piątek, 28 marca 2014

Michael Masterson „Obietnica sukcesu. Twój mistrzowski plan na osiągniecie każdego celu”

Tytuł: Obietnica sukcesu. Twój mistrzowski plan na osiągniecie każdego celu
Autor: Michael Masterson
Wydawnictwo: Illuminatio









Bardzo często bywa tak, że decydując się na sporządzenie bilansu swojego życia, dochodzimy do druzgocących wniosków. Gdzieś, na swojej drodze, zgubiliśmy marzenia, dalekosiężne plany nie zostały zrealizowane, zaś życie który prowadzimy, znacząco różni się od oczekiwań.  Co takiego się stało, że zmarnowaliśmy wiele lat dążąc do czegoś, co okazało się fatamorganą? Jak to się dzieje, że niektórzy ludzie mogą osiągać satysfakcję we wszystkich dziedzinach życia, my zaś z roku na rok popadamy w coraz większe odrętwienie i frustrację? Co odróżnia ludzi sukcesu od reszty społeczeństwa i jak stać się taką spełnioną i świadoma własnej wartości jednostką?
Na te pytania odpowiedzi poszukuje Michael Masterson, choć właściwie jego poradnik „Obietnica sukcesu. Twój mistrzowski plan na osiągniecie każdego celu”, daleki jest od spekulacji na temat możliwych przyczyn sukcesu. To raczej prosta droga prowadząca nad dokładnie do tego miejsca, w którym chcemy się znaleźć. Opublikowana nakładem wydawnictwa Illuminatio książka, pozwoli nam nie tylko sięgnąć po marzenia, ale dzięki identyfikacji naszych słabych stron, przyczyn porażek poniesionych w przeszłości oraz czynników przeszkadzających w zaspokojeniu ambicji, stanie się przewodnikiem w drodze na szczyt.
Autor jest charyzmatycznym biznesmenem, który swój pierwszy interes rozkręcił w wieku jedenastu lat. I choć nikt nie powiedział, że osiągnięcie tak wysokiej pozycji jaką ma obecnie było łatwe, to dzięki mistrzowskiemu planowi, stało się możliwe. Teraz Masterson dzieli się swoimi sekretami z szeroką rzeszą publiczności, umożliwiając czerpanie z nieograniczonego źródła bogactwa również przeciętnym zjadaczom chleba. Pod warunkiem oczywiście, że nasze spotkanie z autorem nie będzie się ograniczało do biernej lektury poradnika – wówczas wyrzuciliśmy tak naprawdę nasze pieniądze. Niech myślenie perspektywiczne stanie się od teraz naszym udziałem, zaś kwota przeznaczona na zakup książki, inwestycją. Wówczas nikt i nic nie stanie nam na przeszkodzie, zaś każdy dzień będzie przybliżał nas do realizacji planów.
Zanim jednak zmierzymy się z wiedzą przekazywaną przez autora, zostajemy zmuszeni do swego rodzaju autodiagnozy. Rozwiązując zamieszczony w książce test, będziemy w stanie określić jakość naszego życia zawodowego, a także ocenić naszą firmą bądź profesję, współpracowników, miejsce pracy oraz zamieszkania. Pytania nie tylko pozwalają sklasyfikować poziom naszej satysfakcji, ale zmuszają do przemyśleń i stają się bodźcem do zmian. Aby jednak zacząć wdrażać je w życie, należy pozbyć się wszelkich przeszkód stojących na drodze do naszego sukcesu, począwszy od bezczynności, aż po strach przed porażką. Jak tego dokonać? Czego tak naprawdę potrzebujemy by odmienić swoje życie?
Na te pytania autor odpowiada w kolejnych częściach książki, z których pierwsza wprowadza nas w tajniki planu działania, druga podpowiada, jak zrealizować swoje największe marzenia, trzecia zaś pokazuje, jak wzbogacać swoje życie każdego dnia. W części czwartej Masterson przekonuje nas, że nasze życie jest warunkowane przez dokonywane wybory. Wskazuje również na trzy możliwości jakie się przed nami pojawiają, a każda z nich pociąga za sobą określone konsekwencję. Kolejna część daje nam bodziec do działania – autor zdradza nam „sekret ćpuna” uświadamiając, jak naprawdę powinno wyglądać prawdziwe zaangażowanie i wiara w to, co robimy.
Skoro już mamy się uczyć, to dlaczego nie od najlepszych? Tę kwestię Masterson porusza w części szóstej, podpowiadając w jaki sposób zaleźć odpowiedniego dla siebie mentora oraz jak wykorzystać taniec w nauce przewodzenia innym. Część siódma pozwoli nam pokonać przeszkody stojące na drodze do sukcesu, a ostatnia nauczy nas budowania swojego bogactwa od podstaw, zwróci uwagę na wartość czasu i konieczność jego odpowiedniej wyceny.
Tym sposobem, w lekki, łatwy i przyjemny sposób dobrniemy do mety, na której czekać będzie na nas sukces. I choć przebycie tej drogi może zająć nieco czasu to najistotniejszy jest fakt, że z „Obietnicą sukcesu” wykonaliśmy pierwszy krok. Autor, posługując się przykładami ze swojego życia oraz sylwetkami swoich słuchaczy, uczy nas sztuki odnoszenia sukcesów dzięki konsekwentnemu zmierzaniu do celu. Daje nam szereg rad i wskazówek, które znacząco poprawiają jakość funkcjonowania w otoczeniu, oczywiście pod warunkiem, że będziemy w stanie z nich skorzystać. Jaka jest ta najważniejsza rada? Działaj – bowiem bez działania sukces nie jest możliwy! 

