czwartek, 3 listopada 2011

Krakowski finał „Najlepszej książki na jesień”!

W niedzielę, 6 listopada 2011 o godzinie 11:00 podczas XV Targów Książki w Krakowie odbędzie się ogłoszenie wyników kolejnej edycji konkursu i plebiscytu „Najlepsza książka na jesień”. W sali seminaryjnej numer 1 zbiorą się wówczas czytelnicy, wydawcy, ale i znakomici autorzy – Dmitrij Strelnikoff, Zbigniew Białas, Marta Magaczewska i Janusz Koryl. Planowane są również specjalne atrakcje multimedialne. Tymczasem grono jurorów oraz 20 tysięcy Internautów głosujących za pośrednictwem strony http://www.ksiazkanajesien.pl/ dokonało już wyboru finalistów konkursu.
Jako, że jesień powoli, choć nieubłaganie, ustępuje miejsca zimie, wraz z porywami mroźnego wiatru, spadającymi liśćmi i zachodzącym słońcem pora ogłosić rozgrzewające nominacje w konkursie i plebiscycie na „Najlepszą książkę na jesień”.
Jesień jest porą sprzyjająca lekturze książek, a zarówno wcześnie zapadający zmrok, jak i temperatura sprawiają, że chętnie wybieramy wieczory spędzane w domu. Te godziny w zaciszu domowego ogniska można spędzić w gronie przyjaciół i znajomych albo - w towarzystwie dobrej książki. Jak jednak, wśród wielu dostępnych na rynku, wybrać te pozycje, które staną się dla nas najwspanialszymi jesiennymi kompanami? O tym najlepiej przekonać się wchodząc na stronę konkursową http://www.ksiazkanajesien.pl/, gdzie można zapoznać się z nominowanymi książkami i zebrać o nich nieco więcej informacji.
Czym byłby konkurs bez patronów…
Patronat nad konkursem obejmują: księgarnia internetowa Gandalf.com.pl, portal DlaStudenta.pl, portal rynku wydawniczego Wydawca.com.pl, Polski Związek Bibliotek, serwis MiastoDzieci.pl, redakcja magazynu kryminalno-fantastycznego QFant, serwisy DuzeKa.pl, Granice.pl, Przykominku.com, Obliczakultury.pl, Salonkulturalny.pl, Bookznami.pl, Czytadełko.com.pl, Unreal-fantasy.pl, student.pl oraz portal kobiet dlaLejdis.pl, Radio PRYZMAT i Radio Niepokalanów.
Co kto lubi, czyli kategorie konkursowe
Zgodnie z tradycją, celem naszego konkursu jest wyłonienie i nagrodzenie najlepszych książek w następujących kategoriach: kryminał, sensacja, thriller (dla tych, którzy lubią skomplikowane łamigłówki i w ten sposób realizują pasję śledczych); powieści obyczajowe i romanse (dla wszystkich, którzy uważają, że życie pisze najlepsze historie); horrory, romanse paranormalne (dla tych, którzy lubią otaczać się duchami i strzygami oraz wierzą w… miłość międzygatunkową), książki dla dzieci (bo dzieci potrzebują alternatywnego świata bajek i uniwersalnych wartości), książki dla młodzieży (o nich i dla nich), książki dla rodziców (bo na książkę, która rozbawi, służy radą i pomocą, zawsze znajdzie się czas), science fiction, fantasy (dla tych, którzy lubią zacierać granicę pomiędzy tym, co realne, a tym, co nierealne), perły z lamusa - albumy, publikacje historyczne, biografie (powroty do przeszłości), proza polska (zawsze na czasie), proza obca (znanych i nieznanych dotąd autorów)…
Poznajmy zatem nominowane tytuły…
W kategorii romans paranormalny, 23% internautów wybrało kultową już opowieść o dwóch złączonych więzami krwi braterskiej wampirach „Pamiętniki wampirów. Księga 4: Północ”. L.J. Smith (Wydawnictwo AMBER). Prawdziwy sukces odniósł jednak tytuł „Nevermore – Kruk” Kelly Creagh (Wydawnictwo Jaguar), który zdobył aż 46% głosów internautów oraz nominację jury, a także książka „Kuszenie” Anne Rice (Wydawnictwo OTWARTE), która doceniło 31% głosujących i samo jury. Nominację jury zdobyła także książka „Ballada” Maggie Stiefvater (Wydawnictwo Illuminatio).
Kategoria proza polska może poszczycić się takimi nominowanymi tytułami, jak „Bahama yellow” Marty Magaczewskiej (Wydawnictwo JanKa) – 24% głosów; „PKN” Moniki Lipińskiej (Wydawnictwo Goneta.net) – 10% głosów oraz „Korzeniec” Zbigniewa Białasa (Wydawnictwo MG) – 65% głosów. Wybrane w głosowaniu internautów tytuły zdobyły także przychylność jury.
Wśród zgłoszonych książek w kategorii proza obca, aż 52% internautów zachwyciła „Siostrzyca” Johna Hardinga (Dom Wydawniczy Mała Kurka), natomiast 26% głosujących stawiało na „Ludzi honoru” Alexandry Lapierre  (Wydawnictwo WAM) – obie zostały docenione także przez jury. Nominację zdobyły również „Niewyznane grzechy siostry Juany” Kyry Galván (Dom Wydawniczy Mała Kurka), na które głosy oddało 22% internautów oraz „Wolność” Jonathana Franzena (Wydawnictwo Sonia Draga), która podbiła serca jury.
Powieści obyczajowe i romanse to literatura chętnie czytana, bo opowiadająca o bohaterach, z którymi możemy (bądź - chcemy) się identyfikować. Może dlatego w przypadku dwóch tytułów głosy internautów pokrywały się z oceną jury – „Cukiernia Pod Amorem. Hryciowie” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk (Wydawnictwo Nasza Księgarnia) oraz „Top modelka. W sidłach kariery” Richarda Greena (Wydawnictwo Promic) to książki, które porywają wszystkich. Trumf wśród internautów świecił jednak Karol Arentowicz i jego „Bajki dla niektórych dorosłych. O nim i o niej” (Wydawnictwo IMG Partner), które zdobyły aż 48% głosów. Jury doceniło natomiast „Życie w cieniu serca” Barbary Niedźwiedzkiej (Wydawnictwo Goneta.net).
