Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 marca 2017

Gill Hasson "Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi"

Tytuł: Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi
Autor: Gill Hasson
Wydawnictwo: PWN










„Najważniejszym pojedynczym składnikiem sukcesu jest wiedza, jak dogadać się z ludźmi” – te słowa Roosevelta potwierdzi każdy człowiek sukcesu. Umiejętność porozumienia się z innymi osobami, czytelny przekaz, empatyczne słuchanie, stosowanie narzędzi usprawniających komunikację, leżą nie tylko u podstaw spektakularnych karier, ale i satysfakcjonującego życia. Jeśli dodamy do tego pewność siebie, asertywność (rozumianą jako wyrażanie swojego zdania i emocji, ale w taki sposób, by nie ranić innych) oraz elastyczność w kontaktach z otoczeniem, to możemy być pewni, że nasze życie będzie szczęśliwe, a my sami nie będziemy musieli zmagać się z tzw. trudnymi ludźmi i narażać na to, że negatywnie wpłyną oni na nasz nastrój. Dlaczego? Otóż kluczem do radzenia sobie z ludźmi konfliktowymi, agresywnymi, roszczeniowymi lub – przeciwnie – biernymi lub przejawiającymi zachowania manipulacyjne, jest zrozumienie, że … nie jesteśmy w stanie bezpośrednio zmienić zachowań innych. Jedyne na co mamy wpływ, to nasze zachowania i nasz sposób reagowania na zachowania innych.

sobota, 24 grudnia 2016

Autor: Grzegorz Błażewicz "Rewolucja z marketing automation"

Tytuł: Rewolucja z marketing automation. Jak wykorzystać potencjał Big Data
Autor: Grzegorz Błażewicz
Wydawnictwo: PWN









Jeśli spytać handlowców, jaki dział jest najmniej potrzebny w firmie, bez wątpienia powiedzą, że dział marketingu. Jeśli spytać pracowników tego działu, którzy pracownicy są najbardziej niedoceniani – bez wahania wskażą oni na siebie. Powodem tego jest brak bezpośredniego przełożenia ich pracy na wynik finansowych. Tymczasem każdy, kto w toku swojej kariery zawodowej pracował w marketingu doskonale wie, jak wszechstronnych umiejętności ta praca wymaga – począwszy od kreatywności, po doskonałą znajomość Excela. Jak ułatwić sobie pracę, a przy tym zintensyfikować działania? Jak odnaleźć się na współczesnym rynku przypominającym prawdziwą dżunglę? Jak poradzić sobie z coraz bardziej agresywną konkurencją? Jak nie zginąć w gąszczu zalewających nas informacji?

czwartek, 20 października 2016

prof. Steve Peters "Paradoks szympansa"

Tytuł: Paradoks szympansa
Autor: prof. Steve Peters
Wydawnictwo: Samo Sedno











Ludzki mózg jest genialnym instrumentem pozwalającym na odbieranie, przetwarzanie oraz generowanie bodźców. Steruje wszelkimi procesami zachodzącymi w organizmie, przechowuje nasze myśli i pragnienia. Mimo iż wiemy, jak jest on zbudowany, znamy jego ciężar i specjalizację dwóch półkul, to jednak jego działanie wciąż budzi podziw, ale i niemałe zaskoczenie. Naukowcy nieustannie zgłębiają jego tajemnice, a ich odkrycia każdorazowo można nazwać pewnym przełomem.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Thorsten Havener "Co inni myślą o tobie. Bez słów, bez kłamstw"

Tytuł: Co inni myślą o tobie. Bez słów, bez kłamstw
Autor: Thorsten Havener
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii 


Nie bez przyczyny mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy, zaś za wytrawnego pokerzystę uznaje się takiego, który posiada doskonały zmysł obserwacji przeciwnika. Nie bez przyczyny też ludzie, którzy posiadają wysokie kompetencję w dziedzinie komunikacji, odnoszą większe sukcesy, wyższy jest również ich status społeczny. 

Komunikujemy się każdego dnia, zaś sposób w jaki to robimy, wpływa nie tylko na nas, ale i na ludzi w naszym otoczeniu. Nie tylko słowa, ale i gesty, postawa ciała czy mimika stanowią prawdziwą skarbnicę wiedzy z której możemy czerpać dla własnych korzyści pod warunkiem oczywiście, że właściwie je zinterpretujemy. Dowodem na to, jak duże znaczenie ma mowa ciała, jest książka „Co inni myślą o tobie. Bez słów, bez kłamstw” autorstwa Thorstena Havenera. Opublikowana nakładem wydawnictwa Studio Astropsychologii książka nie jest poradnikiem, jednak czerpać możemy z niej głęboką wiedzę na temat ludzkich zachowań i mowy ciała, która zdradza więcej, niż niekiedy byśmy chcieli. 

Autor, tłumacz i specjalista zajmujący się mową ciała oraz … mistrz sztuki czytania w myślach zdradza tajniki swojego warsztatu pokazuje również w jaki sposób komunikujemy swoje stany emocjonalne i to, w jakim kierunku podążają nasze myśli, przy pomocy różnego rodzaju gestów czy mikroruchów. Szerokie spektrum ujęcia tematu i wiele cennych informacji czyni książkę nieocenioną pomocą dla wszystkich osób zajmujących się sprzedażą, dla psychologów, nauczycieli, trenerów i dziennikarzy oraz dla wszystkich innych zainteresowanych tematem, pragnących dowiedzieć się na przykład jak powinno wyglądać idealne zdjęcie na portalu randkowym.

Autor, w kolejnych rozdziałach książki, zajmuje się wieloma dziedzinami życia i przytacza również wiele sytuacji dnia codziennego, w których mowa ciała ma kluczowe znaczenie, pokazuje również błędy, jakie popełniamy komunikując się z innymi, a także odczytując sygnały płynące z ich ciała. 

„Zmień swoją pozycję ciała! Tylko na dwie minuty! Już tyle wystarczy, aby twoje myśli i uczucia powędrowały w ślad za zmienioną pozycją” – pisze autor, omawiając podstawową zasadę służącą zmianie swoich myśli, która w konsekwencji może powodować zmianę naszego życia. Havener pokazuje, w jaki sposób tłumaczyć konkretne gesty zaznaczając, że nie możemy ich rozpatrywać bez kontekstu sytuacyjnego. Przekonamy się, że każdy ruch ma znaczenie, docenimy wpływ proksemiki na kontakty, przekonamy się również, w jaki sposób możemy oddziaływać na innych za pomocą ubioru. Rozkodujemy również … randki, dowiemy się, jak duże znaczenie ma dobre zdjęcie na Facebooku i jak wpływa ujęcie naszej twarzy na poszukiwanie partnera (partnerki).