niedziela, 16 marca 2014

Peter Coughter „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg”

Tytuł: Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg
Autor: Peter Coughter
Wydawnictwo: Studio EMKA








Badania prowadzane w latach 60. przez Alberta Mehrabiana dowiodły, że w komunikacji międzyludzkiej występują trzy rodzaje stymulacji, a mianowicie:  wizualna, tonowo-głosowna i słowna. Sugerował on, że pięćdziesiąt procent tego, co wynosimy z komunikacji, jest związane z komunikacją wizualną, trzydzieści osiem procent dotyczy tonu głosu, a zaledwie siedem procent tego, co zostało wypowiedziane bądź zapisane za pomocą słów.
Choć przedstawione dane mogą nieznacznie różnić się w zależności od sytuacji, to jedno pozostaje niezmienne – dobrze przeprowadzona prezentacja może być gwarancją sukcesu. Jak jednak przeprowadzić prezentacje, aby stała się sztuką? Co zrobić, aby uciążliwy obowiązek przerodził się w przyjemność, a przy tym w prawdziwy podarunek dla publiczności? O tym wszystkim pisze Peter Coughter, mistrz prezentacji, trener, doświadczony specjalista zajmujący się przetargami reklamowymi. Po pracownikach BBDO, DDB, Y&R, po rzeszach copywriterów, projektantów i opiekunów klientów, przyszedł czas na polskich czytelników.
Książka „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg”, opublikowana nakładem wydawnictwa Studio EMKA, to ekspresowy kurs prowadzenia prezentacji i to prezentacji niebanalnej, nieoczywistej, która zapewni nam przychylność każdego klienta, zaś nam – dobrą zabawę. To również koło ratunkowe dla wszystkich osób, które w pracy zawodowej są zmuszone wykorzystywać prezentację i … szczerze tego nienawidzą. Autor przekonuje nas, że dobra prezentacja wcale nie musi składać się z nieskończonej ilości slajdów, wykresów, statystyk i grafik. Musi składać się z pasji oraz doskonałej znajomości tematu. Wówczas jesteśmy w stanie wejść w dialog z naszymi klientami i przekonać ich, że jesteśmy rozwiązaniem ich problemów i lekarstwem na wszelkie zło!
Coughter wraca wspomnieniami do pierwszych lat działalności jego firmy i pierwszych prezentacji, pokazując długą drogę jaką przebył i dowodząc, że praktyka czyni mistrza. Również mistrza prezentacji... Czym jednak tak naprawdę jest prezentacja? Autor kładzie nacisk na definicję określająca prezentację jako „Sposób lub styl, w jakim coś jest wręczane, oferowane lub pokazane: sposób prezentacji potraw ma pobudzić apetyt”. Jak jednak rozbudzić apetyt u klientów? Jak sprawić, by nabrali ochotę na to, co mamy do zaoferowania?
Kluczem do sukcesu jest prostota, szczerość, doskonałe przygotowanie i element zaskoczenia. Dlatego też należy skończyć z utożsamianiem prezentacji z nudnym wywodem. Prezentacja powinna być rozmową, w której prezenter jest po prostu bardziej aktywny. Jej sedno nie polega na sprzedawaniu, na przekonywaniu, ale na wręczaniu podarunku…
Nie bez powodu Coughter zauważa, że „wszystko jest prezentacją”. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy z przełożonym, wybieramy się na pierwszą wizytę do przyszłych teściów czy rozpoczynamy nową pracę, jesteśmy oceniani, a na podstawie wrażenia które robimy, formułowana jest określona opinia. Trudno ją niestety zmienić, dlatego za wszelką cenę musisz wystrzegać się wszystkiego, co postawiłoby nas w niekorzystnym świetle. Prezentacja jest jednak również szansą i może odmienić nasze życie i wpłynąć korzystnie na karierę.
Bądź sobą. Opowiadaj historie. Poznaj przygotowany materiał. Rozluźnij się i bądź sympatyczny. Liczy się praca zespołowa. Tylko tyle i aż tyle. W jaki sposób zastosować się do tych rad, jak wynieść jak najwięcej z udzielanych rad? Jest to o tyle proste, że autor posługuje się licznymi przykładami, przytaczając zarówno wypowiedzi znanych przedstawicieli branży reklamowej, a także dzieląc się z nami własnym doświadczeniem.
Kiedy już przyswoimy sobie podstawy skutecznej prezentacji / komunikacji, reszta ogranicza się już do kilku „szczegółów technicznych”. Znacie zasadę reklam wielofirmatowych – maksymalnie osiem słów na bilbordzie? Nie? Pamiętając o przeładowanych prezentacjach z jakimi mamy zazwyczaj do czynienia, autor przypominał tę starą regułę, opracowaną przez specjalistów w swojej dziedzinie. Kiedy prezentację zastępuje recytacja, kiedy ginie narracja, dramatyzm i humor, otrzymujemy tylko bezbarwne slajdy, które nie są w stanie nikogo przekonać do swoich racji. Dlatego też Coughter wyjaśnia, jak dobra i skuteczna prezentacja powinna być zorganizowana, na czym polega schemat ACTION i jak go zastosować, a także jak zwalczyć … „syndrom głosów w głowie”
Książki „Sztuka perswazji i skuteczne techniki prezentacji. Jak wygrać przetarg” nie może zabraknąć w biblioteczce każdego z nas, niezależnie od zawodu, wieku czy płci. To swego rodzaju kompendium sztuki prezentacji, zaprezentowane – jak przystało na specjalistę – w przejrzystej i przystępnej formie. Liczne przykłady z życia sprawiają, że natychmiast znajdujemy zastosowanie zdobytej wiedzy w praktyce, zaś osiągnięty przez autora poziom  daje nadzieję, że my również zdobędziemy mistrzostwo. Z takim przewodnikiem po świecie prezentacji jest to jak najbardziej realne…