Perły z lamusa, to kolejna z wielu kategorii, w których prawdziwe perełki dla siebie może znaleźć wielu pasjonatów historii (i nie tylko). I tu częściowo wybór internautów pokrywał się z wyborami jury, jak to miało miejsce w przypadku „Grzeszników i świętych” Michaela Seeda i Noel Botham (Wydawnictwo Promic) oraz „Dziennika 1954. Wersja oryginalna” Leopolda Tyrmanda (Wydawnictwo MG). 38% internautów wybrało też książkę „Każdy kot ma dwa końce” Przemysława Wechterowicza (Wydawnictwo MG), 13% głosowało na pozycję „Ojciec Pio. Droga do świętości” Giovanni`ego Cavagnari (Instytut im. Ks. Piotra Skargi), zaś 12% oddało głos na „Portrety pań wytwornych” Stanisława Wasylewskiego (Wydawnictwo Inicjał). Jury nominowało natomiast książki: „Niezwykli klienci Temidy” Stanisława Milewskiego (Wydawnictwo Iskry) „Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia” Pedro Casciaro (Święty Wojciech) oraz pracę zbiorową „Miejsca święte. 500 wędrówek po kulturach i religiach świata” (Wydawnictwo Debit).
Nadchodzący szybko mrok, plucha, zawieje i zamiecie sprzyjają budowaniu nastroju grozy. A to skłania do lektury książek z kategorii kryminał, sensacja, thriller. Tu mamy wspólny sen aż 52% internautów i jury, czyli nominowaną książkę „Sny” Janusza Koryla (Wydawnictwo Dreams). 21% internautów oddało swój głos na „Profesora” Johna Katzenbacha (Wydawnictwo AMBER), 16% na „Wołanie grobu” Simona Becketta (Wydawnictwo AMBER), zaś 12% na „Zagadkę” Jonathana Kellermana (Wydawnictwo AMBER). Jury opowiedziało się za tytułami: „Amatorka” Jana Mostowika (Wydawnictwo Bliskie) oraz „Zdrajca w naszym typie” Johna Le Carre (Wydawnictwo Sonia Draga)
Kropelkę optymizmu wleją w nas takie nominowane książki, jak „Fajnie być samcem” Dmitrija Strelnikoffa (Wydawnictwo Iskry) – 30% głosów internautów, „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu” Harosława Jaszka (IMG Partner) – 59% głosów oraz  „Obraz 3D” Andrzeja Mleczki (Wydawnictwo Iskry) – 11% głosów. Powyższe tytuły zachwyciły również jury.
Książki w kategorii fantasy, science fiction mają swoich wiernych fanów. 32% z nich głosowało na pozycję „Księga wszystkich dusz. Tom 1: Czarownica” Deborah Harkness (Wydawnictwo AMBER), 30% przerażonych (czyli - zachwyconych) oddało swój głos na powieść „Między niebem a ziemią” Jamesa F. Twymana (Wydawnictwo Illuminatio), 21% na „Ognie Świętego Wita” Jarosława Klonowskiego (Wydawnictwo MG), 17% głosów na książkę „Pomiędzy” Tary Hudson (Wydawnictwo Jaguar). Jury w sprawie książek pełnych fantastycznych wydarzeń, wydało taki sam werdykt.
Młodzież, wbrew pozorom, czyta coraz więcej chętniej. A co mieści się w plecaku nastolatka? 39% z nich z pewnością skrywa „Drżenie” Maggie Stiefvater (Wydawnictwo Wilga), zaś w 34% znajdziemy książkę „10 minut rowerem” Idy Pierelotkin (Wydawnictwo Akapit Press). Obie te pozycje wybrało także jury, które ponadto zachwyciło się „Enklawą” Ann Aguirre (Wydawnictwo AMBER), natomiast 26% internautów oddało swój głos również na „Kod królów” Pierdomenico Baccalario, Alessandro Gatti (Wydawnictwo Zielona Sowa).
Kiedy nadchodzi pora snu, warto zaśpiewać kołysankę: „Dzieci książki lubią, książki lubią dzieci”, natomiast kiedy nadchodzi pora nominacji, warto oddać swój głos. Jak widać, zarówno jury, jak i 30% internautów wieczorem zasypia przy książce „W Karzełkowie jesień złota” Andrzej Sobczak (Wydawnictwo NOWELA), gwarantującej prawdziwie kolorowe sny oraz przy „Literozagadkach” Łukasza Dębskiego (Wydawnictwo Wilga), które zdobyły, oprócz uznania jury, 23% głosów. 47% oddających swój głos internautów wybrało „Baśnie mojego dzieciństwa” Marzeny Kwietniewskiej-Talarczyk, natomiast jury nominowało  „Zabawę z bajkami” Berty Garcii Sabatés (Wydawnictwo Święty Wojciech) oraz „Rico, Oskara i głębocienie” Andreasa Steinhöfela (Wydawnictwo WAM).
O tym, że nie tylko dzieci, ale i rodzice lubią czytać, przekonujemy się, zapoznając się z nominowanymi tytułami w kolejnej kategorii. Jury oraz 27% głosów internautów zdobyła praca zbiorowa „Sztuka bycia człowiekiem. Wychowanie a poszukiwanie wartości i sensów życia” (Wydawnictwo IMPULS), niemal równie wiele osiągnęła pozycja „Kobieta sukcesu” Julity Kosteckiej (Wydawnictwo Goneta.net) z 23% głosów internautów. 49% czytelników głosowało też na śpiewnik „Co babcia i dziadek śpiewali kiedy byli mali” Katarzyny Zachwatowicz-Jasieńskiej (Wydawnictwo IMPULS). Jury z kolei nominowało pozycję „Pięć języków przepraszania. Jak osiągnąć uzdrowienie wszystkich naszych relacji” Gary`ego Chapmana i Jennifer Thomas (Wydawnictwo Święty Wojciech).
Ostateczne wyniki konkursu poznamy już 6 listopada 2011 w czasie Targów Książki w Krakowie, a tymczasem warto zapoznać się ze stroną http://www.ksiazkanajesien.pl/ – tym bardziej, że wkrótce za jej pośrednictwem dowiemy się również, którzy spośród głosujących, zachęcających do głosowania lub nadsyłających swoje opinie o poszczególnych książkach Internautów, zostaną wyróżnieni nagrodami książkowymi.