To zaledwie niewielka część informacji zawartych w książce „Co inni myślą o tobie…”, która uświadamia nam, że nasza osoba, to co mówimy, jak się poruszamy, ubieramy, mówi o nas więcej, niż byśmy niekiedy chcieli. Przydatność wiedzy na temat komunikacji, szczególnie komunikacji niewerbalnej, jest nieoceniona dlatego też warto sięgnąć po tę publikację, by wyeliminować własne błędy i uczynić komunikację skuteczną. Lekka forma przekazu i liczne przykłady z życia zawodowego i osobistego Havenera pozwalają na bieżąco weryfikować znaczenie gestów i innych sygnałów wysyłanych mniej lub bardziej świadomie oraz docenić mistrzostwo autora. Co więcej, pragniemy posiąść jego wiedzę, rozpoczynając zmiany w tym zakresie właśnie od siebie…

piątek, 1 kwietnia 2016

Aleksandra Ślifirska „Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego”

Tytuł: „Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego”
Autor: Aleksandra Ślifirska
Wydawnictwo: PWN










O tym, jak ważne jest SŁOWO, nie trzeba nikogo przekonywać. Owo SŁOWO, a w szerszym znaczeniu – KOMUNIKACJA, jest podstawą tworzenia relacji, tak w życiu prywatnym, jak i zawodowym, zaś od jakości tej komunikacji zależy sprawność i efektywność funkcjonowania oraz społeczny odbiór firmy bądź osoby. Czasami jednak zapominamy, że niezależnie od wielkości firmy, nasza marka wyróżnia nas jako eksperta w jakiejś dziedzinie wiedzy. Pora zatem obalić teorię, że budowanie marki jest konieczne tylko w przypadku dużych przedsiębiorstw. Nic bardziej mylnego – aby przetrwać, aby rozwijać się na konkurencyjnym rynku, aby pozytywnie się wyróżniać, nasza marka musi jasno mówić kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy. Dlatego też nie można dłużej ignorować znaczenia komunikacji i budowania marki, nie można dłużej udawać, że żyjemy w oderwaniu od otoczenia.

Z tego właśnie powodu, niezależnie od zawodowego statusu, od tego, czy prowadzimy własne firmy, jesteśmy niezależnymi ekspertami czy pracownikami etatowymi, każdego z nas powinien zainteresować temat związany z kreowaniem marki oraz spójnością wizerunku, tworzeniem profilu publicznego. Właśnie te kwestie zostały poruszone w najnowszej publikacji Aleksandry Ślifirskiej „Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego”. Opublikowana nakładem wydawnictwa PWN książka stanowi niejako kontynuację, naturalną konsekwencję powstania książki „Medialne lwy dla rekinów biznesu”. Jak pisze autorka: „Tworzenie siebie w przestrzeni publicznej to długi proces podróży w głąb siebie, na który nakładają się doświadczenia, ale i ograniczenia, także te, które zostawiło nam w spadku dzieciństwo”. Dlatego też, pierwszym krokiem w tej podróży może być właśnie lektura książek Ślifirskiej – publikacji adresowanych nie tylko do ludzi z pierwszych stron gazet, nie tylko osób pragnących zadbać o własną markę, nie tylko do liderów biznesu, ale również do tych, którzy zawodowo zajmują się kreowaniem wizerunku czy promocją marki – specjalistów PR oraz rzeczników prasowych.

Książka składa się z trzech części, które składają się na spójną całość, pozwalając nam zrozumieć, jak istotne jest dbanie o komunikację. Pierwszy rozdział stanowi wprowadzenie w ten świat słów i gestów, podkreślenie jego ważkiej roli w naszym życiu oraz znaczenia pierwszego zdania. Dowiemy się również co do komunikacji społecznej mają nieogolone nogi oraz jak się przedstawić, by nas zapamiętano. 

Rozdział drugi stanowi omówienie programu Communication Quest, który autorka prowadzi w Instytucie Komunikacji Medialnej, a podczas którego lider – jak pisze Ślifirska – „kształtuje styl swojej komunikacji, swoje indywidualne piano”. Prawdziwą przyjemnością jest jednak zagłębienie się w rozmowy przeprowadzane z liderami biznesu, które stanowią nie tylko wskazówkę, ale otwierają nas na nowe podejście do tematu komunikacji, pozwalają spojrzeć na pewne kwestie z innego punktu widzenia. Znajdziemy tu wywiad z dr Henryką Bochniarz, założycielką i prezydent Konfederacji Lewiatan, która mówi o komunikacji lidera i o tym, czym powinien charakteryzować się dobry dziennikarz, a także z Piotrem Voelkelem, współwłaścicielem Grupy Kapitałowej VOX, o wadze szczerości, dorastaniu i skuteczności przekazów medialnych. O łowieniu ryb i otwartości autorka rozmawia z Rafałem Brzoską, twórcą paczkomatów, zaś o wiecznej marce osobistej – z Ireną Eris, założycielką i współwłaścicielką firmy Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris. Niezwykle interesujący jest również wywiad z Jackiem Santorskim, psychologiem społecznym zdrowia i biznesu, twórcą Akademii Psychologii Przywództwa, który mówi o roli mediów w swoim życiu, o samoświadomości i dziennikarzach próbujących zniszczyć reputację. W rozdziale tym znajdziemy ponadto rozmowy z Rafałem Bauerem. Jarosławem Zagórowskim i Joanną Przetakiewicz. Trzecia część, której nie waham się nazwać praktyczną, prowadzi nas przez proces budowania marki oraz jej komunikacji z otoczeniem. 

Oznaczenia graficzne występujące w książce pozwalają nam z łatwością dotrzeć do szczególnie interesujących nas treści – dzięki zastosowanej symbolice wiemy, czy mamy do czynienia z poradą, cenną wiedzą, ćwiczeniem, inspirującą myślą, czy może nakreśleniem kontekstu sytuacyjnego. Dzięki temu książka „Rekiny biznesu w mediach…” jest nie tylko fascynującą lekturą, w której uwagę przykuwają szczególnie doskonale przeprowadzone, frapujące wywiady, ale również źródłem cennych wskazówek dotyczących kreowania marki. Przyznam, iż z chęcią przeczytałabym poradnik autorki poświęcony szerzej temu zagadnieniu i takowego będę na rynku w przyszłości wypatrywała. Ślifirska zwraca bowiem uwagę nie na sztuczne kreowanie wizerunku, nie na komercyjne podejście do tematu, ale namawia do naturalności, do dbania o spójność przekazu. Robi to tak subtelnie, a zarazem przekonująco, posługując się słowem z takim mistrzostwem, iż nie mamy wątpliwości, że pozycja ta jest … w pełni spójna z nią samą.

wtorek, 8 marca 2016

Thich Nhat Hanh „Sztuka komunikacji według mistrza Zen”

Tytuł: „Sztuka komunikacji według mistrza Zen” 
Autor: Thich Nhat Hanh 
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii










Zgodnie z definicją, komunikacja jest procesem wymiany informacji pomiędzy stronami – nadawcą i odbiorcą komunikatu. Takie ujęcie tematu nie pozwala jednak w pełni docenić wagi tego procesu, jego znaczenia w codziennym życiu, nie uwzględnia też sytuacji, w którym nadawca i odbiorca tematu są tą samą osobą. Nie sposób nie doceniać roli, jaką komunikacja odgrywa w naszym życiu, aby jednak informacje, które do nas docierają, a także te, które wysyłamy sami, rzeczywiście nam służyły, powinniśmy starannie dobierać osoby, w kręgu których się obracamy, a także zwracać uwagę na słowa i gesty, których to my jesteśmy nadawcami. Kluczem do tego jest uważność o której tak często zapominamy, w konsekwencji pogrążając się w chaosie, nie potrafiąc odczytać tych sygnałów, które powinny mieć dla nas największe znaczenie.

