motywację, przynosi fortunę i robi z niego doskonałego przywódcę? Te pytania przyczyniły się do powstania wielu poradników samodoskonalenia, dających przepis na dojście do finansowej wolności czy osiągnięcia szeroko pojętego sukcesu.

Wszystkie najlepsze tytuły z gatunku literatury biznesu, poświęconych oszczędzaniu, inwestowaniu i własności finansowej, gdzie wyjątkowo ważne jest ustalenie sobie celu, silne zasady etyczne i optymistyczne nastawienie zostały zebrane przez Toma Butler – Bowdon. „50 dzieł klasyki sukcesu” to 50 wyjątkowych książek w jednej, gdzie oprócz streszczenia konkretnych tytułów, notek biograficznych, autor wyciąga całą esencję poradników, skracając ją do jednego bądź dwóch inspirujących zdań.

Dzięki temu możemy przyjrzeć się nawykom ludzi sukcesu i odkryć, że najczęściej byli oni zapalonymi czytelnikami. Wielu z przedstawionych w książce przywódców przeżyło punkt zwrotny pod wpływem lektury konkretnej pozycji zatem kto wie, może i nam będzie dane takie oświecenie dzięki Tomowi Butler- Bowdon.

W „50 dziełach klasyki sukcesu” przeczytamy historię Horatio Alger o pucybucie Dicku Obdartusie, żyjącym w czasach, gdzie Central Park był usiany barakami dla robotników. Warren Bennis odpowie na pytanie: „Kim jest przywódca?”, a Frank Bettger, była gwiazda baseballu, w książce „Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie” da świadectwo tego, czego nauczył się, by przezwyciężyć trudności i stać się gwiazdą w swojej firmie. Kenneth Blanchard natomiast przedstawi metody kierowaniu ludźmi zgodnie ze ścieżką jedno minutowego menedżera. Claude M. Bristol natomiast wyjaśni nam ideę „złotej nici” pojawiającej się we wszystkich religiach i technikach ezoterycznych, mówiącą jak ogromną potęgę stanowi wiara sama w sobie.

To tylko niektóre przykłady przytoczone przez autora, dzięki czemu nie jesteśmy zmuszeni przedzierać się przez stosy poradników tylko wybrać te odpowiadające naszym potrzebom i zainteresowaniom. „50 dzieł klasyki sukcesu” to kompendium wiedzy o poradnikach, które mają gwarantować nam sukces. Pod warunkiem jednak, że skorzystamy z zawartych w nich porad i zaczniemy działać. Zatem „Just do it!”