poniedziałek, 19 września 2011

Popieram czytanie!

Tym razem zamiast recenzji książki z pogranicza biznesu i psychologii proponuje zapoznać się z akcją, do której warto przyłączyć się sercem, duszą i ... ciałem

Popieram czytanie!
Kilkaset osób wspierających akcję w parę godzin, spontanicznie wywieszane plakaty w szkołach, bibliotekach i księgarniach w całej Polsce, poparcie ze strony ludzi pióra. Grupa miłośników książki, blogerów, redaktorów serwisów internetowych w ramach inicjatywy “Czytam, bo lubię to” organizuje kolejną akcję promocji czytelnictwa. To przedsięwzięcie “Popieram czytanie” - nowa inicjatywa mająca na celu ratowanie stale spadającego poziomu czytelnictwa w Polsce i próba zaangażowania polityków w rozwiązanie jednego z najważniejszych problemów społecznych.


- Chcemy, korzystając z nowoczesnych kanałów komunikacji – stron internetowych, blogów, serwisów społecznościowych, zwrócić uwagę polityków na fakt, że miłośnicy książki stanowią silną i mocno zintegrowaną grupę wyborców, do której praktycznie żadna partia dotąd nie skierowała konkretnych propozycji – mówi Sławomir Krempa, redaktor naczelny wortalu Granice.pl, jeden z organizatorów akcji. – Przedsięwzięcie rozgrywać się będzie wielotorowo. Przede wszystkim zaprosiliśmy polityków do dyskusji na temat tego, co przedstawiciele partii politycznych mogą zrobić na rzecz wsparcia czytelnictwa w Polsce. Kolejne artykuły i głosy w debacie publikowane będą we współpracujących z organizatorami mediach, a dyskusji towarzyszyć będzie szereg działań o charakterze happeningu. Efekty tej dyskusji stać się mają podstawą do stworzenia ponadpolitycznego programu wsparcia czytelnictwa, który będzie mógł zostać zrealizowany po wyborach. Ponadto Internauci, którzy zapoznają się z wypowiedziami przedstawicieli poszczególnych partii na temat książki i czytelnictwa, będą mogli kierować się ich deklaracjami programowymi podczas deklarowania swego poparcia w dniu wyborów, 9 października 2011 roku.


Jak przykuć uwagę?

- W ramach akcji zaprosiliśmy również polityków do głośnej lektury ulubionych bajek dla dzieci lub ich fragmentów – podkreśla Monika Badowska, autorka blogu „Prowincjonalnej nauczycielki”  i koordynatorka projektu Targów Książki w Katowicach, które będą miały miejsce w dniach 20-23 października 2011. - Poprosiliśmy również o udostępnienie nagrań dźwiękowych czy video, które następnie zostaną zamieszczone w sieci.