O tym, jak odnaleźć w sobie ten spokój, jak selekcjonować informacje i ćwiczyć uważność, dowiemy się dzięki lekturze książki „Sztuka komunikacji według mistrza Zen”, opublikowanego nakładem Studia Astropsychologii. Thich Nhat Hanh, mnich buddyjski i mistrz Zen, w tym „praktycznym przewodniku umiejętnego słuchania i mówienia” zwraca naszą uwagę na to, co najistotniejsze w procesie komunikacji, a także w każdej chwili naszego życia, namawiając do uważnego konsumowania informacji i pozbycia się fałszywych przekonań. Sięgnąć po książkę powinien zatem każdy człowiek, bowiem komunikujemy się nieustannie wszyscy, a zbyt często nie robimy tego we właściwy sposób.

„Rozmowa jest źródłem pożywienia” – pisze autor dowodząc, że słowa są pokarmem, dlatego też szczególnie powinniśmy uważać na to, co przyjmujemy, czym się karmimy. Namawia nas do uważności, która jednak wymaga wyzbycia się skłonności do osądzania oraz skupienia uwagi na nas samych i otaczającym nas świecie. I choć nie uchroni nas to całkowicie przed toksycznymi rozmowami, to dzięki uważnej świadomości możemy sprawić, że płynący z tej rozmowy jad, trucizna rozlewająca się po ciele i duszy, wyrządzi nam jak najmniej szkody.

Aby jednak nasza komunikacja była efektywna, by niosła ze sobą dobrą energię i niwelowała to, co złe w otoczeniu, musimy dojść do porozumienia ze sobą i nauczyć się porządkować nasze myśli i emocje. Tyle i aż tyle, bowiem w dobie rozwoju technologicznego przywykliśmy do szukania kontaktu z innymi, do otaczania się dziesiątkami komunikatorów, a w tym wszystkim zapomnieliśmy, jak smakuje cisza i rozmowa ze swoim „Ja”. Z poradnika dowiemy się zatem, jak ćwiczyć uważność, wykorzystując miedzy innymi oddech oraz nie-myślenie. 

Autor przekonuje nas również, że zrozumienie cierpienia rodzi współczucie i pozwala pojąć, czym jest szczęście. Poznamy cztery elementy pełnej miłości mowy, opierając się na wskazówkach bodhisattwy, czyli osoby, która potrafi mówić z użyciem łagodnych i kojących słów, a także słuchać ze współczuciem. Cztery Treningi Właściwej Mowy będą nam przypominać codziennie o tym, jak ważne jest wyzbycie się z naszych słów dyskryminacji, jak istotne jest zrozumienie i wsparcie. Thich Nhat Hanh przywołuje również sześć mantr, czyli zdań, które stanowią ucieleśnienie mowy pełnej miłości i są niczym magiczne zaklęcie, zdolne sprawić cuda. 

Autor namawia nas do praktykowania uważności, nawet przy piciu herbaty, do pracy nad sobą, nad tym, co przyjmujemy, ale również nad słowami skierowanymi do otoczenia. Oddaje w nasze ręce gotowe techniki i narzędzia, przy pomocy których nasza komunikacja stanie się bardziej efektywna, zaś wypowiadane przez nas słowa będą miały moc uszczęśliwiania i dawania wsparcia innym. Mądrość płynąca z książki może zmienić nasze życie, nadać mu nową jakość, dlatego już dziś warto zacząć proces zmian. Z książką „Sztuka komunikacji według mistrza Zen” zmiana ta może być kompleksowa i trwała!

czwartek, 25 lutego 2016

Komunikacja niewerbalna w biznesie

Nie bez przyczyny mówi się, że „mowa ciała zdradza więcej niż tysiąc słów”. Wiedza na temat zachowań werbalnych, a także umiejętność ich stosowania stanowi jeden z głównych czynników przesadzających o naszym powodzeniu w biznesie.






Istota zachowań niewerbalnych

Komunikowanie się jest zachowanie symbolicznym, zaś język jest najbardziej rozbudowanym zespołem znaczących symboli. Jednak komunikować możemy się również bez użycia słów, na przykład powitanie można wyrazić symbolicznym skinieniem głowy czy uśmiechem, a przez pokazanie zewnętrznej strony nadgarstka możemy komuś zasygnalizować upływający czas. Właśnie o tej komunikacji werbalnej i jej znaczeniu najczęściej zapominamy, tymczasem w całości przekazu informacji płynącej do odbiorcy aż 55 proc. efektu uzyskuje się mimiką twarzy i gestykulacją. Tonem głosu przekazujemy 38 proc. treści komunikatu, zaś słowami zaledwie 7 proc. Oznacza to, że 93 proc. komunikacji zachodzi bez użycia słów, natomiast przekaz werbalny stanowi pozostałą część. Zatem zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób mówimy, jak się poruszamy, jest kluczem do efektywnej komunikacji. 

Na przekazy niewerbalne składa się szerokie spektrum ruchów i gestów, nawet tak drobnych, jak drgnięcie powieki czy skierowanie stóp w określonym kierunku. Można wyróżnić dziesięć kategorii sygnałów pozasłownych: gestykulacja, mimika, dotyk i kontakt fizyczny, wygląd, dźwięki para lingwistyczne, wokaliza, spojrzenia, dystans fizyczny i przestrzeń, pozycja ciała oraz organizacja środowiska. Należy jednak pamiętać, że komunikaty niewerbalne zwykle są wieloznaczne dlatego nie należy ich odczytywać bez uwzględnienia innych zachowań czy cech środowiska. Przykładowo, skrzyżowanie ramion przed sobą nie musi oznaczać gestu zamknięcia – być może dana osoba jest po prostu zmęczona lub jest jej zimno. 


Niewerbalne przekazy wypływające z zachowania

Pomyślmy przez chwilę o pracy. Zapewne każdy z nas jest w stanie podać przynajmniej jedną osobę, która na zebraniach zawsze wygląda na niezainteresowaną, która prowadząc zebranie krąży wokół stołu, bawi się długopisem, bądź pracownika, na którego biurku zawsze panuje bałagan. A może taką osobą jesteśmy właśnie my? Te zwracające uwagę zachowania znają wszyscy i zwykle mają już wyrobioną opinię o prezentujących je osobach (często mylną). Jedynymi, którzy nie zdają sobie sprawy z wysyłanych komunikatów i reakcji, jakie wywołują one u innych, są sami nadawcy tych sygnałów. I choć mogą oni być wspaniałymi fachowcami w danej dziedzinie, to zapamiętamy ich jako osoby niezainteresowane sprawami firmy, nerwowe, niepewne siebie, nie potrafiące zadbać o porządek wokół siebie (więc jak można powierzyć im na przykład zarządzanie finansami?). Co więcej, na rynku znajdzie się wielu równie dobrych fachowców, którzy nie wywierają swoimi zachowaniami ujemnego wrażenia. 