wtorek, 18 lutego 2014

Vincent Harris oraz Harlan H.Goerger „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły”

Tytuł: Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły
Autor: Vincent Harris, Harlan H.Goerger
Wydawnictwo: Studio EMKA









„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było słowo” – tak brzmi fragment Ewangelii wg. św. Jana. O znaczeniu słów w komunikacji nie trzeba nikogo przekonywać, to za ich pomocą możemy prowadzić dialog, możemy pieszczotliwie przemawiać do dziecka, wyrażać miłość, ale także stawiać twarde warunki w biznesie. Jak jednak mówić, aby treść komunikatu sprzyjała naszym celom? Jak mówić, żeby zjednywać otoczenie, a nie obrażać? Jak mówić, żeby ludzie nas słuchali i robili to, co chcemy?
W tajniki skutecznej komunikacji wprowadzają nas autorzy książki „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły”. Ekspert od komunikacji pozawerbalnej i mowy ciała Vincent Harris oraz Harlan H.Goerger, wprowadzają nas w świat słów i gestów,  za pomocą których skutecznie uda się nam ominąć słowo „NIE”, tak znienawidzone przez wszystkich, nie tylko przez sprzedawców. Książka napisana jest czytelnym językiem, dostosowanym nie tylko do odbiorcy z kręgów biznesu, ale do każdej osoby, która chce poprawić swój warsztat, doskonalić się i poprawić skuteczność swojej komunikacji.
Złożona z trzydziestu rozdziałów książka, porusza najważniejsze aspekty komunikacji, walczy ze schematami oraz błędnymi założeniami. Po lekturze trzydziestu rozdziałów zmienia się zupełnie nasz sposób myślenia i podejście do wielu kwestii – w tym do tytułowego „NIE”. W każdym z nich otrzymujemy bowiem jedną metodę, a właściwie strategię wpływania na innych. To zarazem skuteczna broń, której możemy użyć za każdym razem, kiedy pragniemy coś osiągnąć, wynegocjować czy po prostu osiągnąć własne cele.
Dowiemy się, jak istotne znaczenie w omijaniu „NIE” ma mowa ciała, jak przy pomocy banknotu dwudziestodolarowego spojrzeć na stresujące wydarzenia z innej perspektywy, jak rozpoznać, kto jest naszym klientem, a także jak zwiększyć siłę perswazji dzięki precyzyjnemu użyciu języka. Wszystkie poznane strategie mają na celu wywołanie określonych zachowań klienta – mogą zmniejszyć jego potrzebę analizowania i szukania wymówek, pozwalają skupić opór klienta na konkretnym problemie, a także zmniejszyć niechęć klienta. Konsekwencją zastosowania tych metod jest wykreślenie z naszych relacji (nie tylko) biznesowych słowa „NIE”, bowiem – stosując rady autorów poradnika – nigdy już „NIE” w odpowiedzi na naszą ofertę nie usłyszymy.
Na rynku jest wiele poradników poświęconych komunikacji, zarówno komunikacji werbalnej, jak i niewerbalnej. Jednak książka „Jak omijać „NIE” w biznesie. Z łatwością sprzedawaj swoje pomysły” nie jest w żadnym wypadku produktem odtwórczym. Wręcz przeciwnie – autorzy prezentują nowatorskie podejście do wielu zagadnień, obalają nawet powtarzane przez lata twierdzenia, jak choćby to, że „w 93 proc. nasza komunikacja jest niewerbalna, a komunikacja słowna decyduje tylko w 7 proc. o skuteczności naszej komunikacji”. Liczne przykłady prezentowane przez autorów pozwalają dokładnie prześledzić działanie metod oraz uniknąć ewentualnych pomyłek w ich zastosowaniu.
Podane metody są banalnie proste i wypada tylko się zastanowić dlaczego nie są stosowane od dawna. A może są, tylko ty jesteś osobą, na której są testowane? Ty jesteś osobą, której niechęć przełamuje rozmówca? Aby zmienić ten stan i przejąć kontrolę nad rozmową, a także podejmowanymi decyzjami, wystarczy krótkie ćwiczenie zaproponowanych technik. Nie potrzeba na ich wdrożenie w życie żadnych nakładów finansowych, nie powodują one strat w ludziach, nie są też metodą generowania sobie wielkiej ilości wrogów. Podane strategie wykorzystują po prostu różne niuanse językowe, które w rezultacie zadowalają dwie strony. A przecież to jest sedno efektywnej komunikacji!