Z początkiem października zamknięte zostanie zbieranie zgłoszeń i za pośrednictwem strony akcji w serwisie Facebook.com (http://www.facebook.com/event.php?eid=219621111429214) Internauci będą mogli oddawać głosy na najciekawsze filmy oraz wybiorą najbardziej przyjaznego książce polityka. Polityk ten zaproszony zostanie do odebrania symbolicznej nagrody i przeczytania ulubionej bajki podczas tegorocznych Targów Książki w Katowicach. Równolegle trwać będzie kampania promocyjna akcji w Internecie.

Każdy może pomóc
Akcja została zaplanowana w taki sposób, by jej przeprowadzenie mógł wesprzeć każdy miłośnik książki. Na stronie internetowej www.czytambolubieto.pl  znalazły się wskazówki dotyczące tego, jak można wspomóc organizatorów. – Każdy, kto posiada konto na Facebooku, może wesprzeć akcję, deklarując wzięcie udziału w wydarzeniu „Popieram czytanie” – podkreśla Krempa. – Im więcej osób zadeklaruje udział, tym silniejsza będzie presja, by politycy odpowiedzieli na nasze postulaty. Dlatego warto również zapraszać do udziału w wydarzeniu swoich znajomych. Z kolei zaprzyjaźnieni z nami dziennikarze zadeklarowali, że będą przepytywać polityków, co zamierzają zrobić na rzecz wsparcia czytelnictwa w naszym kraju.

Każdy, kto prowadzi własną stronę internetową lub blog, może też zamieścić na nim banner promujący akcję czy logo przedsięwzięcia. Z kolei bibliotekarze, księgarze oraz nauczyciele mogą wydrukować i wywiesić w swoich placówkach plakaty promujące akcję. Kilkaset osób zadeklarowało już, że wesprze w ten sposób organizatorów, a w najbliższych dniach w promocję przedsięwzięcia mają włączyć się przedstawiciele mediów, branży wydawniczej oraz celebryci.

Wydarzenie „Popieram czytanie” na Facebooku:


Strona internetowa: www.czytambolubieto.pl


Więcej informacji:

Sławomir Krempa                                                                                        
skrempa@granice.pl                                                                                  
tel. 531 556 031                                                                              
redaktor naczelny wortalu literackiego Granice.pl

Monika Badowska
tel. 515 220 058
Menadżer Projektu Targi Książki w Katowicach

czwartek, 8 września 2011

Paweł Tkaczyk "Zakamarki marki"

Podstawowym celem budowania marki jest zakodowanie w świadomości pożądanego wizerunku firmy czy też jej produktu lub usługi. Najpopularniejsze marki mają zwykle proste przesłanie, które dzięki przemyślanej i starannie zaplanowanej strategii, pozostaje w pamięci konsumentów na lata. Najlepsze z nich swój sukces opierają na charakterystycznych cechach, wyjątkowych właściwościach odpowiednio przez specjalistów wyeksponowanych. Jak jednak uniknąć błędów popełnionych przy budowaniu marki, jak podkreślić unikatowe korzyści płynące z nabycia naszego produktu czy usługi?
Sekrety marki (a właściwie jej zakamarki) odsłoni przed nami Paweł Tkaczyk, specjalista od nowoczesnego marketingu i brandingu, współpracujący z wieloma czasopismami branżowymi jak na przykład Brief. Autor wprowadzi nas w arkan sztuki budowania przemyślanej strategii marki, która przełoży się nie tylko na wzrost rozpoznawalności, ale i na wysokość sprzedaży. Tkaczyk operuje językiem korzyści- wskazuje co osiągniemy stosując się do prostych zasad, których część tkwiła gdzieś w naszej świadomości, choć ich nie wdrażaliśmy w życie, a także tych o których nie wiedzieliśmy. Głównym atutem książki jest to, że unika ona oględnego pisania o temacie, czy nudnej teorii nie mającej niekiedy odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Zakamarki marki” są bowiem praktyczną książką napisaną przez praktyka marketingu, adresowaną do praktyków marketingu oraz wszystkich zainteresowanych tematem.
Do lektury można podejść na różne sposoby - albo czytając „od deski do deski” (polecałabym choć raz takie spotkanie z książką) bądź korzystając z poszczególnych rozdziałów z których każdy opisuje w zwarty sposób konkretny przypadek czy też zagadnienie. Poznamy na przykład różnice pomiędzy wizerunkiem a logo i przekonamy się, że zdobycie lojalności klienta będzie wymagało znacznie większego wysiłku, niż tylko zaprojektowania znaczka graficznego. Odpowiemy na pytanie czym tak naprawdę jest marka oraz poznamy działanie efektu halo.
Jednym z elementów budowania marki jest stworzenie odpowiedniej strategii komunikacyjnej, czyli dopasowanie komunikatu reklamowego do odbiorcy i cyklu życia produktu. Tkaczyk krok po kroku przeprowadzi nas przez ten proces, rozpoczynając od szczegółowego określenia, czym dla konsumenta ma być nasza marka, a także czym nie jest (i nie będzie). Musimy jednak pamiętać, że sukces tworzenia i dodawania wartości do marki nie będzie możliwy do osiągnięcia, jeśli nie będziemy mieli dobrego produktu. Wszelkie działania zmierzające do umocnienia istniejącej marki powinny być poprzedzone obiektywną oceną naszej oferty pod kątem spełnienia oczekiwań klientów i użyteczności.
Dowiemy się również, co oznacza pojęcia kreacji marki oraz poznamy różnice pomiędzy wartością i ceną odkrywając największą wartość marki - obietnicę marki. Podejmiemy rozważania na temat źródeł przewagi konkurencyjnej oraz podstawowych kryteriów marki. Niejako w prezencie dostaniemy krótki kurs „dopieszczania” wizualnego marki, począwszy od symboliki logotypu, przez znaczenie kolorów i rady, jak zaprojektować dobre logo, po kreatywne wizytówki.
Jeden z rozdziałów książki prezentuje narzędzia i trendy będące symbolem XXI wieku, a których nie sposób ignorować kreując wizerunek marki. O czym mowa? Internet, blogi, media społecznościowe, gry online - wszystko to stało się częścią naszej rzeczywistości, czemu zatem nie wykorzystać tego do budowania relacji z klientem? Tkaczyk podpowiada jak zrobić to najlepiej, z jakich kanałów korzystać i na co zwracać uwagę, by nie zaliczyć bolesnej (także finansowo) wpadki.
Wszystkie te rady, zasady i reguły podane przez autora oparte są na jego doświadczeniach jako wieloletniego praktyka marketingu i zobrazowane przykładami, które pomagają lepiej zrozumieć ich sedno. To wszystko sprawia, że „Zakamarki marki” nie są książką jedną z wielu na rynku, których lektura nie wnosi nic nowego do naszego życia i firmy. Wręcz przeciwnie- ten kieszonkowy zestaw rad może, a nawet powinien towarzyszyć nam w codziennej pracy, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy też branży. Warto od razu zapisywać na dołączonych stronach przeznaczonych na notatki wszelkie wątpliwości pojawiające się podczas lektury i wspaniałe pomysły, które z pewnością przyjdą nam do głowy. Jeśli tylko będą spójne z naszą strategią to stworzą nową jakość działania, które będzie motorem napędowym do zmian i kreowania naszej marki. Zamiast pięciu książek na temat marketingu z regułkami i przytoczonymi statystykami proponuję jedną, która nie tylko pozwoli nam zaoszczędzić czas i pieniądze, ale przyciągnie do nas klientów. Wzrost sprzedaży będzie wówczas wartością dodaną.