Musimy pamiętać, że ludzie z naszego otoczenia – zarówno przełożeni, współpracownicy, jak i podwładni – nieustannie nas obserwują i formułują opinię na nasz temat. Wszystkie negatywne zachowania, powtarzające się reakcje, a nawet poplamiony krawat pozostawiają po sobie wrażenia, które mogą działać nie tylko na naszą niekorzyść, ale też na niekorzyść naszej firmy. 

Na co zatem zwracać uwagę?

Gestykulacja (ruchy rąk, dłoni, korpusu ciała itd.) – nasze gesty mogą być szybkie lub wolne, duże bądź małe. Gesty szybkie, zamaszyste mogą wyrażać pobudzenie emocjonalne, ograniczone przestrzennie i wolne, znamionują spokój rozmówcy. Musimy jednak pamiętać, by ruchy te nie były zbyt wolne, zbyt ociężałe, by nie wyjść na osoby flegmatyczne.

Mimika, czyli ruchy mięśni mimicznych twarzy. Powierzchnia twarzy stanowi jedno z najważniejszych źródeł informacji o naszym stanie emocjonalnym. Na twarzach ludzi maluje się w podobny sposób sześć głównych emocji: gniew, smutek, zaskoczenie, szczęście, wstręt i strach, zaś każda z tych emocji stanowi złożoną kombinację ruchów mimicznych oczu, ust i brwi. Przykładowo, kiedy rozmówca ma uniesione brwi, otwarte usta i oczy możemy wnioskować, że jest on zaskoczony. Musimy jednak pamiętać, by zwrócić uwagę również na mikroruchy mięśniowe nawet niewielkich części twarzy (policzków, brody, czoła).

Wygląd fizyczny, na który składają się wszystkie komunikaty werbalne osoby, możliwe do zarejestrowania przy użyciu wzroku, a zatem fryzura, sposób ubierania się, dodatki, makijaż, budowa fizyczna ciała. Wygląd fizyczny dostarcza otoczeniu wielu sygnałów służących autoprezentacji i autokreacji. Dzięki nim możemy zbudować swój własny wizerunek w taki sposób, w jaki byśmy chcieli, bądź też przeciwnie – zaprzepaścić swoje szanse. Menedżer w poplamionym garniturze, w sportowych butach na oficjalnym zebraniu, z zabawnym zegarkiem na ręku i ze zbyt długimi, niezadbanymi włosami będzie budził niechęć, nie będzie przez pracowników szanowany, nie będzie brany pod wagę przy awansach, a nawet podważone mogą zostać jego kompetencje. Zadbanie o schludny, elegancki wygląd oraz o związane z pozycją atrybuty (dobry zegarek, teczka lub torebka, pióro) pomaga w stworzeniu wrażenia budzącego zaufanie profesjonalisty. 

Dźwięki paralingwistyczne, czyli westchnienia, pomruki, jęki, śmiech i inne, stanowią zbiór niewerbalnych komunikatów na temat postawy i uczuć podmiotu do partnera relacji, czy do sytuacji.

Wokaliza, to m.in. intonacja, barwa głosu, rytm i tempo mówienia. Świadome posługiwanie się nimi może ułatwić kontakt z niektórymi współpracownikami czy klientami. Przykładowo, szybkie wypowiadanie poleceń i stanowczy ton, są w sytuacjach wymagających natychmiastowej reakcji skuteczniejsze niż wypowiadanie ich wolno i monotonnie.

Spojrzenia – kontakt wzrokowy może być źródłem porozumienia bądź też stanowić przeszkodę w efektywnym komunikowaniu się. Musimy jednak pamiętać, że nie każdy akceptuje na przykład głębokie patrzenie w oczy – może to stać się źródłem dyskomfortu i stresu. 
W przypadku spojrzenia, ważnym komunikatem niewerbalnym jest wielkość źrenic – wąskie wywołują niechęć, obawę, natomiast szerokie wzbudzają sympatię i zaufanie.

Dystans fizyczny i przestrzeń, czyli odległość pomiędzy rozmówcami, a także terytorium osobiste i jego granice to bardzo istotny czynnik, o którym często zapominamy. Tymczasem każdy z nas ma wokół siebie przestrzeń, w której czuje się dobrze, której naruszenie powoduje dyskomfort. Zwykle, w przypadku pracowników, mamy do czynienia ze strefą dystansu socjalnego (360-120cm) – w niej prowadzimy bezpiecznie rozmowy z kolegami z pracy, podwładnemu. Taki dystans pozwala na zbieranie informacji ogólnych, a rozmowa jest zwykle neutralna i może być przeprowadzona w obecności osób trzecich. Wiedza o sposobie zajmowania przestrzeni może stać się ważnym (dotychczas często pomijanym) elementem wpływania na innych, pozwalającym zapewnić komfort, narzucić autorytet lub też wyrazić uznanie dla statusu drugiej osoby. 

Pozycja ciała, to obserwowalny poziom napięcia bądź rozluźnienia, otwartości lub zamknięcia. Lekkie nachylenie w kierunku rozmówcy może świadczyć o zainteresowaniu jego osobą, zaś skulona postawa ciała może sugerować przeżywane poczucia zagrożenia. 

Świadome i celowe używanie powyższych sygnałów niewerbalnych można przyczynić się do poprawy efektywności komunikacji, stać się elementem budowy własnego wizerunku i podejmowania decyzji z uwzględnieniem reakcji innych i płynących z nich przesłanek.

czwartek, 29 października 2015

Tomasz Olejniczak „Czy kultura ma znaczenie? ZZL w japońskich fabrykach w Polsce”

Tytuł: „Czy kultura ma znaczenie? ZZL w japońskich fabrykach w Polsce”
Autor: Tomasz Olejniczak
Wydawnictwo: POLTEXT









Od kilkunastu lat, w publikacjach dotyczących zarządzania, często poruszana zostaje kwestia relacji społecznych pomiędzy członkami organizacji, które to determinują (obok strategii i struktury firmy) jej przyszłość oraz stanowią o szansach rozwoju, a także o ich braku. Mimo iż termin „kultura organizacyjna” wszedł już na stałe do firmowego słownika, to często pojęcie to bywa opacznie rozumiane, a wiedza na jego temat, jest tak naprawdę niewielka. Kultura organizacyjna obejmuje bowiem wiele komponentów, ale jej sedno tkwi w sposobie i jakości wzajemnych powiązań elementów składowych.

O tym, w jaki sposób kultura ta wpływa na realizację funkcji personalnej, a także na samych pracowników, pisze Tomasz Olejniczak, pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego, absolwent japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Zarządzania The University of Tokyo. Posługując się przykładem przedsiębiorstw japońskich i wdrożonymi przez nie rozwiązaniami, stworzył książkę „Czy kultura ma znaczenie? ZZL w japońskich fabrykach w Polsce”, opublikowaną nakładem wydawnictwa POLTEXT. Olejniczak poszukując odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście kultura organizacyjna jest determinantem sukcesu, zwraca uwagę na fakt, iż często sukces mogą odnosić te firmy, które marginalizują znaczenie kultury. Przestrzega on przed przecenianiem wpływu kultury, może to bowiem prowadzić do stereotypizowania, zakłamania obrazu rzeczywistości. By wyrobić sobie własny pogląd na tę kwestię, po publikację powinni sięgnąć przede wszystkim przedstawiciele działów HR, a także kierownicy i menedżerowie, niezależnie od struktury organizacji, w której są zatrudnieni.