wtorek, 28 stycznia 2014

K.J.Szmidt "Trening Kreatywności. Podręcznik dla Pedagogów, psychologów i trenerów grupowych"

Tytuł: Trening Kreatywności. Podręcznik dla Pedagogów, psychologów i trenerów grupowych
Autor: K.J.Szmidt
Wydawnictwo: HELION








Co by było, gdyby okazało się, iż palenie papierosów podwyższa zdolności pamięciowe? Co by było, gdyby wykryto środek farmakologiczny zapobiegający zdradzie? Co by było, gdyby stolicę przeniesiono do Krakowa? To zaledwie kilka pytań pobudzających zarówno płynność, giętkość, jak i oryginalność myślenia, które w treningu twórczości znane są jako zawieszanie praw fizyki.  Tylko kilka, bowiem całą resztę pytań i specjalnych ćwiczeń pobudzających kreatywność, możemy znaleźć w książce „Trening Kreatywności. Podręcznik dla Pedagogów, psychologów i trenerów grupowych”.  Opublikowana przez wydawnictwo HELION książka Krzysztofa J.Szmidta, jest drugim, poszerzonym wydaniem, cieszącej się niesłabnącą popularnością zbioru.
Autor, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Łódzkiego, kierownik Zakładu Pedagogiki Twórczości, we wstępie przybliża pojęcie kreatywności i akcentuje konieczność pobudzania postaw twórczych. Nie mamy jednak do czynienia z podręcznikiem akademickim, a praktyczną książką, którą można wykorzystać do konstruowania treningu kreatywności. To pozycja obowiązkowa nie tylko dla pedagogów twórczości, ale i dla trenerów i szkoleniowców, nauczycieli wszelkich specjalności, a także studentów pedagogiki. Wiele z tych ćwiczeń jest dobrze znanych, z kilku z nich sama korzystałam na prowadzonych  przez siebie zajęciach. Za każdym jednak razem, przygotowując się do lekcji, spędzałam kilkadziesiąt minut poszukując takich propozycji, które rozbudziłyby zdolność twórczego rozwiązywania problemów czy myślenia kombinacyjnego. Dzięki pracy Szmidta wszystkie te ćwiczenia zostały zebrane, a na dodatek autor zdołał je wypróbować, dzięki czemu wzbogaca opis poszczególnych ćwiczeń o własne wnioski czy odpowiedzi swoich studentów – te stereotypowe i te najbardziej pomysłowe, świadczące o kreatywności.
Książka składa się z czterech części, odpowiadających przyjętej teorii treningu kreatywności. Pierwsza z nich stanowi krótki wprowadzenie w świat kreatywnych umysłów i pojęcia kreatywności. Autor omawia również podstawowe założenia teoretyczno-metodyczne proponowanego systemu ćwiczeń, opartego na koncepcji twórczości, rozwijanej przez angielską uczoną, Margaret Boden.
Część druga zbioru, stanowi opis ćwiczeń treningu kreatywności, rozpoczynającego się od „Rozgrzewki”. Ćwiczenia te mają ułatwić uczestnikom koncentrację na przyszłych zadaniach twórczych, wprowadzić klimat grupowy, a także stymulować operacje myślenia rozbieżnego. Krótkie, proste ćwiczenia rozgrzewkowe zachęcają do myślenia i bawienia się myślą, niemal niepostrzeżenie wprowadzając uczestników zajęć w proces generowania twórczych pomysłów. Kolejnym krokiem są ćwiczenia pobudzające myślenie pytajne, których celem jest stymulowanie zdolności dostrzegania problemów, formułowania pytań i redefiniowania problemów, a także ćwiczenia myślenia kombinacyjnego i transformacyjnego.
W trzeciej części „Kreatywność zaawansowana – metody twórczego rozwiązywania problemów”, autor zawarł opis ćwiczeń związanych z zaawansowanym poziomem kreatywności. Szmidt przybliża tu metody heurystyczne, m.in. burzę mózgów i jej odmiany, metodę SCAMPER, czy metodę lateralną de Bono.
Część czwarta, kończąca książkę, jest opisem podstawowych zasad, które ułatwiają prowadzenie treningów. Autor nie tylko omawia cechy dobrej grupy treningowej czy układy ćwiczeń, ale – korzystając z własnego doświadczenia – dzieli się z czytelnikami normami postępowania dydaktycznego.
Książka „Trening Kreatywności. Podręcznik dla Pedagogów, psychologów i trenerów grupowych” jest nie tylko gotowym do użycia narzędziem, ale zbiorem cennych rad, informacji oraz wskazówek. Dzięki temu prowadzący dane ćwiczenie dokładnie wie, jakich rezultatów po wykonaniu konkretnego ćwiczenia należy się spodziewać, a także dostaje gotowe wzory szablonów, schematów czy arkuszy, które wystarczy powielić, powiększyć i na ich podstawie pracować z grupą.
Kolejność ćwiczeń prezentowanych przez autora wynika ze stopnia ich trudności i złożoności. Klarowny sposób ich prezentacji sprawia, że są zrozumiałe zarówno dla osoby prowadzącej trening, jak i dla uczestników, a dodatkowo w opisach ćwiczeń znajduje się część zwana „archiwum”, w której Szmidt umieszcza informacje o swoich doświadczeniach z danym ćwiczeniem, spostrzeżeniach i rozwiązaniach podawanych przez uczestników prowadzonych przez niego treningów.
Praca Krzysztofa J.Szmidta staje się tym samym pozycją, której nie może zabraknąć w biblioteczce osób prowadzących zajęcia, niezależnie od wieku uczestników grupy czy ich profilu zawodowego. Ponadto, oddając w nasze ręce owoc wieloletniej pracy dydaktycznej, autor przekonuje, że z nauczania można czerpać niekończącą się satysfakcję i inspirację, a także, że … „twórczość cieszy!”