Paweł Tkaczyk "Zakamarki marki", Helion, 2011r.

Recenzja znajduje się takze na stronach wortalu literackiego Granice.pl

wtorek, 23 sierpnia 2011

Dexter R.YAGER,SR, Doyle YAGER "PODRĘCZNIK BIZNESU"

Sięgając po poradniki biznesowe już dawno pogodziłam się z tym, że w 90% przypadków zawierać będą uniwersalne rady i tak naprawdę nie zmienią nic w sposobie mojego postępowania czy prowadzenia biznesu. A przynajmniej nie zmienią nic w sferze fizycznej, bowiem każdy z nich ma mniejsze bądź większe działanie motywacyjne.
Tak też jest w tym przypadku - kiedy zobaczyłam na bibliotecznej półce „Podręcznik Biznesu. Jak zbudować twoją firmę Amway i odnieść sukces” Dextera R. Yogera, Sr. i Doyle’a Yagera pomyślałam:  oto coś, co może okazać się prawdziwym hitem i przysłużyć się rzeszom managerów na świecie. I choć skuteczność czy nawet przydatność owej książki szerokiemu gronu osób jest dyskusyjna, to po lekturę- nawet wybiórczo- sięgnąć warto. Pod warunkiem, że jeszcze nie mieliśmy okazji poznać żadnej innej publikacji w stylu „jak osiągnąć sukces” bądź też ponownie chcemy prześledzić etapy budowania planów i wzbudzania w sobie wizji interesów i ogólnej szczęśliwości.
I mimo, że powyższe zdania mogą zabrzmieć ironicznie, to naprawdę wierzę, że takie „oświecenie” celów bądź korygowanie kierunku w którym zmierzamy jest niezbędne nie tylko na każdym etapie prowadzenia biznesu, ale i wszystkich aspektach naszego życia.
Przyszła zmiana zależy jednak od tego, czy podejmiemy decyzje, które mogą zmienić wszystko wokół nas czy też wycofamy się do życia w strefie bezpieczeństwa społecznego, a raczej do miejsca zastoju, gdzie jest niewiele szans na rozwój. Autorzy przypominają, że to wolność musi stanowić główną motywację dla zbudowania własnej firmy. Największe osiągnięcia w historii zaczynają się właśnie od marzeń do spełnienia lecz  - uwaga - nawet największe marzenia przyniosą krótkotrwałe rezultaty, jeśli nie zdecydujesz się na przyjęcie określonego planu działania.
Książka „Podręcznik Biznesu..” omawia temat marketingu sieciowego na przykładzie firmy Amway, ale może być stosowania również do innego rodzaju działalności- jest bowiem kompilacją zasad, które sprawdziły się w marketingu sieciowym. Przy okazji na jaw wychodzi brutalna prawda – wszyscy potrzebujemy świeżych rozwiązań w nowych bezprecedensowych przypadkach, dotyczących zarówno życia osobistego jak i zawodowego. Zbyt często, sami zapędzamy się w ślepe uliczki i akceptujemy mało twórcze życie, odrzucając szansę osiągnięcia pełni naszych możliwości i wykazując niebywałą tendencję do niezauważania najlepszych okazji.
Książka przypomni nam zatem jak ważne jest określanie celów do których dążymy, poznamy pojęcia marketingu i dystrybucji, sposoby prowadzenia biznesu od sprzedaży detalicznej po marketing sieciowy. Autorzy zwracają uwagę na to, jak ważna jest wizja i marzenia w formułowaniu wspomnianych celów, oraz jak ułożyć osobisty plan działania, zmieniając przy tym swoje przyzwyczajenia i przekonania. W każdym z dziewiętnastu rozdziałów znajdziemy „cegiełki” czyli motywacyjne cytaty ludzi sławnych, liderów biznesu, świata rozrywki czy przedstawicieli sceny politycznej. Tak naprawdę to właśnie te słowa płynące z własnego doświadczenia są najcenniejszym co w książce zawarte, to one mają też najsilniejsze działanie motywacyjne.