Książka składa się z czterech rozdziałów, z czego pierwszy jest rozdziałem teoretycznym, zawierającym przegląd literatury poświęconej japońskiemu zarządzaniu. Autor przywołuje opracowania zagraniczne, wyniki badań oraz różne podejścia w odniesieniu do transferu praktyk zzl w japońskich przedsiębiorstwach międzynarodowych. Uwagę poświęca również polskojęzycznej literaturze, która już pod koniec lat 60. poruszała kwestie związane z japońskim zarządzaniem. 

W rozdziale drugim przedstawiona została metodyka badawcza, w tym cel pracy, którym jest badanie metod zarządzania personelem, jakie stosowane są w japońskich przedsiębiorstwach w Polsce oraz przedstawienie znaczenia kultury w szerszym kontekście. Posługując się teoretycznym typem badania, autor starał się odpowiedzieć na pytania dotyczące praktyk stosowanych w ramach funkcji personalnej, kolejności i tempa rozwoju tej funkcji oraz kategorii osób zaangażowania w proces. Wśród pytań pomocniczych znalazło się też to, dotyczące źródeł pochodzenia stosowanych w ramach funkcji personalnej praktyk oraz determinant jej rozwoju. Olejniczak charakteryzuje krótko badane organizacje, przedstawiając ich specyfikę na tle inwestycji japońskich w Polsce, cofając się do lat 80. XX w., kiedy to japońscy inwestorzy zaczęli interesować się Europą Środkowo-Wschodnią. 

W rozdziale trzecim zostały zaprezentowane zbiorcze wyniki analizy danych dotyczących procesu ewolucji funkcji personalnej, na przykładzie dwunastu badanych przedsiębiorstw produkcyjnych, działających na terenie Polski. Przedstawione zostały tu wyniki analizy dotyczącej elementów składowych funkcji personalnej, tj. rekrutacja i zwolnienia, szkolenia, ocena okresowa, motywowanie, komunikacja oraz praktyki produkcyjne. Autor zajmuje się również modelem ewolucji funkcji personalnej, dokonując analizy zmian zachodzących w poszczególnych elementach tej funkcji na przestrzeni lat. Przedstawia cztery stadia, będące modelową wersją procesu ewolucji funkcjonalnej, skonstruowana na podstawie poczynionych przez autora obserwacji. Olejniczak prezentuje również wyniki badań na temat wpływu, jaki aktorzy, źródła i czynniki mieli na elementy i praktyki funkcji personalnej. Pisząc o aktorach, autor wymienia przede wszystkim dział ZZL, a także przedstawicieli najwyższego kierownictwa. Szukając źródeł funkcji personalnej, udało się na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzić, iż w procesie budowania i rozwoju funkcji personalnej, firmy nie polegały wyłącznie na własnych zasobach wiedzy czy też zasobach centrali japońskiej, ale korzystały z zapożyczonych pomysłów i praktyk, modyfikując je bądź łącząc w zależności od potrzeb. Przeprowadzona analiza przeprowadzonych w badanych przedsiębiorstwach wywiadów, pozwoliła na ujawnienie szeregu czynników mających wpływ na funkcję personalną. Rozdział czwarty zawiera trzy główne wnioski płynące z przeprowadzonego badania.

Podjęta przez Olejniczaka praca, zmierzająca do analizy funkcji zzl w japońskich fabrykach w Polsce oraz określenia wpływu kultury organizacyjnej na działalność tych organizacji, nie tylko wnosi znaczący wkład w badania na temat międzynarodowego transferu japońskiego zarządzania, ale pozwala na kilka cennych spostrzeżeń, szczególnie cennych dla praktyków zarządzania. Publikacja „Czy kultura ma znaczenie…”, bazująca na przeprowadzonych przez autora badaniach, dostarcza szeregu wskazówek, możliwych do wykorzystania we wszystkich niemal organizacjach, niezależnie od ich wielkości czy branży, w jakiej działają. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż jest to niemal w całości opracowanie praktyczne, zaś kwestie teoretyczne stanowią tylko niezbędny element wprowadzający nas w tematykę japońskiego zarządzania. Dlatego też, czerpiąc wiedzę z analizy wyników badań, możemy zastanowić się, jak wygląda w naszej organizacji realizacja funkcji personalna i jak ważna w tym kontekście jest kultura organizacyjna.

czwartek, 19 czerwca 2014

Daniel H.Pink "Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi”


Tytuł: Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi
Autor:  Daniel H.Pink 
Wydawnictwo: Studio EMKA








Mówi się, że sprzedawanie to gra. Jednak żeby wygrać, trzeba nie tylko posiadać przedmioty na zbyciu. Nie wystarczy także je sprzedać. Dobry sprzedawca bowiem sprawia, że ludzie zaczynają danej rzeczy pożądać, kreuje w nich potrzebę, po czym mocno wierząc w przydatność oferowanego rozwiązania, potrzebę tę zaspokaja.
Jak osiągnąć ten poziom wtajemniczenia? Czy rzeczywiście z talentem do handlu trzeba się urodzić? Otóż nie, natomiast konieczna będzie ciężka praca, obejmująca zarówno zgłębianie ludzkiej psychiki, jak i tajników prezentowania swojej oferty. Samokształcenie warto rozpocząć już dziś, korzystając z doświadczenia Daniela H.Pinka, autora bestsellerowych książek o przedsiębiorczości oraz motywacji. Książka „Jak być dobrym sprzedawcą. Zaskakująca prawda o wywieraniu wpływu na ludzi”, opublikowana nakładem Wydawnictwa STUDIO EMKA, to wstęp do wielkiej kariery sprzedawcy. Nie musisz jednak porzucać dotychczasowego stanowiska pracy, by sięgać po tę publikację. Co więcej, możesz nawet nie chcieć pełnić funkcji handlowca. Musisz sobie bowiem zdać sprawę, że tak naprawdę sprzedawcą jest każdy z nas i to nieustannie. Niekoniecznie musisz mieć do zaoferowania rzeczy materialne – sprzedajesz swoje ideę, swój wizerunek, swoją codzienną pracę. Sęk w tym, żeby robić to coraz lepiej i czerpać z tego coraz większe korzyści i to na wszystkich możliwych płaszczyznach.
Książka podzielona jest na trzy części, z czego w pierwszej autor przekonuje, że konieczna jest zmiana dotychczasowych przekonań na temat sprzedaży W części drugiej dowiemy się, jak wygląda postawa skutecznego sprzedawcy, tłumaczona przez pryzmat trzech elementów, takich jak: dostrojenie, optymizm oraz klarowność. Jako że zmieniające się otoczenie wymaga nowego sposobu działania, warto przyswoić sobie fundamentalne zasady wpływania na innych. Konieczne będzie przede wszystkim przyjęcie perspektywy innej osoby, wykształcenie w sobie zdolności harmonijnego dopasowania własnych działań i własnego punktu widzenia do osób obecnych w naszym otoczeniu czy partnerów handlowych. Wyzwaniem, z jakim przyjdzie się zmierzyć, będzie również uporządkowanie i jasne przedstawienie wszystkich dostępnych informacji, czyli wejście w rolę tzw. kuratora treści.  Autor zwraca ponadto uwagę na wagę stawianych pytań, posuwając się do stwierdzenia, że „w nowym świecie sprzedaży umiejętność stawiania właściwych pytań jest cenniejsza od udzielanych właściwych odpowiedzi”.
Część trzecia książki przenosi czytelnika ze świata teorii do praktyki, bowiem Daniel H. Pink wyjaśnia, co sprzedawcy muszą robić, czyli jak tworzyć zwięzłe prezentacje, jak improwizować oraz w jaki sposób nadać działaniu osobisty charakter.
Na końcu każdego rozdziału książki zostały zebrane przydatne techniki, pomagające rozwijać talent sprzedawcy, zbiory cennych wskazówek oraz ćwiczeń, które można wykonywać zarówno samemu, jak i z grupą podczas szkoleń sprzedażowych. Te „walizeczki z próbkami”, jak nazywa instruktarzowe fragmenty książki sam autor, zawierają również wykazy polecanych lektur i stanowią wartość dodaną tej publikacji.
W temacie sprzedaży na rynku w ostatnich latach pojawiło się wiele pozycji książkowych i tak naprawdę „Jak być dobrym sprzedawcą” nie wyróżnia się znacząco na tle innych. Warto jednak sięgnąć po każdy tytuł, który pomaga nam w samodoskonaleniu. Ja osobiście zaczerpnęłam z lektury Pinka dwa ćwiczenia, które z powodzeniem realizuję podczas szkoleń. Już wkrótce będę mogła też wypróbować skuteczność prezentacji, przygotowanej według zasad podanych przez autora. Czas pokaże, czy jestem dobrym sprzedawcą …