Recenzja została także umieszczona na stronach portalu Granice.pl



czwartek, 9 stycznia 2014

Beata Pawlikowska „W dżungli życia. Wydanie III, napisane na nowo”

Tytuł: W dżungli życia. Wydanie III, napisane na nowo 
Autor: Beata Pawlikowska
Wydawnictwo: G+J








„Szukałam w życiu szczęścia. Wyruszałam w podróż po dobrze oznakowanych drogach. Myślałam, że prowadzą we właściwym kierunku. A potem nagle odkryłam, że te wydeptane trakty to bezduszne pustkowia, gdzie hula dziki wiatr” – tymi słowami Beata Pawlikowska wita czytelników, zabierając ich w podróż po krętych ścieżkach losu, a także po meandrach własnej duszy.
Znana pisarka i podróżniczka od wielu lat realizuje swoje pasje z którymi dzieli się na antenie radia, w licznych programach telewizyjnych, w felietonach i książkach. Literatura, podróże, muzyka i rysunek są obecne w jej życiu, przybliżając ją do szczęścia, wypełniając ją całą, inspirując, ale i przypominając, co jest w życiu ważne.
Nie zawsze tak było. Pawlikowska ma za sobą uzależnienie od alkoholu, epizod narkotykowy, anoreksję i bulimię, szkolne wagary, ciągłe upomnienia od ludzi, którzy za wszelką cenę pragnęli, by się wpasowała w schemat, system. Przez wiele lat jej duszę trawił smutek, serce wypełniała pustka, a omamiony tym co „wypada” i „powinno się” umysł, podpowiadał destrukcyjne sposoby na poprawienie sobie nastroju. Zagubiła się, pragnąc odnaleźć sens życia. Kolejne uzależnienia stanowiły próbę rekompensowania sobie deficytów, które tak naprawdę brały się z chęci, nawet podświadomej, spełnienia oczekiwań otoczenia. Wokół Pawlikowskiej, jak wokół nas wszystkich, byli ludzie nieustannie podający jej właściwy przepis na życie, służący dobrymi radami, nakazujący i zakazujący. Ona się jednak nie dała. Stanowczo protestowała przeciwko bylejakości, unifikacji, naśladowaniu większości populacji. Czuła, że jej przeznaczenie jest gdzie indziej, a co więcej – sama to przeznaczenie kreowała.
Do życia według własnych reguł, do poszukiwania szczęścia nie w innych, a w sobie, do spełniania marzeń i zdrowego egoizmu, Pawlikowska namawia wszystkich w książce „W dżungli życia”. Opublikowany nakładem wydawnictwa G+J poradnik, doczekał się już trzeciego wydania napisanego „na nowo”, jak deklaruje autorka. „Ta książka opowiada o tym, jak szukałam właściwej drogi i jak ją odnalazłam” -  pisze, my zaś możemy tylko podążyć tą drogą, obserwując i ucząc się, często na błędach Pawlikowskiej.
Sięgamy do przeszłości, poznając koleje losu życia Pawlikowskiej, jesteśmy świadkami chwil jej wzlotów, a także spektakularnych upadków. Nie był rozumiana już jako wrażliwa nastolatka, a w miarę upływu czasu otoczenie również nie potrafiło zaakceptować jej takiej, jaka jest. Jej bunt objawiał się na różne sposoby, jednak w żaden sposób nie potrafiła zmienić tego stanu. Może dlatego, że tak naprawdę nigdy nie lubiła siebie, zaś wszystkie jej wysiłki zmierzały do udowodnienia czegoś … komuś…
Pewnego dnia przestała płakać, przestała użalać się nad sobą. Wzięła sprawy w swoje ręce i do tego właśnie nakłania nas - do rozmowy z samym sobą o swoich marzeniach, pragnieniach, ale również rzeczach, które pragniemy w sobie zmienić. Radzi, by postawić na szczerość, by nie próbować oszukiwać samego siebie. To jedyna droga do rozwoju, a także do własnej duszy. Szczerość zaowocuje podjęciem działań, próbą eliminacji tego, co nam się w życiu nie podoba, a także zmianą. W tej drodze do szczęścia warto zająć się nie tylko rozwojem społecznym, zawodowym, ale również duchowym. W myśl holistycznego podejścia, musimy zadbać również o własne zdrowie, bowiem ono da nam siłę i energię do zmagania się z przeciwnościami losu i do kroczenia własną drogą.
„W dżungli życia. Wydanie III, napisane na nowo” zostało również wzbogacone o teksty autorki, które dotąd spoczywały w starej szafie, teraz zaś mogą cieszyć nasze dusze i skłaniać do zastanowienia. Beata Pawlikowska nie tworzy kolejnego poradnika, który czyta się szybko i równie szybko odstawia na półkę, gdzie pokrywa się kurzem. Zdradzając nam intymne niekiedy szczegóły ze swojego życia, swojej przeszłości, nakłania nas do zastanowienia się nad sobą, stosunkiem do samego siebie i do otoczenia. Teksty opatrzone są zabawnymi ilustracjami autorki, które nie tylko poprawiają humor, ale podkreślają wagę słów, zapadając głęboko w pamięć. Po lekturze książki nie pozostaje nam nic innego, jak tylko odważnie zmierzyć się ze swoimi ograniczeniami i, nie bacząc na sceptycyzm innych, zawalczyć o swoje szczęście, szukając go nie w innych, a w sobie…