Reasumując „Podręcznik biznesu” to pozycja nie najgorsza, a jednak nie wnosząca nic do naszego życia prywatnego czy zawodowego. Jeśli po raz pierwszy sięgamy po książkę klasy biznes, być może będziemy mile zaskoczeni tzw. oczywistymi oczywistościami ze świata interesów i zastanowimy się, czemu sami na to nie wpadliśmy. Starzy wyjadacze jednak książką raczej będą wertować niż czytać „od deski do deski”, ewentualnie wyławiając co cenniejsze perełki dla siebie.
Prawda jest bowiem taka, że sama lektura książek o biznesie da nam niewiele, jeśli sami nie opuścimy naszej strefy bezpieczeństwa i komfortu i nie wypłyniemy na szerokie wody. Najlepiej pamiętać, że „Największym ryzykiem w życiu jest niepodejmowanie ryzyka. Jeżeli odrzucasz możliwość przegranej, eliminujesz tym samym możliwość zwycięstwa”.


czwartek, 28 lipca 2011

Kozierowska Olga "Sukces Pisany Szminką"

Nadeszła era kobiet- śmiało sięgających po najwyższe stanowiska, zarządzających zespołami ludzi, zakładających własną działalność i odważnie patrzących w zawodową przyszłość. Niestety rynek dopiero teraz zaczął zauważać ich potrzeby i powoli adresuje do nich kolejne produkty. Jednym z nich jest książka Olgi Kozierowskiej, twórczyni pierwszego w Polsce programu radiowego promującego i wspierającego przedsiębiorczość kobiet, inicjatorki cyklu spotkań biznesowo-networkingowych dla kobiet oraz konkursu Sukces Pisany Szminką- Bizneswoman Roku.
Pozycja „ Sukces pisany szminką” to pozycja złożona z trzech odrębnych części, które mają pokazywać pewne schematy działania, inspirować i motywować do sięgania do gwiazd. Część pierwsza, osobisty biznesplan to garść informacji niezbędnych, gdy chcemy poruszać, się w szeroko rozumianym biznesie. Autorka zawarła tu precyzyjne wskazówki, jak wytyczać cele, jak promować siebie jako markę, czy jak zrobić osobista analizę SWOT. Informacje te pozwolą na odpowiednią ocenę swoich możliwości, poznanie silnych i słabych stron, by odnaleźć się w życiu zawodowym czy odpowiedzieć na pytanie: etat czy własna działalność.
W części drugiej książki- Inspiracjach- znajdziemy wywiady z wybitnymi specjalistami z różnych dziedzin, którzy odpowiedzą na pytania dotyczące ich pracy i poruszania się w środowisku biznesu. Doktor Mariusz Trojanowski poruszy temat wystąpień publicznych, udzielając cennych wskazówek dla wszystkich, którzy zmuszeni są nie tylko przemawiać przed szerokim gronem odbiorców, ale nawet jedną czy kilkoma osobami. Ewa Kastory, założycielka pierwszej w Polsce Szkoły Negocjacji opartej na praktyce biznesowej zdradzi nam tajniki negocjacji, wyjaśni jak ważne jest przygotowanie się do nich oraz co to jest BATNA. Z kolei Joanna Karpeta, trenerka miękkich umiejętności psychospołecznych i założycielka Instytutu WellDone zwróci uwagę na konieczność zarządzania sobą w czasie. Niezwykle interesujący jest wywiad z Grzegorzem Turniakiem, który opowiada o sile networkingu i wyjaśnia jak nawiązywać kontakty biznesowe, zaś Paula Wąsowska opowiada o sile perswazji, czyli wpływaniu na decyzje i zachowania innych.
Ostatnia część książki, najbardziej osobista, to Przebudzenie, czyli droga, jaką pokonała Olga Kozierowska od momentu pomysłu na „Szminkę…”. Droga pełna przeszkód, wyzwań, ale i nowych pomysłów oraz szans.
Wszystko to sprawia, że „Sukces pisany szminką” jest dobrym pomysłem na lekturę dla początkującej kobiety sukcesu. Co prawda mało jest w książce merytorycznych zagadnień, nie znajdziemy tu zgłębienia z poruszanych tematów, ale raczej inspirację do dalszych poszukiwań. Dla mnie najbardziej wartościowym elementem książki są właśnie wypowiedzi praktyków biznesu, dających wiele cennych wskazówek oraz impuls do zgłębiania wiedzy.