niedziela, 18 maja 2014

Michael J.Losier „Sekret Prawa Przyciągania”

Tytuł: Sekret Prawa Przyciągania
Autor: Michael J.Losier
Wydawnictwo: Illumintio
 








O tym, że myśli kreują rzeczywistość, wiemy od dawna. Prawo przyciągania zostało udokumentowane na początku XX wieku, a w latach 90. XX wieku upowszechnili je Jerry i Esther Hick. Tak, jak nasze negatywne poglądy, opinie, słowa i podejście może zaprzepaścić szansę na sukces, zepsuć nawet najpiękniejszy dzień, tak pozytywne nastawienie, wiara we własne możliwości i w sukces, może stanowić zapowiedź lepszego jutra. Dlaczego w takim razie tak często dajemy się ponieść fali pesymizmu? Czemu tak często sprowadzamy na siebie nieszczęście i sabotujemy własne działania? Może po prostu nie wiemy, jak się zmienić, a w konsekwencji – zmienić całe swoje życie.
Dla tych, którzy dążą do samorozwoju, którzy chcą przerwać ciąg negatywnych zdarzeń, którzy pragną walczyć o lepsze jutro, wydawnictwo Illuminatio ma prawdziwa niespodziankę. Książka „Sekret Prawa Przyciągania” to podręczna instrukcja działania prowadzącego do sukcesu. Jak czytamy na okładce poradnika autorstwa Michaela J.Losiera, otrzymujemy „Naukę o tym, jak przyciągać więcej rzeczy których chcesz, a mniej których nie chcesz”.
Konstrukcja publikacji umożliwia nam nie tylko zapoznanie się z dowodami na istnienie prawa przyciągania, ale również poznać praktyczne jego zastosowanie. Z każda częścią książki coraz bardziej zagłębiamy się w świat obfitości, ucząc się użycia poszczególnych narzędzi, ale i samodzielnie wykonując ćwiczenia. Sama lektura poradnika jest interesująca, ale dopiero doświadczanie, samodzielna rekonstrukcja, modyfikacja schematów myślowych, przyniesie rzeczywiste i wymierne efekty sprawiając, że Prawo Przyciągania będzie obecne cały czas w naszym życiu.
Josier rozpoczyna spotkanie pokazem, w jaki sposób doświadczamy Prawa Przyciągania nieustannie. Ten mocny wstęp sprawia, że nawet najwięksi sceptycy poczują się zaintrygowani i zgłębiać będą kolejne strony książki. A tam czekają nas naukowe przesłanki Prawa Przyciągania, wykład o pozytywnych i negatywnych wibracjach, a także o znaczeniu swoich słów. Do słów i sposobu wypowiedzi odnosi się zresztą większość arkuszy ćwiczeń zawartych w podręczniku. Są one odbiciem naszym myśli, zatem praca nad nimi, pozwala nam również wpływać na nasze podejście do otoczenia oraz na naszą energię.
Autor omawia słowa, które przyciągają to, czego nie chcemy (wyrażenia z partykułą „nie”, takie  jak: „Nie panikuj”, „Nie spóźnij się”, „Nie przejmuj się”) i pokazuje, w jaki sposób zredukować, a nawet całkowicie wyeliminować słowo „nie” z naszego słownika. Osiągniemy to, stosując niezwykle prostą sztuczkę - zadając sobie pytanie „czego tak naprawdę chcę!”. Tym sposobem łatwo zastąpimy „Nie panikuj”, wyrażeniem „Zachowaj spokój”, a „Nie spóźnij się” – „Bądź na czas”.
Dowiemy się również, w jaki sposób potęgować wszystkie uczucia. Częste i świadome tworzenie pozytywnych wibracji skierowanych na dostatek sprawi bowiem, że zwiększymy ich poziom w naszym życiu. Dzięki Losierowi poznamy również tajemnice przyciągania idealnych relacji, stosując trzystopniowy wzór Prawa Przyciągania.
„Sekret Prawa Przyciągania” to książka, która zmusza nas do aktywności, ale przez to wywołuje trwałe zmiany w naszej codzienności. Stosując się do sugestii autora możemy nie tylko zminimalizować wpływ negatywnych czynników otoczenia, ale przyciągać do siebie wszystko to, co najlepsze. Opierając działania na dowodach naukowych, pokazując poprawne wzorce oraz fantastyczne rezultaty pozytywnych komunikatów, Losier pokazuje nam, że można żyć lepiej i … że nasza moc kryje się w naszych słowach!

niedziela, 16 marca 2014

Peter Coughter „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg”

Tytuł: Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg
Autor: Peter Coughter
Wydawnictwo: Studio EMKA