Recenzja została umieszczona na stronach portalu Granice.pl

środa, 11 grudnia 2013

Larry Winget "Zamknij się ! Przestań narzekać i zacznij żyć, czyli kopniak ku lepszemu życiu"

Tytuł: Zamknij się ! Przestań narzekać i zacznij żyć, czyli kopniak ku lepszemu życiu
Autor: Larry Winget
Wydawnictwo: Druga Strona








Rodzice nie zapewnili mi dobrego startu. To przez nią/ przez niego jestem teraz nieszczęśliwy. Nienawidzę swojej pracy, a każdy kolejny dzień jest dla mnie męczarnią. Pierwszy milion trzeba ukraść więc nigdy nie będę bogaty. Tyję od powietrza i żadne diety tu nie pomogą. Moje dzieci mnie nienawidzą, a na dodatek mają problemy w szkole – wszystko przez towarzystwo, w które wpadły… Czy te zdania nie brzmią znajomo? Czy przypadkiem nie wypowiadasz ich kilkakrotnie w ciągu dnia? Czy stając rano przed lustrem uśmiechasz się szeroko, czy może przeklinasz budzik, swojego szefa, kierowcę autobusu, sekretarkę, a pod koniec dnia nawet siebie – za swoją nieudolność i beznadziejne życie które wiedziesz. Oczywiście byłoby inne, gdyby tylko kolega nie ukradł ci zlecenia, gdybyś zdecydował się na inny kierunek studiów, inna żonę…
STOP! Czas spojrzeć prawdzie w oczy – jesteś dokładnie w takim miejscu, w jakim chcesz być, a jego zmiana nie jest uzależniona od wszystkich wokoło, ale tylko i wyłącznie od ciebie. Przestań zatem jęczeć, przestań użalać się nad sobą, tylko weź się do roboty, bo nagroda nie przyjdzie sama. Choćbyś przeczytał setki poradników o afirmacjach i wizualizacji, choćbyś zgromadził setki płyt motywacyjnych, dopóki nie podniesiesz swoich czterech liter z kanapy i nie zaczniesz działać, nie zmieni się nic. Co najwyżej obudzisz się starszy o kolejny dzień i jeszcze bardziej żałosny …
Jeśli taka wizja cię przeraża, to „Zamknij się! Przestań narzekać o zacznij żyć!”. Do tego właśnie namawia autor książki o tym prowokującym i kontrowersyjnym tytule, która dobitnie uświadamia nam, że jedyną osobą odpowiedzialną za porażkę poniesioną w życiu, jesteśmy my sami. Larry Winget, niepozorny facet z bródką i kolczykami, to trener rozwoju osobistego i jeden z najlepszych motywacyjnych mówców, a przy tym Jedyny Na Świecie Irytujący Mówca, którym to tytułem się wręcz chwali. Nie stara się uchodzić za miłego, jego celem nie jest głaskanie nas po głowie i współczucie z powodu naszego beznadziejnego życia. Jego misją jest obdzieleni nas kopniakiem w tyłek, zirytowanie i doprowadzenie do szewskiej pasji. Taka strategia ma nam pomóc zebrać siły do walki z naszym lenistwem i obezwładniającą bezradnością.
W książce opublikowanej nakładem wydawnictwa Druga Strona, nie waha się obrażać nas, obrzucać wyzwiskami w rodzaju „dupek” czy „palant”. Oburzeni? Prawdopodobnie Wingeta mało obchodzi samopoczucie czytelników. Zakładając, że nikt zadowolony z życia po książkę nie sięgnie, to – jako nieudacznicy  – mamy dwa wyjścia: dać się bezkarnie obrażać, albo rzucić książkę w kąt. Chociaż właściwie, jeśli rzeczywiście nie chcemy dłużej żyć jak dotychczas, lepiej obrazić się, ale książkę przeczytać i to ze świadomością, że sama bierna lektura niczego nie wniesie do naszego życia, a tylko uszczupli nasze oszczędności o ponad trzydzieści złotych. Efekt tych kilku godzin spędzonych na zapoznaniu się z rewolucyjnymi poglądami autora będzie widoczny tylko i wyłącznie wówczas kiedy podejmiemy rzucone przez autora wyzwanie i zdecydujemy się zmienić (a nie zaledwie postaramy się zmienić!). Pomocą służyć ma nam trzydzieści jeden rozdziałów, pełnych irytującego tonu, pouczeń i bezlitosnego wytykania popełnionych błędów, a także ćwiczeń, których realizacja jest obowiązkowa, jeśli faktycznie chcemy zmiany.
Autor pastwi się nad nami bezgranicznie, zarzucając jęczenie, narzekanie, brak odpowiedzialności za swój beznadziejny los. Bezrobotnym zarzuca lenistwo i brak inicjatywy, otyłym lenistwo, obżarstwo i brak ruchu, borykającym się z problemami finansowymi – rozrzutność i brak umiejętności mądrego gospodarowania pieniędzmi. „Jesteś głupi” – mówi otwarcie, wyśmiewając się z naszych słabości i wymówek, które rzekomo nie pozwalają nam ruszyć do przodu.
Winget pisze o przekonaniach, o radości z życia, o religii i duchowości relacjach z ludźmi, dzieciach, seksie, krytyce. Porusza wiele innych, ważnych dla nas kwestii, ale wszystko sprowadza do jednego wniosku – w jakiejkolwiek sferze swojego życia jesteśmy niespełnieni, to sami ponosimy za to winę. Swoim lenistwem, wygodnictwem, brakiem odpowiedzialności i niekonsekwentnym zachowaniem doprowadziliśmy do tej sytuacji, zatem teraz, zamiast płakać po kątach, czas pogodzić się z dotychczasowymi porażkami i zabrać do pracy ze dwojoną siłą, odcinając od przeszłości.
W tekście Larry`ego Wingeta odnalazłam elementy coachingu prowokatywnego, choć jego książce daleko jest do naukowego podejścia do tematu, a poruszane kwestie nie skłaniają do szukania odpowiedzi w sobie, ale do podniesienia poziomu adrenaliny i wyrażenia stanowczego sprzeciwu przeciwko takiemu życiu. Nie jestem zwolenniczką tego typu poradników, ale autor, dzięki swojemu podejściu, dzięki emocjom, które budzi, ma szansę dotrzeć do czytelników i nieco nimi potrząsnąć.
Prawda jest jednak taka, że to, ile tak naprawdę weźmiemy z lektury dla siebie, na ile z niej skorzystamy, zależeć będzie tylko i wyłącznie od tego, czy jesteśmy gotowi stawić czoła problemom, opuścić swoją strefę komfortu i zacząć podejmować decyzje. Zatem „Zamknij się! Przestań narzekać i zacznij żyć!” i to nie od jutra, ale od tej chwili, tego momentu. Nie ma bowiem lepszego czasu niż obecny, żeby przestać być leniwym głupcem i przeistoczyć się w szczęśliwego człowieka – czymkolwiek to szczęście jest!