„Sukces pisany szminką” Kozierowska Olga, Czarna Owca dawniej Jacek Santorski & Co., 2010r.

wtorek, 28 czerwca 2011

Harosław Jaszek „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu”

Tym razem nietypowo- niby beletrystyka,a w rzeczywistości znakomita książka o zarządzaniu i o tym, jak optymalizując,można zrujnować...


Skrót TQM pochodzi od angielskich słów Total Quality Management, co tłumaczone jest na język polski jako „kompleksowe zarządzanie jakością". W koncepcji TQM każdy czynnik w przedsiębiorstwie lub w jego otoczeniu ma wpływ na jakość, toteż każdy aspekt działalności należy realizować uwzględniając podejście projakościowe. Istotą TQM jest zintegrowanie celów przedsiębiorstwa z celami jego klientów. Realizacja celów przebiega przy pełnym zaangażowaniu  pracowników organizacji i przy wiodącej roli kadry kierowniczej. Struktura organizacji kierującej się zasadami TQM podporządkowuje się kulturze pracy zespołowej. Zarządzanie procesowe  to natomiast zarządzanie procesami przekrojowymi i zawartymi w nich działaniami.
Wszyscy studenci zarządzania czy controllingu doskonale wiedza o czym mowa, a na „własnej skórze” wdrażanie tych koncepcji, ich optymalizację czy efekty, odczuwają pracownicy korporacji i ich klienci. O tym, jak doskonałe w swym założeniu idee mogą stać się absurdalnymi pomysłami na zarządzanie firmą i jak szybko można doprowadzić funkcjonujące przedsiębiorstwo do upadku, pisze znany cynik XXI wieku, czyli Harosław Jaszek.
Autor, znany z książki „Jak niczego nie rozpętałem” nie stracił nic ze swojego zmysłu obserwacji i racjonalizmu, przeciwstawiającego się wpajanemu  przez wielkie organizacje linearnemu myśleniu i ubezwłasnowolnieniu pracownika  pod hasłem standaryzacji i ujednolicania struktur.Tym razem Jaszek opisuje cienie i blaski (choć tych  cieni jest zdecydowanie więcej) pracy dla korporacji, a „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu”  uświadamia nam, że biurowe życie może być bardziej niebezpieczne niż pole bitwy.
Wraz z bohaterem, pełni entuzjazmu i zapału do pracy, wkraczamy do budynku Nethol NV, światowego potentata na rynku otwieraczy, którego nazwa budziła powszechny szacunek otoczenia. Dziesiątki młodych ludzi nieświadomych tego, że zakłady takie jak ten (powstały na bazie polskiej firmy POLOT), przeżuwają ludzi na śniadanie, a następnie wypluwają zużytych, wycieńczonych  i pozbawionych zarówno umiejętności samodzielnego myślenia jak i podejmowania decyzji. Holenderski koncern, inwestujący setki tysięcy euro w stworzenie miejsc pracy, wydawał się być spełnieniem marzeń każdego pragnącego rozwoju i mającego na uwadze swoją ścieżkę kariery człowieka. Rzeczywistość jest jednak brutalna …
Nasz bohater, osadzony na stanowisko o imponująco brzmiącej i nobilitującej nazwie Key Account Manager (Kierownik ds. Kluczowych Klientów) trafia do Działu Sprzedaży do Obcych, jednej z pomniejszych komórek sprzedażowych w dziale handlowym. I tu następuje zderzenie oczekiwań pracodawcy i pracownika, przy czym wynik starcia jest z góry przesądzony. Oczywiście na taka sytuację, podobnie jak na wszystkie inne (zarówno te typowe jak i te wyjątkowe) przewidziana jest odpowiednia procedura, która na bazie zidentyfikowanych procesów płynnie powinna przeprowadzić delikwenta przez każdy rodzaj jego aktywności.
Dochodzi do absurdalnej sytuacji, w której do trzech procedur jest jeszcze stosowana czwarta – dotycząca koncepcji zmiany procedur, a ilość wytycznych w tym zakresie praktycznie uniemożliwia wykonywanie jakiejkolwiek pracy (no, chyba, że jest to optymalizacja procesów). Do tego mamy jeszcze wielogodzinne motywacyjne narady, nic nie wnoszące do firmy oprócz frustracji pracowników i pochłaniające mnóstwo energii i pieniędzy źle prowadzone projekty, takie jak PSAMI (czyli badanie zadowolenia i motywacji personelu) oraz PAPKA (doroczna ocena pracowników w kluczowych obszarach). W przypadku jakiegokolwiek sprzeciwu zawsze można pracownikowi zarzucić brak identyfikacji z misją i wizją firmy, bądź jego stanowisko zidentyfikować jako mudę i … dokonać korekty odchylenia w procesie optymalizując go.
Harosław Jaszek z niebywałą precyzją „wyłuskał” wszystkie absurdy do jakich prowadzi brak umiejętności zarządzania procesowego, nieefektywne przywództwo oraz błędy we wdrażaniu nowych strategii rozwoju, nadając temu wielce przystępną formę. Tym samym książka „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu” powinna znaleźć się wśród obowiązkowych lektur na studiach związanych z biznesem, jako swego rodzaju case study. Wiedza o tym jak czegoś nie robić jest bowiem bezcenna… za wszystko inne możesz zapłacić kartą kredytową AmEX, wręczaną w ramach systemu motywacyjnego. 