Badania prowadzane w latach 60. przez Alberta Mehrabiana dowiodły, że w komunikacji międzyludzkiej występują trzy rodzaje stymulacji, a mianowicie:  wizualna, tonowo-głosowna i słowna. Sugerował on, że pięćdziesiąt procent tego, co wynosimy z komunikacji, jest związane z komunikacją wizualną, trzydzieści osiem procent dotyczy tonu głosu, a zaledwie siedem procent tego, co zostało wypowiedziane bądź zapisane za pomocą słów.
Choć przedstawione dane mogą nieznacznie różnić się w zależności od sytuacji, to jedno pozostaje niezmienne – dobrze przeprowadzona prezentacja może być gwarancją sukcesu. Jak jednak przeprowadzić prezentacje, aby stała się sztuką? Co zrobić, aby uciążliwy obowiązek przerodził się w przyjemność, a przy tym w prawdziwy podarunek dla publiczności? O tym wszystkim pisze Peter Coughter, mistrz prezentacji, trener, doświadczony specjalista zajmujący się przetargami reklamowymi. Po pracownikach BBDO, DDB, Y&R, po rzeszach copywriterów, projektantów i opiekunów klientów, przyszedł czas na polskich czytelników.
Książka „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg”, opublikowana nakładem wydawnictwa Studio EMKA, to ekspresowy kurs prowadzenia prezentacji i to prezentacji niebanalnej, nieoczywistej, która zapewni nam przychylność każdego klienta, zaś nam – dobrą zabawę. To również koło ratunkowe dla wszystkich osób, które w pracy zawodowej są zmuszone wykorzystywać prezentację i … szczerze tego nienawidzą. Autor przekonuje nas, że dobra prezentacja wcale nie musi składać się z nieskończonej ilości slajdów, wykresów, statystyk i grafik. Musi składać się z pasji oraz doskonałej znajomości tematu. Wówczas jesteśmy w stanie wejść w dialog z naszymi klientami i przekonać ich, że jesteśmy rozwiązaniem ich problemów i lekarstwem na wszelkie zło!
Coughter wraca wspomnieniami do pierwszych lat działalności jego firmy i pierwszych prezentacji, pokazując długą drogę jaką przebył i dowodząc, że praktyka czyni mistrza. Również mistrza prezentacji... Czym jednak tak naprawdę jest prezentacja? Autor kładzie nacisk na definicję określająca prezentację jako „Sposób lub styl, w jakim coś jest wręczane, oferowane lub pokazane: sposób prezentacji potraw ma pobudzić apetyt”. Jak jednak rozbudzić apetyt u klientów? Jak sprawić, by nabrali ochotę na to, co mamy do zaoferowania?
Kluczem do sukcesu jest prostota, szczerość, doskonałe przygotowanie i element zaskoczenia. Dlatego też należy skończyć z utożsamianiem prezentacji z nudnym wywodem. Prezentacja powinna być rozmową, w której prezenter jest po prostu bardziej aktywny. Jej sedno nie polega na sprzedawaniu, na przekonywaniu, ale na wręczaniu podarunku…
Nie bez powodu Coughter zauważa, że „wszystko jest prezentacją”. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy z przełożonym, wybieramy się na pierwszą wizytę do przyszłych teściów czy rozpoczynamy nową pracę, jesteśmy oceniani, a na podstawie wrażenia które robimy, formułowana jest określona opinia. Trudno ją niestety zmienić, dlatego za wszelką cenę musisz wystrzegać się wszystkiego, co postawiłoby nas w niekorzystnym świetle. Prezentacja jest jednak również szansą i może odmienić nasze życie i wpłynąć korzystnie na karierę.
Bądź sobą. Opowiadaj historie. Poznaj przygotowany materiał. Rozluźnij się i bądź sympatyczny. Liczy się praca zespołowa. Tylko tyle i aż tyle. W jaki sposób zastosować się do tych rad, jak wynieść jak najwięcej z udzielanych rad? Jest to o tyle proste, że autor posługuje się licznymi przykładami, przytaczając zarówno wypowiedzi znanych przedstawicieli branży reklamowej, a także dzieląc się z nami własnym doświadczeniem.
Kiedy już przyswoimy sobie podstawy skutecznej prezentacji / komunikacji, reszta ogranicza się już do kilku „szczegółów technicznych”. Znacie zasadę reklam wielofirmatowych – maksymalnie osiem słów na bilbordzie? Nie? Pamiętając o przeładowanych prezentacjach z jakimi mamy zazwyczaj do czynienia, autor przypominał tę starą regułę, opracowaną przez specjalistów w swojej dziedzinie. Kiedy prezentację zastępuje recytacja, kiedy ginie narracja, dramatyzm i humor, otrzymujemy tylko bezbarwne slajdy, które nie są w stanie nikogo przekonać do swoich racji. Dlatego też Coughter wyjaśnia, jak dobra i skuteczna prezentacja powinna być zorganizowana, na czym polega schemat ACTION i jak go zastosować, a także jak zwalczyć … „syndrom głosów w głowie”
Książki „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg” nie może zabraknąć w biblioteczce każdego z nas, niezależnie od zawodu, wieku czy płci. To swego rodzaju kompendium sztuki prezentacji, zaprezentowane – jak przystało na specjalistę – w przejrzystej i przystępnej formie. Liczne przykłady z życia sprawiają, że natychmiast znajdujemy zastosowanie zdobytej wiedzy w praktyce, zaś osiągnięty przez autora poziom  daje nadzieję, że my również zdobędziemy mistrzostwo. Z takim przewodnikiem po świecie prezentacji jest to jak najbardziej realne…

wtorek, 18 lutego 2014

Vincent Harris oraz Harlan H.Goerger „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły”

Tytuł: Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły
Autor: Vincent Harris, Harlan H.Goerger
Wydawnictwo: Studio EMKA