Recenzja została również umieszczona na stronach portalu Granice.pl

wtorek, 3 grudnia 2013

„Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów”

Tytuł:  Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów
Autor: Maciej Bennewicz
Wydawnictwo: Studio EMKA









Od dziesięcioleci ludzie pragną skontaktować się z innymi cywilizacjami, wierząc, że gdzieś tam daleko w kosmosie istnieje życie, że kiedyś otrzymamy odpowiedź na nasze wezwania. Co jednak taki przedstawiciel innej galaktyki powiedziałby widząc nas, Ziemian i otaczającą nas rzeczywistość. Czy byłby zafascynowany, a może zdegustowany zachodzącymi na Ziemi interakcjami i procesami społecznymi? Czy potraktowałby nas, jako gatunek z góry skazany na porażkę i wyginiecie, czy może przeciwnie – mógłby czerpać od nas pomysły i inspiracje?
Popuść wodze fantazji i wyobraź sobie, że to ty jesteś tym międzygalaktycznym podróżnikiem, dla którego Ziemia jest stacją przystankową. Zamknij oczy i … co widzisz? Być może obraz planety i zamieszkujących go stworzeń chodzących na dwóch nogach i nazywających się ludźmi wcale ci się nie podoba. I wiesz co? Wcale ci się nie dziwię…
Dla tych, których wyobraźnia nie pozwoli na wykreowanie tak futurystycznego i absurdalnego świata, w którym obecnie żyjemy, Maciej Bennewicz przygotował niezwykły hologram. Książka „Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów”, opublikowana nakładem wydawnictwa Studio EMKA,  jest odbiciem otaczającej nas rzeczywistości, a także słabości, lęków i wad zamieszkujących planetę Ziemia mieszkańców. Nie znajdziesz w tym niezwykłym przewodniku laurek, nie znajdziesz peanów pochwalnych na cześć współczesnej cywilizacji. Bennewicz stosuje zasadę brutalnej szczerości, demaskując wszystkie nasze grzechy i grzeszki, zdzierając z twarzy maski i odbierając nam scenariusze do ról, w których się obsadziliśmy. Nic dziwnego zatem, że pozycja ta została okrzyknięta najbardziej kontrowersyjną książką autora, bowiem zawiera prawdę o nas samych, a bardzo często tej prawdy poznać wcale nie chcemy.
„Wy, ludzie, tak wspaniale potraficie ignorować rzeczywistość. Jesteście prawie ślepi i prawie głusi (…)” – tym cytatem z Terry`ego Pratchetta autor rozpoczyna naszą niezwykłą podróż. Poznajemy Kosmitę i ze zdumieniem stwierdzamy że praktycznie wcale się on od nas nie różni – wszak i my niekiedy czujemy się wyobcowani, izolujemy się od społeczności, albo to społeczność z nas rezygnuje. Niekiedy jesteśmy dewiantami, jesteśmy podejrzani, jesteśmy ofiarami, które łatwo napiętnować, oskarżyć. Ta stygmatyzacja jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze, choć – paradoksalnie  – uznanie jakiegoś zjawiska za dewiacyjne zależny nie od samej natury zjawiska, ale od jego społecznego postrzegania.