Recenzja została umieszczona także na stronie wortalu literackiego Granice.pl

Harosław Jaszek "Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu", Wyd.IMG Partner, 2011r.

piątek, 10 czerwca 2011

Melissa Leone "Mój sekret"



Dawniej, słowo „sukces" oznaczało jedynie „przebieg wydarzeń, postępowanie, zdarzenie”. Dziś ta terminologia ewaluowała, a sukces najczęściej kojarzony jest z dobrami materialnymi. Tym samym „odnieść sukces" to kupić nowy dom, samochód, mieć na koncie sześciocyfrową sumę pieniędzy. Czy jednak tak jest naprawdę i, czy czujemy się ludźmi sukcesu, kiedy określa nas wyłącznie stan posiadania? Czy sukces równa się-w tym przypadku- szczęściu?
O tym, czym naprawdę jest sukces, pisze Melissa Leone w książce „Mój sekret", w której dzieli się z czytelnikiem dziesięcioma tajemnicami prowadzącymi do sukcesu. Kipiące źródło, szemrzący strumyk, spokojny staw, rwąca rzeka, spokojny prąd, rozgałęziona delta, spokojne ujście, bezkresny ocean, bezkresny wszechświat i wszystko jest jednym - oto owe strategie na osiągnięcie zadowolenia w życiu, zadowolenia rozumianego jako spełnianie swoich celów, marzeń, zaspokajanie swoich oczekiwań, choćby i wbrew powszechnie przyjętej definicji szczęścia.
Autorka zwraca uwagę, że obecnie to nasz wizerunek i widoczne elementy dorobku stają się najważniejszą sprawą w życiu, a stale porównując się z innymi budzimy w sobie poczucie niespełnienia, frustrację, a nawet zazdrość. Tymczasem to, co dla jednego człowieka jest sukcesem, dla drugiego może być zupełnie nieistotne. Melissa Leone proponuje zatem inną definicję sukcesu: sukces odnosimy wówczas, kiedy jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni i jeżeli nam niczego w życiu nie brakuje.
Musimy zatem określić do czego dążymy, zdefiniować swoje cele i... patrzeć pozytywnie przed siebie, realizując kolejne z nich. Autorka przypomina niezwykle piękne stwierdzenie „dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia". Niestety na to życie nie ma gwarancji, przepisu dlatego też to my musimy go kreować patrząc do przodu, ciesząc sie nowymi doświadczeniami i ucząc sie na błędach. Wszystkie doświadczenia, nawet te złe, mogą sprawić, że w przyszłości będziemy mogli inaczej podejść do życia, a pokonując kolejne, nawet małe stopnie cały czas przybliżamy się do sukcesu.
W osiągnięciu celów pomóc ma trening rozważnego postępowania czyli trzy zasady, które warto utrwalić w pamięci, żeby móc je wykorzystywać w każdej sytuacji, a mianowicie: zaakceptuj niezmienialne, zmieniaj to, co da się zmienić i odróżniaj zmienne od niezmienialnego. Te prawdy, stosowane w codziennym życiu mogą pomóc nawet wówczas, kiedy życie postawi przed nami trudne wyzwania.
Cała filozofia dążenia do szczęścia, ten sekret, który zdradzają nam kolejni autorzy, opiera się w zasadzie na tym samym schemacie: poznaj siebie, wyznacz cele i dąż do ich realizacji. Mimo to, każdego roku wciąż nowi czytelnicy, spragnieni odmiany życia, sięgają po książki jak ta, autorstwa Melissy Leone. Tego typu poradniki działają jak swego rodzaju placebo - nie pomogą, ale też nie szkodzą. Szkoda natomiast, że „Mój sekret" opiera się na komercyjnym sukcesie „Sekretu" Rhondy Byrne, bowiem okładki są niemal identyczne. Niezależnie jednak od tego, jaki będzie tytuł poradnika i jaka jego zawartość to wszystkie publikacje z tego zakresu łączy jedno- aby zadziałały, potrzebują działania. Nasza aktywność i motywacja do zmian kończy się jednak zbyt często na.... ich lekturze.

"Mój sekret" Melissa Leone, Wydawnictwo RM, 2011r. 

Recenzja "Mój sekret" została także umieszczona w wortalu literackim Granice.pl