„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było słowo” – tak brzmi fragment Ewangelii wg. św. Jana. O znaczeniu słów w komunikacji nie trzeba nikogo przekonywać, to za ich pomocą możemy prowadzić dialog, możemy pieszczotliwie przemawiać do dziecka, wyrażać miłość, ale także stawiać twarde warunki w biznesie. Jak jednak mówić, aby treść komunikatu sprzyjała naszym celom? Jak mówić, żeby zjednywać otoczenie, a nie obrażać? Jak mówić, żeby ludzie nas słuchali i robili to, co chcemy?
W tajniki skutecznej komunikacji wprowadzają nas autorzy książki „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły”. Ekspert od komunikacji pozawerbalnej i mowy ciała Vincent Harris oraz Harlan H.Goerger, wprowadzają nas w świat słów i gestów,  za pomocą których skutecznie uda się nam ominąć słowo „NIE”, tak znienawidzone przez wszystkich, nie tylko przez sprzedawców. Książka napisana jest czytelnym językiem, dostosowanym nie tylko do odbiorcy z kręgów biznesu, ale do każdej osoby, która chce poprawić swój warsztat, doskonalić się i poprawić skuteczność swojej komunikacji.
Złożona z trzydziestu rozdziałów książka, porusza najważniejsze aspekty komunikacji, walczy ze schematami oraz błędnymi założeniami. Po lekturze trzydziestu rozdziałów zmienia się zupełnie nasz sposób myślenia i podejście do wielu kwestii – w tym do tytułowego „NIE”. W każdym z nich otrzymujemy bowiem jedną metodę, a właściwie strategię wpływania na innych. To zarazem skuteczna broń, której możemy użyć za każdym razem, kiedy pragniemy coś osiągnąć, wynegocjować czy po prostu osiągnąć własne cele.
Dowiemy się, jak istotne znaczenie w omijaniu „NIE” ma mowa ciała, jak przy pomocy banknotu dwudziestodolarowego spojrzeć na stresujące wydarzenia z innej perspektywy, jak rozpoznać, kto jest naszym klientem, a także jak zwiększyć siłę perswazji dzięki precyzyjnemu użyciu języka. Wszystkie poznane strategie mają na celu wywołanie określonych zachowań klienta – mogą zmniejszyć jego potrzebę analizowania i szukania wymówek, pozwalają skupić opór klienta na konkretnym problemie, a także zmniejszyć niechęć klienta. Konsekwencją zastosowania tych metod jest wykreślenie z naszych relacji (nie tylko) biznesowych słowa „NIE”, bowiem – stosując rady autorów poradnika – nigdy już „NIE” w odpowiedzi na naszą ofertę nie usłyszymy.
Na rynku jest wiele poradników poświęconych komunikacji, zarówno komunikacji werbalnej, jak i niewerbalnej. Jednak książka „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły” nie jest w żadnym wypadku produktem odtwórczym. Wręcz przeciwnie – autorzy prezentują nowatorskie podejście do wielu zagadnień, obalają nawet powtarzane przez lata twierdzenia, jak choćby to, że „w 93 proc. nasza komunikacja jest niewerbalna, a komunikacja słowna decyduje tylko w 7 proc. o skuteczności naszej komunikacji”. Liczne przykłady prezentowane przez autorów pozwalają dokładnie prześledzić działanie metod oraz uniknąć ewentualnych pomyłek w ich zastosowaniu.
Podane metody są banalnie proste i wypada tylko się zastanowić dlaczego nie są stosowane od dawna. A może są, tylko ty jesteś osobą, na której są testowane? Ty jesteś osobą, której niechęć przełamuje rozmówca? Aby zmienić ten stan i przejąć kontrolę nad rozmową, a także podejmowanymi decyzjami, wystarczy krótkie ćwiczenie zaproponowanych technik. Nie potrzeba na ich wdrożenie w życie żadnych nakładów finansowych, nie powodują one strat w ludziach, nie są też metodą generowania sobie wielkiej ilości wrogów. Podane strategie wykorzystują po prostu różne niuanse językowe, które w rezultacie zadowalają dwie strony. A przecież to jest sedno efektywnej komunikacji!

niedziela, 16 grudnia 2012

Jean Claude Martin "Komunikacja niewerbalna, czyli mowa ciała od A do Z"

Pojęcie „komunikacja niewerbalna”  to wymiana pewnego rodzaju informacji między ludźmi. Dostarcza ona kontekstu, w ramach którego dokonuje się interpretacja komunikatów werbalnych. O znaczeniu sygnałów niewerbalnych w porozumiewaniu się świadczy fakt istnienia ponad miliona świadomych i nieświadomych gestów, podczas gdy słów wymienianych w najobszerniejszych słownikach jest około pięćset pięćdziesiąt tysięcy.
Komunikaty niewerbalne stanowią ponad 70 proc. komunikacji, natomiast niewerbalne stanowią ponad 90 proc. komunikacji interaktywnej, słowom pozostawiając marne 10 proc. Komunikacja niewerbalna jest bardzo ważnym elementem w interakcjach międzyludzkich, zaś same komunikaty odgrywają istotną rolę w tworzeniu pierwszego wrażenia o człowieku.
W ostatnich latach wszelkie kwestie związane z komunikacją niewerbalną zrobiły się bardzo modne, zagadnienie to jest zarówno przedmiotem studiów, jak i tematem licznych książek i opracowań naukowych. Również ludzie chętnie dyskutują na temat znaczenia gestów, podejrzliwie przyglądając się wszystkim drapiącym się w ucho, zasłaniającym usta ręką podczas mówienia czy krzyżującym ręce na piersiach. Tymczasem prawda jest taka, że warunkiem przypisania znaczenia określonym gestom i zachowaniom jest ich analiza w kontekście sytuacyjnym.
Zatem, zanim zaczniesz podejrzewać chłopaka pocierającego powiekę lewym palcem środkowym o niecne plany wobec ciebie, zaś palacza trzymającego papierosa pomiędzy palcem serdecznym i małym o pretensjonalność, przeczytaj książkę Jeana-Claude`a Martina. „Komunikacja niewerbalna, czyli mowa ciała od A do Z. Zinterpretuj gesty swoich rozmówców i popraw relacje osobiste oraz zawodowe poprzez kreowanie własnego wizerunku”, opublikowana nakładem wydawnictwa Jedność, to fascynująca podróż w świat gestów i ich znaczeń. Sam autor zaznacza, że jego celem nie jest uczynienie z nas psychologów (a właściwie „gestologa” pisze Martin, przywołując neologizm wymyślony przez Sulgera w 1986 roku), tylko nauka zrozumienia samego siebie oraz innych. Właściwe „dekodowanie” gestów, jest bowiem warunkiem poprawienia osobistych i zawodowych relacji międzyludzkich. To wszystko czyni z książki pozycję adresowaną nie tylko do terapeutów, pedagogów, psychologów oraz innych specjalistów, ale do każdej osoby zainteresowanej tematem, pragnącej poprawić swoją zdolność komunikacji.
W ośmiu rozdziałach, Martin przekazuje nam obszerną wiedzę na temat komunikacji niewerbalnej tłumacząc, czym tak właściwie ta komunikacja jest i na czym polega. Poznamy zasady i metody dekodowania, terytoria spotkań (terytorium plemienne, rodzinne, osobiste, strefy interakcji i dystanse oraz terytoria sytuacyjne), zapoznamy się również z regułami dekodowania rytuałów. Autor pisze także o dekodowaniu postaw ciała (postawa wyprostowana, postawa skulona, postawa zbliżenia, postawa wycofania, grymasy ciała itd.), dekodowaniu wyrazu twarzy czy dekodowaniu określonych gestów, w tym, o formach i wysokości gestu. W celu sprawdzenia zdobytej wiedzy, autor proponuje nam samodzielne rozwiązanie testu, polegającego na interpretacji rysunków różnych gestów, postaw ciała czy spojrzeń.
„Komunikacja niewerbalna, czyli mowa ciała od A do Z” Jeana-Claude`a Martina to okazja nie tylko do zrozumienia samego siebie i odkrycie, czego rozmówca nie mówi. To również szansa na zoptymalizowanie swojego wizerunku i narzędzie pozwalające oddziaływać na relacje, poprzez narzędzia regulujące komunikację. Przejrzysty układ książki, liczne podkreślenia kwestii wartych zapamiętania i zwrócenie uwagi na określone fragmenty poprzez graficzne ich wyeksponowanie, czy rysunki pozwalające wyobrazić sobie określone gesty, czynią tekst zrozumiałym i przyswajalnym przez wszystkich czytelników. Od tego momentu nie tylko możemy obserwować niewerbalne komunikaty rozmówcy, ale również „nauczyć swoje ciało mówić”. Tak, aby dotkniecie skrzydełka nosa czy założenie pasma włosów za ucho już nigdy nie przekreśliło naszej szansy na pracę czy nie ściągnęło na nasza głowę niechcianych konkurentów.



"Komunikacja niewerbalna, czyli mowa ciała od A do Z" Jean Claude Martin. Wydawnictwo Jedność, 2012 r.

Recenzja została także umieszczona na stronach wortalu literackiego Granice.pl