Kiedy już Kosmita został zidentyfikowany, nie pozostaje nic innego, jak tylko lądować. A gdzie? Na planecie Ziemia oczywiście, miejscu uwielbianym przez zamieszkujących tu ludzi i – prawdopodobnie z powodu tej miłości – systematycznie niszczonym. Nie sądź, że każdy powita cię tu z otwartymi ramionami. Wśród gościnnych frików, którzy gotowi są zaprosić obcego kosmitę pod swój dom, pełno jest tu paranoików, którzy będą obawiać się kradzieży bądź zarażenia, tudzież koloru twojej skóry (a1propos – masz skórę?). Znajdziesz tu również zabójców i trucicieli, cyników, a także polityków, którzy wmawiają wszystkim, że są wielcy, że wiele potrafią i wiele mogą.
Jeśli znalazłeś się wśród Ziemian najlepszą strategią będzie brak zaufania. Pamiętaj: kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one. To takie ziemskie porzekadło, niezwykle prawdziwe niezależnie od zmieniających się czasów. Tylko kosmici go nie znają, zresztą poznasz kilku z nich, jeśli tylko zatrzymasz się tu na dłużej. Wówczas stopniowo zgłębiać będziesz ludzką mentalność, absurdalne zachowania ludzi mających władzę i tych na dole, którzy boją się własnego cienia. Dowiesz się czym jest wolność i dlaczego ludzie potrzebują zniewolenia, poznasz przyczynę zawierania sojuszy i gromadzenia bogactw i przeczytasz o ufności, czyli szczególnym, zanikającym w naszych czasach stanie. I choć wiele razy zadasz sobie zapewne pytanie „Co ja tu robie? Czy rzeczywiście tego chcę?”, to pozostaniesz, by badać przyczyny nienawiści, poznać innych kosmitów – samotników i memów, nałożyć kilka masek i wejść w kilka ról.
Przerażony? Bez obaw (łatwo tak mówić komuś, kto siedzi bezpiecznie w czterech ścianach i zasłania się ekranem komputera), Bennewicz przygotował dla każdego kosmity porady – krótkie notatki  po omówieniu każdego niecodziennego zjawiska, definiujące go i wskazujące możliwe rozwiązania oraz sposoby zachowania. W to wszystko wplecione są też niezwykłe bajki Gonza, pobudzające do myślenia, wejrzenia w siebie i zastanowienia się, kto tak naprawdę jest kosmitą.
Książka „Życie na Ziemi. Poradnik dla kosmitów” to gigantyczna układanka, dla której inspiracją stała się codzienność. To życie na Ziemi rozłożone na czynniki pierwsze, to analiza zachowań – może nie dogłębna, ale zostały w niej uchwycone najistotniejsze elementy, cechy i mechanizmy działań. Z tych fragmentów wyłania się socjologiczny portret człowieka jako jednostki i ludzi jako grupy. Niestety nie zawsze barwy użyte do jego odzwierciedlenia są jasne, podobnie jak nie zawsze czyste są intencje, zamiary i zachowania ludzi. Bennewicz w iście makiaweliczny sposób zmusza nas do konfrontacji z własnym odbiciem i refleksji nad swoją naturą i postępowaniem.
Być może znajdziesz w książce potwierdzenie słuszności swoich racji, być może będziesz musiał nieco nad sobą popracować. Jedno jest pewne – książka Bennewicza nie jest pozycją, którą można przeczytać w chwili relaksu i odstawić na półkę, by ozdabiała designerski mebel swoją prostą, choć stylowa okładką. Książka Bennewicza to raczej broń wymierzona w ludzkość, choć jej przeznaczeniem nie jest zabijać, ale zmieniać. O ile oczywiście mamy w sobie nieco samokrytyki i wrażliwości, by wyczuć wcale nie subtelną ironię i prześmiewczy ton autora. To sprawia, że mamy do czynienia z pozycją wyjątkową, unikatową, iście kosmiczną – cokolwiek by to miało znaczyć!